|
Redaktor: Piotr Postrożny
|
|
2011-07-03 20:11:00 |
Marcin Kozioł: Byłem gotowy do gry pod koniec poprzedniego sezonu Karuzela transferowa w pełni. W Internecie pojawiły się również informacje, że niepewna jest przyszłość jednego z przyjmujących Stali, który rzekomo jeszcze nie doszedł do pełni zdrowia po operacji kolana. Marcin Kozioł dementuje tę informację, twierdząc, że był gotowy do gry już pod koniec ubiegłego sezonu.
Magdalena Jagintowicz: Minionego sezonu raczej nie możesz zaliczyć do udanych. Większość meczów oglądałeś z trybun z powodu kontuzji. Czy udało Ci się już wrócić do pełni zdrowia?
Marcin Kozioł: Rzeczywiście, sezon miałem praktycznie stracony. Po bardzo udanym początku przydarzyła się kontuzja kolana i pod koniec listopada musiałem poddać się operacji. Operacje przeszedłem w jednej z najlepszych klinik w Polsce, u jednego z najlepszych specjalistów w tej dziedzinie, więc nie pozostaje nic, tylko wierzyć w to, że wszystko zostało dobrze zrobione. Dzisiaj czuję się już bardzo dobrze i o przebytej operacji przypomina mi jedynie blizna.
W Internecie ukazały się informacje, że nie wiadomo, kiedy wrócisz do formy po operacji kolana. Chciałbyś coś na ten temat powiedzieć?
Nie za bardzo wiem, kto to powiedział i jak mam się do tego odnieść. Byłem już gotowy do gry pod koniec poprzedniego sezonu, lecz na turniej o miejsca 5-8 do Wałcza nie pojechałem, podobnie jak kilku innych chłopaków z drużyny, z powodu oszczędności.
W związku z tym, że Twój sezon był stracony zapewne nie możesz doczekać się kolejnego.
Czuję ogromny głód siatkówki. Zdając sobie sprawę z moich zaległości, okres przygotowawczy rozpocząłem już praktycznie w maju. Treningi na piasku, na siłowni, czy bieganie po górach nie oddadzą jednak emocji i atmosfery panującej na meczu, dlatego z niecierpliwością czekam na nowy sezon.
Karuzela transferowa trwa. Jakie są Twoje plany na nadchodzący sezon? Zostajesz w Nysie czy masz już może jakieś propozycje z innych klubów?
Propozycje się pojawiły, ale jest ich mniej niż w poprzednich sezonach. Natomiast, jeśli sytuacja w Nysie będzie jasna i klarowna, a zarząd klubu ureguluje zaległości wobec mojej osoby za poprzedni sezon to nie wykluczam dalszych występów w Stali.
Z zawodnikiem rozmawiała Magdalena Jagintowicz – www.siatkowka.net
|