Dynamo Moskwa drugim finalistąZawodnicy Dynama Moskwa pokonali w decydującym meczu półfinałowym gości z Biełgorodu i tym samym awansowali do wielkiego finału SuperLigi, w którym zmierzą się z obrońcą tytułu - Zenitem Kazań.
Przed rozpoczęciem pojedynku trudno było wskazać jednoznacznego faworyta, bo obie ekipy prezentowały w ostatnim czasie podobny poziom. Największym atutem gospodarzy wydawała się być własna hala, w której przed nieco ponad tygodniem pokonali dwukrotnie swoich dzisiejszych rywali. Spotkanie to miało również swoją dodatkową wagę, bo jedynie jego zwycięzca zachowywał szansę na udział w następnej edycji Ligi Mistrzów. Pierwszy set spotkania od początku przebiegał pod dyktando gości, którzy wypracowali sobie niewielką przewagę i już do końca tej partii nie dali się dogonić siatkarzom Dynama. W kolejnej odsłonie meczu sytuacja uległa całkowitej zmianie i to zawodnicy ze stolicy Rosji spokojnie kontrolowali sytuację, powiększając swoje prowadzenie do samego końca. Najgroźniejszą bronią moskwian była w tym secie doskonała gra obu przyjmujących, którzy po bardzo szybkich rozegraniach Grankina kończyli większość piłek. Ciekawiej zaczęło się dziać dopiero w trzecim secie, kiedy to na początku żadna ze stron nie mogła odskoczyć swojemu rywalowi. Udało się to uczynić dopiero Lokomotivowi Bielgorod zaraz po drugiej przerwie technicznej, kiedy w pole zagrywki powędrował Zhigalov i uniemożliwiał dobre rozegranie akcji moskwianom, co dało jego zespołowi prowadzenie 19:15. W tym momencie gościom przytrafiły się jednak niespodziewane problemy i przy bezrotacyjnych zagrywkach Grankina Dynamo dogoniło rywala, a następnie odskoczyło na cztery punkty. W samej końcówce nie wydarzyło się już nic ciekawego i to gospodarze objęli w meczu prowadzenie 2-1. Początek czwartej partii był kontynuacją dobrej gry Dynama, które między innymi po świetnych serwisach Kazakova szybko odskoczyło na 8:3. Nie był to jednak koniec emocji w tym pojedynku, bo już po chwili równie dobrymi zagrywkami popisał się Dmitry Muserskiy, dzięki czemu goście wyrównali wynik. Kolejne akcje znów przyniosły dominację moskiewskiej drużyny i po raz kolejny w momencie zejścia na przerwę techniczną prowadziła ona pięcioma punktami. Gracze Lokomotivu wciąż jednak nie odpuszczali swoim rywalom ani na moment i w pewnym momencie zmniejszyli przewagę nawet do dwóch punktów, ale ostatecznie nie udało im się jej całkowicie zniwelować. Mecz skutecznym atakiem ze skrzydała zakończył jeden z jego głównych bohaterów - Peter Veres. Dynamo Moskwa - Lokomotiv Bielgorod 3:1 (22:25, 25:16, 25:21, 25:22) Dynamo Moskwa - Lokomotiv Bielgorod 3:2 (3-0, 3-2, 0-3, 0-3, 3-1) źródło: inf. własna
1. Dodane przez leeon, w dniu - 24-04-2011 18:39 , IP: 89.171.23.119 w finale stawiam na Zenit
| |