siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Paweł Nowak   
2011-07-02 19:23:47

Image
Nikodem Wolański: Siatkówka to całe moje życie

Nikodem Wolański rozgrywający reprezentacji Polski kadetów w wywiadzie dla volley24.pl opowiada m.in o nieudanych Mistrzostwach Europy, relacjach z trenerami i swoich siatkarskich idolach. 

Jak zaczęła się Twoja przygoda z siatkówką ?

To było chyba w trzeciej klasie podstawówki, poszedłem do trenera Macieja Zajęckiego. Zabrała mnie tam mama, bo dowiedziała się gdzieś, że właśnie są zajęcia z siatkówki. Wcześniej grałem w piłkę nożną, ale jakoś nie pasował mi ten sport. Może dlatego, że zawsze byłem wysoki. Powiedziałem sobie „spróbuję w tą siatkówkę”. Miałem szczęście, że trafiłem na takiego człowieka, który poprowadził moją karierę już w podstawówce, jeśli można to nazwać karierą.

To znaczy, że siatkówka nie była Twoim pierwszym kontaktem ze sportem ?

Każdy chyba zaczyna od piłki nożnej (śmiech). Jedni ciągną to dalej, inni później znajdują tą swoją dyscyplinę. Ja należę do tych drugich.

Trenerzy od razu widzieli Cię na pozycji rozgrywającego ?

Wszystko zaczęło się w mini grach. Graliśmy w dwójkach, trójkach, czwórkach. Zawsze atakowałem z racji mojego wzrostu. Tak naprawdę rozgrywać zacząłem w pierwszej klasie gimnazjum u trenera Bogusa.

A jak układa się Twoja współpraca z trenerem Zendełem ?

Nigdy nie miałem problemów z dogadaniem się z trenerami. Wiadomo, że dużo od nas wymagają  i chcą abyśmy daleko zaszli. Myślę, że z trenerem Zendełem również nie ma zgrzytów.

A któremu trenerowi do tej pory zawdzięczasz najwięcej ?

Trenerowi Zajęckiemu, bo to on zaszczepił we mnie tą siatkówkę. Sprawił, że się w niej zakochałem do szaleństwa.

Masz siedemnaście lat a na swoim koncie już udział w ME, jesteś też klubowym mistrzem Europy. Jak na swój wiek masz się czym chwalić…

Myślę, że mam się czym pochwalić, ale również mógłbym na pewno osiągnąć coś więcej. Chociażby te Mistrzostwa Europy. Myślałem, że ta ósemka to było takie minimum. Do głowy nawet nie przychodziło mi to, że może nas tam zabraknąć. Pierwsze sześć drużyn ME jedzie na Mistrzostwa Świata i ja już myślami byłem na tych MŚ. Było to dla mnie takie trochę oczywiste, że pojedziemy do Argentyny walczyć o ten tytuł. A tu taka klapa. Może mam trochę tych osiągnięć, ale jestem bardzo ambitny i chcę już być ten szczebelek wyżej. W przyszłym roku są ME i jeśli będę na nie powołany to chcę udowodnić, że ta 4 to jest miejsce dla nas.

A co poszło nie tak w Turcji, że właśnie nie było tej ósemki ?

Ciężko mi jest odpowiedzieć na to pytanie. Trener powiedział, że to wszystko rozegrało się w naszych głowach. W pewnej części na pewno tak. Pierwszy raz byliśmy na ME i to nie zdarza się na co dzień. Nie jeździmy na ME co roku i spotykamy się w tym samym gronie, wszyscy się znamy. Teraz na przykład byłem po raz drugi na mistrzostwach Polski kadetów to wiadomo, że grało mi się dużo łatwiej. A co nie poszło ? Umiejętnościami na pewno nie byliśmy słabsi. W meczu z Turcją zagraliśmy super siatkówkę i wygraliśmy 3:1.

Z Twojej wypowiedzi można wywnioskować, że tzw. „sodówka” Ci nie szkodzi ?

Nie myślę, że nie. Nie ma takiej opcji.

Twój dobry znajomy Michał Kaczyński został zawodnikiem AZS-u Częstochowa. Myślisz, że do on sobie radę w PlusLidze ?

Mam nadzieję, że tak. Ja życzę mu wszystkiego najlepszego. Jest to mój dobry kolega i chciałbym, żeby mu się udało. Pokaże ten szlak, czy jest łatwo czy nie. Wiadomo, że on nie będzie szóstkowym zawodnikiem. Mam nadzieję, że jakieś występy zaliczy i że będą one jak najlepsze.

Przesuńmy się dwa-trzy lata do przodu. Dostajesz propozycję z kilku klubów. Wybierasz AZS, który stawia na młodych zawodników czy idziesz do lepszego klubu i będziesz oglądał mecze z trybun ?

Ja postawiłbym na klub w którym miałbym szansę grania. Podobnie jak Michał, który może mieć szansę grania. W Częstochowie są starsi zawodnicy, którzy mogą nie wytrzymać trudów całego sezonu. Myślę, że jest to dla niego bardzo korzystna sytuacja. Ja bym postąpił podobnie i postawił na grę nie na pieniądze. Jeśli będziesz dobry to te pieniądze dostaniesz wcześniej czy później. A żeby kluby Cię wypatrzyły to trzeba grać a nie stać i klaskać w kwadracie.

Jak to kiedyś powiedział Wojciech Gradowski czy Piotr Łuka na „klaskierze”

(śmiech) No dokładnie. Co z tego, że na „klaskierze” będziesz dostawał duże pieniądze jak nie będziesz miał szansy na rozwój.

Każdy ma swojego idola, podpatruje jego ruchy, zagrania. Kto jest Twoim idolem ?

No na pewno Lloy Ball i Pierre Pujol, który będzie teraz grał w Kielcach co mnie bardzo ucieszyło. Chociaż bardzo mnie to zdziwiło.

Dlaczego akurat oni ?

Ball jest niesamowity w tym co robi. Wszyscy wiedzą gdzie on zagra a i tak idą w inną stronę. To jest coś nieprawdopodobnego co on wyprawia.

A Pujol ?

Bo jest takim trochę… świrem dla mnie. Ma bardzo fajny styl gry oraz ogromne poczucie humoru. Widać, że świetnie dogaduje się z kolegami z drużyny.

A wymorzony klub ?

Nie ma takiego. Moim marzeniem jest gra w reprezentacji Polski. Zobaczymy jakie kluby będą najlepsze w przyszłości (śmiech) Ja po prostu chcę dobrze grać w siatkówkę a gdzie będę grał to nie ma znaczenia.

Zawsze trzeba stawiać cele, aby wiedzieć do czego się dąży. Jakie Ty stawiasz sobie cele ?

Na pewno gra w PlusLidze w pierwszej szóstce jakiejkolwiek z drużyn. To jest coś do czego dążę na każdym z treningów teraz. Na dodatek mam teraz drugi raz v-ce mistrzostwo Polski

Takie miejsce w którym wiesz, że jesteś dobry ale czegoś brakuje…

Dokładnie. Dlatego teraz jak biegam czy jak się podciągam robię tyle ile sobie wcześniej założyłem. Czasami miałem tak, że miałem do zrobienia dziesięć powtórzeń a ja zrobiłem osiem, bo nie dawałem rady i tak było łatwiej. A teraz mówię sobie jak nie zrobisz tych dziesięciu to nie zostaniesz tym mistrzem Polski tylko cały czas będzie czegoś brakować. I tłumaczę sobie, że te dwa powtórzenia podniosą pozycję i w końcu będę tym mistrzem Polski.

A jak było z tymi dwoma v-ce mistrzostwami ?

Strasznie dużo o tym myślę. W zeszłym roku już prawie mieliśmy to złoto. Wygrywaliśmy 2:1 w setach i 22:19. Medal już prawie wisiał na szyi no ale, się nie udało i całe wakacje ten mecze zawracał mi głowę. Teraz jest trochę „lżej”, bo wygraliśmy pierwszego seta a potem trzy przegraliśmy. Jednak myślę, że na tą drużynę to jest dobry wynik.

W tak młodym wieku dużo czasu spędza się ze znajomymi. Nie brakuje Ci tego ?

Ja mam codziennie treningi. Nie mam czasu zastanowić się nad tym. W trakcie roku szkolnego jest strasznie mało tego czasu wolnego. Jak przyjeżdżam do Częstochowy to zawsze zdążę spotkać się ze znajomymi, oczywiście nie wszystkimi i z tego powodu niektórzy się na mnie za to obrażają.

Jesteś pierwszym rozgrywającym drużyny i w klubie i w kadrze. Na dodatek młodzieńczy stres. Jak sobie radzisz z tym przedmeczowym zdenerwowaniem ?

Na pewno muzyka. To jest coś bardzo ważnego w moim przygotowaniu do meczu. Staram się jakoś wyłączyć. Ale czy ja jestem pierwszym rozgrywającym kadry ?

No jeśli wybiegasz w pierwszym składzie to jesteś…

Łukasz Zugaj uzupełniał mnie na kwalifikacjach do ME. Marcin Janusz był razem ze mną na ME i myślę, że dobrze się uzupełnialiśmy. Nie czuję się pierwszym rozgrywającym, my się po prostu uzupełniamy. Chcemy sobie pomagać a ja gram więcej. Jakaś większa odpowiedzialność na mnie jest i teraz też za te ME spadam odpowiedzialność na mnie, bo wiadomo zawsze jak idzie coś nie tak to przez rozgrywającego

To rozegranie to taka czarna pozycja. Jak ganić za złą grę to rozgrywającego, bo źle rozgrywa. A jak chwalić to atakujących, bo kończą akcję a o rozgrywającym się zapomina…

No dokładnie(śmiech) . To jest taka trochę niewdzięczna pozycja. Oczywiście mecz z Serbią w pełni idzie na moje konto, biorę go na siebie.

Młodzieńczość cechuje się zmiennością. Czy masz jakąś alternatywę gdyby z siatkówką poszło coś nie tak ?

Kurczę. Nie zastanawiałem się nigdy nad tym. Ja jestem po prostu przesiąknięty siatkówką. Mam straszne parcie do tego celu, który sobie wytyczyłem czyli to granie na poziomie PlusLigi i nie jestem sobie w stanie wyobrazić życia bez treningów. Jakbym miał zacząć gdzieś pracować w biurze czy gdzieś to jest dla mnie nie do pojęcia, nie jestem w stanie sobie tego wyobrazić. Siatkówka to całe moje życie.

Życie siatkarza to życie na walizkach, non stop w rozjazdach. Wiesz co Cię czeka w przyszłości ?

Na razie mam tego zadatek, bo mieszkam w szkole a nie w domu. To jest takie przygotowanie do tego życia. Wiadomo, że będę mieszkał w innych miastach. Wydaje mi się, że dam radę

Coraz więcej klubów stawia na młodych zawodników. W każdej drużynie znajdzie się choćby jeden-dwóch młodych. Jest to bardzo pozytywny bodziec dla was, że będziecie mieli się gdzie dalej rozwijać…

No dokładnie! To jest super okazja. Chodzi tylko o to, żeby tam się dostać. Jak już się dostaniesz do jakiegoś klubu to już jest łatwiej się wybić.

Jak się już dostaniesz to dostajesz takiego pozytywnego „kopa”

Zgadza się. I wtedy to jest motywacja do osiągnięcia kolejnego celu.

A poziom PlusLigi z każdym rokiem wzrasta…

I bardzo dobrze. Niech jeszcze wzrasta, my młodzi będziemy wtedy mieli się od kogo uczyć.

Teraz masz wakacje. Gdzie planujesz ładować akumulatory ?

Wczoraj już biegałem w Częstochowie (śmiech). Siłownia oczywiście też, ale te ceny są kosmiczne. To, że ja mogę iść sobie w szkole na siłownie za  darmo tylko schodząc po schodach to jest coś fantastycznego. Ale pewnie będę musiał wydać te pieniądze i dobrze przygotować się do zbliżających się imprez. Na pewno trochę czasu spędzę u taty w Belgi, później do Ustki ze znajomymi a potem to już cały Sierpień mam dwa obozy w Krośnie. Myślę, że właśnie tam naładuję mój akumulator (śmiech).

Z Twojej wypowiedzi wnioskuję, że warunki jakie zapewnia wam SMS są naprawdę dobre, macie się gdzie rozwijać…

Naprawdę nie musimy się o nic martwić. Do szkoły jeździmy windą. My naszą salę nazywamy „wagonem”. Wszystko jest ustawione pod te zbliżające się ME aby zmazać plamę z Turcji.

Na koniec. Czego mogę Ci życzyć ?

Myślę, że na pewno dużo zdrowia, sezonu bez żadnej poważnej kontuzji i powołania do dwunastki na MEJ, a tam już medalu!

I tego Ci bardzo serdecznie życzę. Dziękuje za rozmowę

Rozmawiał Paweł Nowak

źródło: inf.własna

 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (3)
1. Dodane przez Jaa, w dniu - 14-09-2011 13:17 , IP: 95.40.81.151
No super wywiad , ogolnie wszystko najsowe ! 
mecze the best ;D
2. Dodane przez Rafciu, w dniu - 02-07-2011 21:57 , IP: 193.138.241.40
Wywiad naprawdę na poziomie! Nieszablonowe pytania, zadawane również na bieżąco do rozmowy. Kawał dobrej roboty! Pozdrawiam! :)
3. Dodane przez kibic, w dniu - 02-07-2011 20:09 , IP: 188.33.40.248
jego zachowanie na finale MP w Bydgoszczy było żenujące, powinien sie nad soba zastanowić, generalnie fajny wywiad ale to co facet tam wyprawiał i jego koledzy ... przykro było patrzeć, zreszto zostało to ocenione przez inne zespoły 7 druzyn . Delic jako jedyny na zakończenie nie dostał braw od pozostałych ekip!!! 
na forum tez sie im dostało... , a moze byli zbyt pewni siebie...
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x