|
Redaktor: Paulina Stańczyk
|
|
2011-05-10 19:16:53 |
System motywacji według Dominika KwapisiewiczaTrener pierwszoligowego Jadaru Radom, który obecnie w barażach walczy o miejsce w Pluslidze zasłynął w tym sezonie z bardzo żywiołowych reakcji. O tym jak motywuje swoich zawodników opowiada w wywiadzie dla Echa Dnia.
Mecze z Fartem Kielce dostarczyły dużo emocji?
Dominik Kwapisiewicz: - Zwłaszcza pierwszy, nawet te przegrane sety, bo wierzyłem, że jeszcze możemy wygrać ten mecz. Drugi był jednak mniej emocjonujący.
Pańskie reakcje są bardzo żywiołowe. Sędziowie często sięgają po żółtą kartką?
- Przez cały sezon dostałem tylko jedną żółtą kartkę, w Nysie. Nie mam obaw, że zostanę ukarany, bo ja nie pyskuje sędziom, nie krytykuje ich decyzji. Ja po prostu reaguje na to, co dzieje się na boisku i okazuje swoje emocje. Gdy zdobędzie punkt, to się cieszę, jak go stracimy, jestem zły.
A nie obawia się pan, że przybędzie panu od tego siwych włosów?
- Włosy to dla mnie żaden problem. Mogą być siwe, może ich nie być.
Przed środowym, trzecim meczem sięgnie pan po sprawdzone metody motywacji, czy zaskoczy zawodników czymś nowym?
- Po drugim meczu w Kielcach wpadłem do szatni i zrobiłem raban, a to chyba sprawdzony sposób. Wierzę, że to pomoże.
więcej w Echu Dnia
|