siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Adam Wiśniewski   
2011-04-14 08:30:25

Image
Sordyl na lekcjach w Maceracie i Modenie

Na brak zajęć nie może narzekać Mariusz Sordyl. Olsztyński szkoleniowiec na własną rękę odbył dwutygodniowy staż w najsilniejszych drużynach włoskiej ekstraklasy. - Różnice rzucają się w oczy - mów.

Czasu na edukację aktualnie mam sporo - mówi Mariusz Sordyl. - Zaplanowałem więc wyjazd do Włoch, choć nie ukrywam, że planów było zdecydowanie więcej. W związku z tym, że interesujące mnie zespoły brały udział w europejskich pucharach, musiałem poczekać do ich zakończenia.

Olsztynianin na staż wybrał Lube Banca Macerata oraz Casa Modena. - Nie ukrywam, że pasowały mi najbardziej także pod względem logistycznym - podkreśla Sordyl. - Miałem okazję zobaczyć pracę aktualnego trenera reprezentacji Włoch Mauro Berruto oraz byłego szkoleniowca Rosjan Daniele Bagnoli. Bardzo mnie interesowały metody ich pracy. To była niepowtarzalna okazja. Gdybym obecnie prowadził jakąś drużynę, nie byłoby szans na taki wyjazd do końca sezonu.

ogłem poobserwować, na czym polegało funkcjonowanie drużyn w lidze włoskiej - mówi olsztynianin. - Widziałem dwa spotkania niezwykle ważne dla układu w tabeli A1 [Macerata z Treviso 2:3 oraz Modena z Monza 1:3 - red.]. Drugie z nich, kończące rundę zasadniczą, było szczególnie ważne, ponieważ poprzestawiało układ w tabeli.

więcej na gazeta.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (6)
1. Dodane przez gogo, w dniu - 14-04-2011 16:08 , IP: 89.228.214.189
ak już pisałem poniżej, słaby siatkarz nie ma co szukać we Włoszech, dlatego trafił tam Kubiak. A z drugiej strony nie w każdym meczu występował tam z pierwszej szóstce, i płakać tam po nim nie płakali gdy ich opuścił. A w czym jest lepszy taki Świderski czy Winiarski teraz gdy wrócili do Polski. Osobiście uważam że Winiarski gra teraz gorzej niż w czasach, gdy wyjeżdżał z kraju. Świder ma już swoje lata to trudno powiedzieć. Na pewno w klubach jest tam lepiej zorganizowany sztab medyczny, odnowy biologicznej, fizjologii czy dietetyki, ale czy szkolenia, tego do końca nie będziemy wiedzieć. Sukcesy włoskiej siatkówki to póki co, zatrudnianie najlepszych na świecie siatkarzy tak jak w Rosji, której szkoleniowcy nie używają niekiedy nawet laptopa żeby osiągać sukcesy.
2. Dodane przez hansa, w dniu - 14-04-2011 15:13 , IP: 83.9.12.250
Sordylek do Delecty???
3. Dodane przez do :), w dniu - 14-04-2011 13:13 , IP: 84.10.92.15
Kubiak juz na memoriale gral swietnie w ataku i zagrywce. Dlatego wlasnie dostal szanse wyjazdu do Wloch. 
 
P.S. Duzo tych przykladow i to jeszcze jakich! Maruotti-lokowaty zez bez stabilizacji jakiegokolwiek elementu;]
4. Dodane przez Kondra, w dniu - 14-04-2011 13:02 , IP: 212.160.133.2
A Stelmach jest najlepszym obecnie polskim trenerem, a już na pewno jednym z najlepszych. Niewątpliwie włoski kierunek, w celu podpatrzenia nowinek treningowych, jest jak najbardziej słuszny. A wyniki drużyny narodowej są uzależnione od kilku różnych czynników - sama myśl szkoleniowa na wysokim poziomie nie wystarczy.
5. Dodane przez :), w dniu - 14-04-2011 10:40 , IP: 91.224.215.195
Nikoniecznie gogo - patrz na Kubiaka, poszedł do Włoch i teraz gra naprawdę świetnie. Ma mocną stabilną zagrywę, co we Włoszech jest nr 1. Metody treningowe różnią się to fakt, ale tam w przeciwieństwie np do Polskiej ligi wszyscy potrafią zagrywać.. 
Który włoski siatkarz cofie się w rozwoju ? Przypatrzmy się Parodiemu, który jest świetnym zawodnikiem, MŁODEGO pokolenia. W Cuneo trzyma przyjęcie, atak, jest widocznym liderem na boisku, a ma przecież obok siebie chociażby Wijsmansa czy Nikolova. Mauotti - drugi z młodego pokolenia, przeciwko Resovi i ZAKSie zaprezenował taki poziom, że głowa mała. W obu meczach ok 80% w ataku, a dostawał po 15 piłek. Przyjęcie dosyć stabilne. Fei, Savani, Masterangelo, Birarelli - czy oni się cofnęli w rozwoju ? Marra, Colaci, Kovar to tylko część z tych świetnych zawodników włoskich. Ja nie widzę u nich, by cofnęli się w rozwoju, a oglądam wszystkie możliwe mecze Serie A. Mówiąc o reprezentacji, przecież doszli do F6 w LŚ, więc tacy słabi nie są.
6. Dodane przez gogo, w dniu - 14-04-2011 09:08 , IP: 89.228.214.189
Jakie różnice widział Sordyl, skoro 90% siatkarzy grających we Włoszech swoje umiejętności nabyła w swoich rodzimych krajach. Gdyby umiejętności mieli słabe do Włoch by nie trafili-proste. Gdyby tam było tak pięknie włoscy siatkarze nie cofaliby się w rozwoju. Resumując- metody treningowe są tam inne, co nie znaczy lepsze. Taki Stelmach który prawie całą karierę grał we Włoszech i podpatrywał metody treningowe, byłby najlepszym polskim trenerem.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x