|
Redaktor: Adam Wiśniewski
|
|
2011-04-15 07:38:40 |
Bydgoszcz targuje się o mistrzostwa siatkarzy. Co wytargowała?Bydgoszcz wyciągnęła od Polskiego Związku Piłki Siatkowej drugą rundę mistrzostw świata w roku 2014. To ma być zadośćuczynienie za to, że w hali Łuczniczka nie zobaczymy Polaków.
To już koniec długiej batalii ratusza o atrakcyjne mecze w hali Łuczniczka podczas mistrzostw świata siatkarzy, które zostaną rozegrane w 2014 r. Batalia była potrzebna, kiedy już kilka miesięcy temu okazało się, że wbrew ustaleniom z poprzednią ekipą prezydenta Konstantego Dombrowicza, w Bydgoszczy nie zagra polska reprezentacja.
Za prawo jej goszczenia miasto zobowiązało się zapłacić Polskiemu Związkowi Piłki Siatkowej aż 8 mln zł. Rada miasta jeszcze w poprzednim roku podjęła odpowiednią uchwałę. Pierwszą ratę mieliśmy wpłacić już w tym roku. Bomba wybuchła, kiedy okazało się, że biało-czerwoni w ogóle się w Bydgoszczy nie pojawią. Zagrają w Łodzi i Katowicach. FIVB (Międzynarodowa Federacja Siatkówki) zażyczyła sobie, żeby gospodarze występowali tylko w halach mieszczących co najmniej 10 tys. widzów. Łuczniczka jest mniejsza.
Szef PZPS Mirosław Przedpełski obiecał rekompensatę za tę zmianę reguł już po zobowiązaniu podjętym przez Bydgoszcz. Ze szczegółami czekano, aż FIVB ustali, wedle jakiej formuły będą rozgrywane mistrzostwa w Polsce. Teraz już to wiemy.
24 uczestników turnieju finałowego zostanie podzielonych na cztery sześciozespołowe grupy. Dalej po cztery najlepsze awansują do drugiej rundy, tworząc dwie grupy (każda z udziałem ośmiu drużyn). Po czterech kolejnych spotkaniach (tylko z ekipami z innej grupy pierwszej fazy) cztery czołowe zespoły awansują do ćwierćfinałów. Począwszy od tego etapu rywalizacja toczyć się będzie systemem pucharowym, czyli przegrywający odpada. - W Bydgoszczy w 2014 r. będziemy mieć właśnie jedną z grup drugiej rundy mistrzostw. Wiemy także, że nie zagrają u nas oczywiście Polacy - powiedział "Gazecie" zastępca prezydenta Sebastian Chmara.
Przypomnijmy, że według pierwotnej umowy, w Łuczniczce kibice zobaczyliby mecze początkowej fazy zawodów. To więc także się zmieniło w toku rozmów z PZPS.
Wiadomo także, że Bydgoszcz zapłaci znacznie mniej, niż zapowiadane wcześniej i rekordowe w dziejach miasta 8 milionów. Według informacji nieoficjalnych kwota będzie o połowę mniejsza. Brak Polaków mają zrekompensować mecze atrakcyjnych dla widzów reprezentacji. W grę wchodzą Brazylia, Rosja i Włochy. więcej w Gazecie Wyborczej Bydgoszcz
|