|
Redaktor: Szymon Dawidziak
|
|
2011-06-25 19:23:34 |
Gruszka: Najłatwiej powinna mieć ResoviaPiotr Gruszka uważa, że polskie zespoły siatkarskie w losowaniu Pucharu CEV i Challenge Cup trafiły na rywali, których bez większych problemów powinni pokonać i awansować do kolejnej fazy. Najtrudniej będzie miał Tytan AZS Częstochowa.
Ekipa spod Jasnej Góry zmierzy się w 1/16 finału Pucharu CEV z Halkbankiem Ankara, w którym Gruszka występował przed urazem barku. - Z Turkami u nich zawsze gra się ciężko. Atmosfera meczu i nie zawsze bezstronni sędziowie powodują, że trudno jest rywalizować z nimi na ich terenie. Poza tym zespół ma się znacznie wzmocnić. Już doszedł nowy atakujący Łotysz Gundars Celitans, a z zapowiedzi wynika, że nie są to ich ostatnie zakupy - powiedział Gruszka.
Najłatwiej, według atakującego reprezentacji, powinna mieć Resovia Asseco Rzeszów. - Brązowi medaliści mistrzostw Polski mają znakomity zespół i duży potencjał. Oczywiście zlekceważyć nie można żadnego rywala, ale Lausanne UC jest drużyną, którą powinni przejść - ocenił.
Największą niewiadomą pozostaje dla niego AZS Politechnika Warszawska, która zagra ze zwycięzcą rywalizacji między białoruskim Metalurgiem Żłobin i norweskim Nyborg Bergen. - Jak się patrzy na potencjalnych rywali warszawski zespół nie powinien mieć kłopotów, ale Politechnika jest w przebudowie. Wielu zawodników odeszło, niewielu przyszło. Trzeba przede wszystkim poczekać jaka zostanie stworzona drużyna w stolicy, wtedy będzie można coś więcej powiedzieć - zaznaczył. źródło: sports.pl
|