|
Redaktor: Paulina Stańczyk
|
|
2011-05-23 21:45:29 |
125 tysięcy złotych albo dwuletnia reklamaTadeusz Kupidura poinformował Stowarzyszenie Czarni Radom, że gotowy jest odstąpić akcje klubu za 125 tysięcy lub za symbolicznną złotówkę jeśli w nazwie klubu przez dwa lata będzie nazwa jego firmy produkującej kostkę brukową.
- Takie warunki przedstawił nam prezes Kupidura. Przekazałem kolegom ze stowarzyszenia jego propozycje. Nie podjęliśmy jeszcze żadnej wiążącej decyzji. Ani na jakich warunkach przejmiemy akcje, ani nawet czy w ogóle podejmiemy takie działania. To nie jest takie proste, jak się mogłoby wydawać. Kupno akcji to jedno. Problem polega na tym, by zapewnić budżet na funkcjonowanie nowemu klubowi w przyszłym sezonie. Mało tego, trzeba myśleć o przyszłości i mieć zapewnione środki z wyprzedzeniem, nawet na jeszcze następny sezon - mówi Sylwester Strzylak, który prowadzi rozmowy z dotychczasowym właścicielem Jadaru. Sylwester Strzylak nie kryje, że do nabycia akcji długa droga. - Oczywiście, że chciałbym, by co najmniej pierwszoligowa siatkówka, a w przyszłości ponownie PlusLiga, była w naszym mieście. Jednak twarde warunki ekonomiczne też mają znaczenie. My jako stowarzyszenie nie jesteśmy w stanie zapewnić pełnego utrzymania drużyny. 50 członków naszej organizacji wpłaca miesięcznie po 600 zł, to daje kwotę nieco ponad 300 tys. zł rocznie. A budżet I-ligowego zespołu to lekką ręką milion więcej - dodaje jeden z najlepszych polskich sędziów siatkarskich. więcej w radomskim wydaniu Gazety Wyborczej
|