Czarni zagrają o złotoW dniu dzisiejszym awans do Mistrzostw Polski Juniorów zapewnili sobie młodzi adepci Czarnych Radom.
Dwie pierwsze partie należały zdecydowanie do radomian. - Mieliśmy wszystko pod kontrolą, w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła prezentowaliśmy się lepiej - relacjonuje trener. Czarni serwowali trudną zagrywkę, odrzucali rywali od siatki, dzięki czemu często blokowali częstochowian. W kolejnym secie doszło do niecodziennego zjawiska. Broniący tytułu prowadzili 8:7 i wszystko wskazywało, że spotkanie zakończy się szybkim 3:0. Jednak nagle w Hali Kortowo na 20 minut zgasło światło... - Nie mogliśmy po tej przerwie odnaleźć swojego rytmu gry, co wykorzystał Delicpol - tłumaczy Andrzej Sitkowski. Szkoleniowiec nie ukrywa, że po wygranej rywala zaczął obawiać się, czy losy spotkania się nie odwrócą. - Bardzo się tego bałem, bo wiem, jak walecznymi zawodnikami są gracze z Częstochowy - jasno stawia sprawę opiekun. Na szczęście jego podopieczni nie zamierzali pozwolić rywalowi wyrwać sobie zwycięstwa. Od pierwszych akcji czwartej odsłony grali niezwykle zmobilizowani. - Postawili poprzeczkę tak wysoko, że Delicpol nie miał szans - cieszy się Andrzej Sitkowski. MVP spotkania tym razem wybrano Łukasza Łapszyńskiego. W niedzielę o 15.30 przyjdzie więc radomianom bronić złota. Ich rywalem będzie Resovia Rzeszów, która w drugim spotkaniu pokonała Jokera Piłę. - Ciężko oceniać, z kim wolałbym walczyć w finale, bo na tym etapie naprawdę nie ma słabych drużyn - mówi trener. - Wydaje mi się, że będzie to mecz godny finału, tak mi się zdawało, że my i Resovia jesteśmy najmocniejszymi zespołami - dodaje. Przypomnijmy, że finał rozpocznie się o 15.30. RCS Czarni Radom - Delicpol Częstochowa 3:1 ( 25:22, 25:19, 22:25, 25:16 ) RCS: Gonciarz, Pszenny, Ostrowski, Romać, Łapszyński, Grzechnik, Filipowicz (libero) oraz Wachnik, Orczyk więcej na sportradom.pl
|