1. kolejka półfinałówZa nami pierwsze mecze półfinałowe w Serie A. Obyło się bez niespodzianek. Pewne zwycięstwa odniosły drużyny z Trento oraz Cuneo, a najlepszymi zawodnikami wybrani zostali Jan Stokr oraz Vladimir Nikolov.
Itas Diatec Trentino - Casa Modena 3:0 (25:15, 25:14, 25:18) Skład Itas Diatec Trentino: Kaziyski (12), Birarelli (9), Juantorena (10), De Oliveira (2), Sala (4), Stokr (15), Bari (L) oraz Leonardi, Della Lunga (1), Żygadło, Sokolov, Colaci (L) Skład Casa Modena: Kooistra (6), Bruno (2), Dennis (3), Creus (5), Casoli (5), Diaz (3), Manir (L) oraz Fabroni, Berezhko, Casadei (1), Piscopo (1) MVP: Jan Stokr
Bre Banca Lannutti Cuneo - Lube Banca Marche Macerata 3:1 (15:25, 25:23, 25:17, 25:21) Skład Bre Banca Lannutti Cuneo: Mastrangelo (7), Wijsmans (15), Grbic (3), Nikolov (18), Patriarca (6), Volkov (10), Henno (L) oraz Montagna, Peda Skład Lube Banca Marche Macerata: Savani (12), Vermiglio (2), Conte (12), Stankovic (11), Omrcen (14), Podrascanin (11), Paparoni (L) oraz Lampariello, Martino (1) MVP: Vladimir Nikolov
inf.własna/legavolley.it
1. Dodane przez Mateusz, w dniu - 28-04-2011 21:25 , IP: 81.26.0.21 Modena zniszczyła Trentino! 3-0 W trzecim secie istny pogrom 25-8. Nie pamiętam takiej bezsilności Kazinskiego i Juantoreny. Świetne zagrywki Modeny a szczególnie Dennisa, porgążyły Trento.
|
2. Dodane przez ;), w dniu - 26-04-2011 19:39 , IP: 31.134.55.121 Oczywiście, że nie trudno to wyłapać. Ale skoro posyła do swoich środkowych piłki, a te ataki przez siatkę nie przechodzą, to o czym to świadczy ? Sam Bruno się gotował jak widzial, że jego koledzy tych piłek nie kończą. Biorąc pod uwagę to jak grali w ostatnich meczach, a wczoraj zaledwie 40% to nic wielkiego. Fakt faktem, skrzydła nic nie grały, ale zobacz na Zagumnego - Witczakowi nie idzie, to każdą piłę do niego sypie, żeby się przełamał i to skutkuje. Niech grają jak chcą, z Trentino tak szans nie mają, ale przez to mecz był cieniutki, bo żadna przesunięta krótka z 4 metra nie znalazła miejsca w boisku.
|
3. Dodane przez as, w dniu - 26-04-2011 19:04 , IP: 87.246.233.123 S ma rację, bruno MUSI GRAC SRODKIEM zeby cokolwiek ugrac, bo skrzydlowi są bardzo slabi, atakujacy tez zgral kaszankę, dlatego musi ryzykowac, skoro tyle lat ogladasz siatkokwe, chyba nie trudno to wylapać prawda:?
|
4. Dodane przez ;), w dniu - 26-04-2011 16:52 , IP: 31.134.55.121 s - tak, tyle, że mając przyjęcie na 4 metr po co Bruno ryzykował i wrzucał krótką do Kooistry a ten żadnej nie kończył, bo trafiał w blok, albo w siatkę ? Jeżeli się nie da, to gram skrzydłami, takie to trudne ? Przez to mecz stał na bardzo niskim poziomie. To jest moje wrażenie, bo wiem co potrafi Bruno, siatkówką interesuję się już od wielu lat, więc nie musisz mnie niczego pouczać. To jest forum, mówię tutaj o swoich odczuciach. Wcześniejsze mecze Brudno zagrał kapitalnie właśnie środkiem, ale Trentino go rozpracowało i nie dało zbyt wiele pograć. Jeżeli już jego środkowi trafiali w piłę, to były to zwykłe zdrapki które Bari bronił w punkt.
|
5. Dodane przez patrycja, w dniu - 26-04-2011 16:48 , IP: 84.38.208.61 mam pytanie, gdzie w internecie można oglądać mecze Serie A ? ani eurosport 2 ani rai uno nie mam, więc zostaje mi jedynie sieć, a nie mogę nic znaleźć
|
6. Dodane przez s, w dniu - 26-04-2011 12:03 , IP: 83.28.237.125 ta uwaga o szkole, nie była do ciebie Michał, tylko do ;) po prostu jak się czyta głupoty o wyższości rafy nad bruno, chłopakiem baaaardzo niedocenianym przez niektórych "fachowców" co do rafy: pewnie, że potrafi rozgrywać, ale nie oszukumy się : z takimi skrzydłami to nawet woicki by zdobył majstra:) pozdrawiam
|
7. Dodane przez Michal, w dniu - 26-04-2011 11:55 , IP: 83.7.19.96 W ogóle nie rozumiem co ma na celu to za dyskusja na temat tego, kto by istniał a kto nie przy stracie poszczególnych zawodników, chyba ktoś tu posezonowe żale wylewa. Ale tak to jest, jak się nasłucha paplania Swędrowskiego o dwóch równych szóstkach Skry, które by się w finale PL biły, a i pewnie batalię o koronę europy wyrównaną stoczyły. Nie ma drużyny, która ma dwie równe szóstki, to oczywiste, że bez kluczowych zawodników każda drużyna traci na wartości, chyba nikt nie będzie sadzać na ławkę zawodnika z pensją odpowiednika z podstawowego składu. Co do "konfrontacji" Bruno z Rafaelem (jeśli ta uwaga o szkole była skierowana do mnie) to wyraźnie napisałem, że różnicę zrobiła zagrywka.
|
8. Dodane przez s, w dniu - 26-04-2011 11:08 , IP: 83.28.237.125 widac, że jeszcze się szkoła nie zaczęła. jak mozna w ogóle po wczorajszym meczu porównywać bruno i rafe? przeciez ten pierwszy w większośći nie miał nawet szans zeby dobiec do pilki po przyjęciach kolegów... a pisanie, że chlopak "po prostu się spalił, w sumie chłopak w reprezentacji nie przywykł do grania z zespołami wysokiej półki, bo Brazylia jest, potem długo długo nic." to już w ogóle pisał ktos, kto nie ma pojecia o siatkówce.
|
9. Dodane przez ;), w dniu - 26-04-2011 10:32 , IP: 31.134.55.121 Nie oszukujmy się. Jak Skra bez Wlazłego i Kurka, jak Resovia bez Grozera i Alka, jak ZAKSA bez Zagumnego i Idiego, jak Cuneo bez Parodiego i Nikolova tak Trentino bez Juantoreny i Stokra. Tyle, że w Polsce po stracie tych zawodników nie miałby kto grać. W Cuneo jest jeszcze Wijsmans, a w Trentino Kazik i młody, lecz utalentowany Sokolov.
|
10. Dodane przez eder, w dniu - 26-04-2011 09:00 , IP: 83.8.11.123 Jakby miel;i grac tak jak Cuneo, bez swojego najlepszego przyjmujacego, to nie bylbym pewny, czy poradziliby sobie z Cuneo
|
11. Dodane przez he, w dniu - 26-04-2011 08:23 , IP: 89.231.223.107 prawda jest taka, że jesli trafilo by sie tak jak w Resovii, że: ktoś z dwojki Osmany/Matej i Stokr by wypadl to by Trenta nie bylo :)
|
12. Dodane przez ;), w dniu - 25-04-2011 23:02 , IP: 31.134.55.121 Dokładnie. Rafa dziś zadziwiał mnie tą imitacją ataku z drugiej piłki. Trentino pokazuje, że jest zespołem, nie zlepkiem indywidualności jak niektórzy twierdzą. Każdy coś wnosi do gry. Fakt faktem, że bez Juantoreny to ten zespół nie byłby TYM zespołem, ale ogólnie gra jest coraz lepsza. Modena rozbita, a to wrzucanie z 3 metra krótkiej przez Bruno, no niestety - nie wychodziło. W meczach z Monzą to zagranie przynosiło efekty, ale po drugiej stronie nie stał Sala i Birarelli. Bruno po prostu się spalił, w sumie chłopak w reprezentacji nie przywykł do grania z zespołami wysokiej półki, bo Brazylia jest, potem długo długo nic. Podobnie jest z Trentino. Są oni i długo długo nic, oczywiiście na świecie. Cuneo w tym roku wydaje się nie obroni trofeum - niby jeden mecz, ale jak widze napalonego Jauntorene, to raczej współczuje Wijsmansowi, bo będą w niego strzelać jak w kaczki.
|
13. Dodane przez Michal, w dniu - 25-04-2011 21:50 , IP: 83.7.19.96 Aha i spora pochwała dla gry defensywnej Trento, oczywiście wszystko zależy od tego kogo się podbija, jednak widać, że Stojczew rozumie, iż trzeba wymagać sporej ofiarności także w tych mniej siłowych aspektach gry.
|
14. Dodane przez Michal, w dniu - 25-04-2011 21:42 , IP: 83.7.19.96 Jedyny pozytyw po stronie Modeny to Kooy, bo to de facto jedyny zawodnik z parametrami fizycznymi, które pozwalają walczyć z murem trydenckim, reszta była konsekwentnie leczona blokiem. Casoli jak zwykle stabilny, ale dostał mało piłek. Pojedynek brazylijski na rozegraniu zdecydowanie na korzyść Rafaela, kilka kapitalnych zagrań (szczególnie imitacja ataku z drugiej piłki, w konsekwencji czysta siatka dla Stokra), koleś pokazuje, że nie jest tam z przypadku, a że często ogranicza go ściśle narzucona taktyka to już inna sprawa (patrz np. Rafael w Resovii). Oczywiście na rozegranie bardzo duży wpływ miała na to zagrywka, którą gospodarze jak zwykle demolowali przeciwnika, za to po stronie Modeny jedynie pojedyncze, strzały Creusa, Kooistry czy Casoliego. Trento jest strasznie zdeterminowane by wygrać "scudetto", jednak mimo sporych osłabień potencjalnych przeciwników z drugiej pary półfinałowej ich jakość gry nie obniżyła się na tyle, by po ewentualnym wejściu do finału zawiesić sobie złote medale na szyi.
| |