Bre Banca Lanutti Cuneo bliżej finałuDzisiaj w Cuneo rozpoczęła się rywalizacja w ramach półfinałów Serie A. Gospodarze pokonali zespół z Maceraty po czterech setach.
W pierwszym z półfinałów najlepszej ligi świata spotkały się dwie doskonale znane w Europie drużyny. Siatkarzom z Cuneo udało się już w tym sezonie zwyciężyć w Pucharze Włoch, gdzie w finale ograli Trentino, więc awans do Ligi Mistrzów mają zapewniony. Podopieczni Mauro Berruto triumfowali za to w najmniej prestiżowym z europejskich pucharów - Challenge Cup. Przed początkiem rywalizacji fachowcy faworytów upatrywali jednak w ekipie z Cuneo, która na ligowych parkietach już od dłuższego jako jedyna jest w stanie realnie zagrozić Itasowi. Mecz, dość niespodziewanie, rozpoczął się od silnego uderzenia gości. Pierwsze akcje spotkania ustawili oni sobie potężną zagrywką i szybko odskoczyli na kilka punktów (3:8). W dalszej fazie seta również trudno było zmusić ich do jakiegokolwiek błędu i ich przewaga stopniowo rosła. Ostatecznie zakończyli oni odsłonę inaugurującą pojedynek tracąc zaledwie 15 punktów, co mogło być szokujące dla fanów zgromadzonych w "Pala Bre Banca ". Druga partia spotkania już od samego początku miała całkowicie odmienny przebieg. Tym razem to gospodarze rozpoczęli od swojej świetnej gry i bezbłędnie wykorzystywali każde potknięcie rywala, co pozwoliło im wyjść na prowadzenie 8:3. Siatkarze z Maceraty nie załamali się jednak tym niepowodzeniem i już w momencie ogłoszenia drugiej przerwy technicznej prowadzili oni jednym punktem. Końcówka seta okazała się tym razem decydująca i dała gospodarzom wygraną 25:23, a w całym spotkaniu wyrównanie. Podobnie do poprzedniej odsłony rozpoczęła się partia trzecia. Zawodnicy Bre Banci grali kapitalnie i rywale nie byli w stanie podjąć walki. Taki stan utrzymał się aż do samego końca seta, kiedy to gospodarze ustalili ostateczny wynik na 25:17. Początek czwartej partii nie wskazywał na odmianę sytuacji, bo Cuneo po raz kolejny szybko objęło prowadzenie (8:6). W następnej fazie seta to jednak goście dominowali na parkiecie i udało im się nawet osiągnąć dwupunktową przewagę, którą niestety szybko stracili przez błędy własne. W samej końcówce nie było ich już stać na podniesienie się i po przeciętnej grze przegrali oni również tego seta, tym razem do 21. Jednym z najlepszych zawodników w ekipie Bre Banci był przez cały mecz Vout Wijsmans. Belg atakował ze skutecznością 55% (12/22), a do tego dołożył jeszcze dwa asy serwisowe oraz jeden skuteczny blok. Statuetkę MVP odebrał jednak najlepiej punktujący gracz tego pojedynku - Vladimir Nikolov. Skończył on co prawda jedynie 31% swoich ataków (11/36), ale świetnie spisał się w polu zagrywki i bloku, gdzie zdobył łącznie siedem punktów. Słabiej dysponowany w elemencie ataku był dzisiaj Luigi Mastrangelo (18%, 2/11), który zrekompensował się jednak w elemencie bloku (5 punktów). Gra drużyny gości była dzisiaj rozłożyna równomiernie na wszystkich siatkarzach, przez co mają oni zbliżone dorobki punktowe. Bre Banca Lanutti Cuneo - Lube Banca Marche Macerata 3-1 (15:25, 25:23, 25:17, 25:21) Cuneo: Grbic 3, Wijsmans 15, Patriarca 6, Volkov 10, Mastrangelo 7, Nikolov 18, Henno (L) oraz: Mostaga, Peda Macerata: Vermiglio 2, Savani 12, Conte 12, Stankovic 11, Podrascanin 11, Omrcen 14, Paparoni (L) oraz: Lampariello, Martino 1 źródło: inf. własna
1. Dodane przez ezet, w dniu - 25-04-2011 11:31 , IP: 178.181.109.223 moj przypadek nie nadaje sie do leczenia, to jest nawykowe zwichniecie rzepki. ja w siatkowke nie gram profesjonalnie, czasami dla rekreacji takze to kolano nie jest bardzo forsowane
|
2. Dodane przez Michal do ezet, w dniu - 25-04-2011 11:04 , IP: 83.7.23.93 To lepiej sumiennie je wylecz, bo to zwiększa szanse na przedwczesne (czasem bardzo) zakończenie przygody z tym sportem, mówię to z doświadczenia. Co do Omrcena to niestety skutek jego długiej przerwy w grze spowodowanej kontuzją stawu skokowego jakiej nabawił się w finale CC. Wciąż brakuje mu takiej stabilności gry jaką prezentował. Jeśli chodzi o kontuzje czołowych zawodników Serie A to jest chyba najgorszy sezon w przeciągu kilku lat.
|
3. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 25-04-2011 08:48 , IP: 88.156.16.80 szkoda,liczyłem w LŚ na konfrontację Parodiego z Leonem i Ngapethem,a tu tylko Kubańczyk będzie
|
4. Dodane przez ezet, w dniu - 25-04-2011 01:53 , IP: 178.181.52.116 Michal - az mnie ciarki przeszly jak tak mowisz o tym parodim bo sam mam problemy z kolanem :/ co do meczu, to polecam gwozdzia wijsmansa w drugim secie-miodzio:) macherata troche bez wyrazu, zawodzi omrcen, zawodzi kazdy.
|
5. Dodane przez ogór, w dniu - 24-04-2011 23:10 , IP: 91.189.216.233 uuu to fatalna sprawa:/
|
6. Dodane przez xyz, w dniu - 24-04-2011 22:26 , IP: 77.255.38.209 Szkoda chłopaka.
|
7. Dodane przez Michal, w dniu - 24-04-2011 22:19 , IP: 83.7.18.14 Lądując po ataku po prostu kolano nie wytrzymało, zresztą ten zawodnik jak i wielu innych bardzo często ląduje na jedną nogę, a że skacze bardzo wysoko, to wystarczyło w tym wypadku lekkie zachwianie równowagi lub "chwilowe zmęczenie materiału". Chłopak grał w każdym meczu, a w sumie w tym ostatnim z Trentino nie musiał, ponieważ o niczym nie decydował.
|
8. Dodane przez MK, w dniu - 24-04-2011 21:25 , IP: 188.93.161.110 Jak dokładnie sobie to zrobił?
|
9. Dodane przez ;), w dniu - 24-04-2011 21:25 , IP: 31.134.55.121 Dokładnie Michal, zgadzam się z Tobą w 100%. Jakby nie patrzeć mentalnie i sportowo Cuneo strasznie osłabione, bo kto trzymał ich atak, przyjęcie ? No Parodi. Często na niego posyłane zagrywki, ale on specjalnie sobie nic z tego nie robił. W najważniejszych meczach sezonu to on był liderem tego zespołu (czyli mecze z Dynamo, oczywiście przegrane, ale Parodi jak zwykle, najlepszy). Szkoda tego zawodnika w kontekście reprezentacji, bo naprawdę ciężko im będzie, ale mniejsza z tym. Odnośnie dzisiejszego meczu, to 1 set w wykonaniu Maceraty, bardzo dobry, co troszeczkę mnie zdziwiło, Nikolov pokazał, że nie może być liderem zespołu - jak idzie to idzie, zdobywa punkt za punktem, a jak nie szło, to wywalił z 5 pił pod rząd w aut :/ raczej w takich sytuacjach od atakujących wymaga się więcej. Z fajnej strony pokazał się Patriarca. Może nie zdobywał bezpośrednio punktów, ale to przy jego zagrywkach Cuneo odjeżdżało Maceracie na kilka punktów. Wijsmans zak zwykle na poziomie, czyli kiedy piłka ważna - to ją kończy, a jak nie, to niekoniecznie. Conte dziś dostawał najtrudniejsze piły w ataku, i co najlepsze, te arcytrudne kończył, a te pozornie łatwe nie. Wyrzucał w aut najczęściej. Ale jest jeszcze jedno co mnie zmartwiło. Ilość ataków wyrzuconych w aut przez Stankovica i Podrascanina. Gra na siatce czyli blok był świetny, podobnie jak zagrywka która przynosiła sporo nerwów w drużynie Cuneo, ale te ataki.. Szkoda ich, bo 4 set mogli wygrać, ale oddawali punkty za darmo. Cuneo jest mocne, nawet bardzo. Tyle, że w finale może zabraknąć Parodiego, o ile do tego finału dojdą, bo Macerata tak łatwo nie odpuści.
|
10. Dodane przez Michal, w dniu - 24-04-2011 21:05 , IP: 83.7.18.14 Kilka razy już informowałem, że Parodi ma sezon z głowy (reprezentacyjny zapewne też) i będzie walczył, by w ogóle wrócić do grania, a przynajmniej do sprawności. Ciężka kontuzja kolana, zerwał więzadła, dodatkowo uszkodzenia rzepki, skręcenie kolana, rozwalenie torebki. Co nie zmienia faktu, że nawet bez niego Cuneo nie wymięka. Dziś gdy włączyli od 2 seta zagrywkę, w konsekwencji blok i obronę to nie czuło się braku Simone (paradoksalnie ich najbardziej uniwersalnego zawodnika). Oczywiście to potężne osłabienie, ale ten zespół ma charakter, nigdy nie odpuszcza.
|
11. Dodane przez eder, w dniu - 24-04-2011 20:54 , IP: 83.8.39.23 Do kiedy ma pauzowac Parodi? Ciagle ta kontuzja kolana?
|
12. Dodane przez ogór, w dniu - 24-04-2011 20:53 , IP: 91.189.216.233 Parodi kontuzja?
| |