|
Redaktor: Paulina Szymczak
|
|
2011-05-03 09:27:17 |
ME kadetek: Druga porażka Polek- Te dwie przegrane końcówki podcięły nam skrzydła. Tak niewiele nam w nich zabrakło. Za dużo było ataków w blok – prosto przed siebie, a nie po kierunkach – podsumowała nasza kapitan.
Można za bardzo chcieć? Można. Po raz kolejny zemściły się niewykorzystane szanse i młode polskie siatkarki uległy liderkom grupy II Mistrzostw Europy kadetek w Ankarze 0:3. Serbki bronią w Turcji srebrnego medalu sprzed dwóch i czterech lat. Albo inaczej mówiąc, szykują się na złoto, bo wymieniane są w gronie głównych faworytek do zwycięstwa. Złoty medal wywieźli kilkanaście dni temu Ankary serbscy kadeci. Nic dziwnego, że trener Polek Andrzej Peć zdecydowanie wymienił Serbię jako najgroźniejszego rywala.
- Motywacja była jeszcze większa niż przed spotkaniem z Turcją, bo wiedziałyśmy, że ten mecz może nam dać już niemal pewne miejsce w półfinale – mówiła po spotkaniu kapitan Iga Chojnacka. W niedzielę nasza środkowa była najskuteczniejsza na boisku. Serbki nie pozwoliły jednak rozszaleć się żadnej zawodniczce. Ale i one musiały wytoczyć wszystkie działa by toczyć z biało-czerwonymi wyrównaną walkę. Najgroźniejsza armata – atakująca Mina Tomić z powodu problemów z mięśniem czterogłowym została jednak na ławce rezerwowych. - To nie ułatwiło nam drogi. Serbki mają równie solidne skrzydłowe – oceniła Chojnacka. Naszym też niczego nie brakowało stąd tak zażarta walka od pierwszych minut. We wtorek wszystkie zespoły mają wolne. W środę biało-czerwone zmierzą się z Czechami i na koniec z Hiszpanią (transmisja na żywo na stronie www.voleyboltv.com). W poprzednich spotkaniach Polki przegrały 2:3 ze Słowenią i pokonały Turcję 3:1. więcej na stronie PZPS.pl
|