siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Weronika Pioś   
2011-03-08 09:26:02

Image
"Zaksa ma duże szanse na zwycięstwo"

Siatkarze Asseco Resovii po porażce w półfinale Pucharu CEV z Sisleyem Treviso zakończyli przygodę z europejskimi pucharami. W obu pojedynkach rzeszowianie mieli spore szanse na zwycięstwa ale ich nie wykorzystali. Teraz w finale Pucharu CEV z pogromcą zespołu z Rzeszowa zmierzy się ZAKSA, która zadaniem atakującego Asseco Resovii, Gyorgy Grozera ma szansę wygrać konfrontację z włoską ekipą.

 

- To mogą być podobne mecze do naszego półfinału, czyli bardzo zacięte, w których o końcowym wyniku będzie decydować aktualna dyspozycja dnia i niuanse taktyczne – mówi GYORGY GROZER. - ZAKSA, podobnie jak było to w naszym przypadku, ma szanse na wygranie dwumeczu z Włochami. Będę kibicował Kędzierzynowi, ponieważ byłby to dobry wynik dla polskiej siatkówki. Na pewno mecze finałowe będą się rządziły swoimi prawami. Dojdzie dodatkowa presja, ważne będzie też doświadczenie i aspekty taktyczne. Moim zdaniem ZAKSA jest w stanie zdobyć Puchar CEV, ale musi zagrać na naprawdę wysokim poziomie i praktycznie na 110 procent swoich możliwości. Dużym atutem ZAKSY jest to, że rewanż zagrają przed własną publicznością.

PlusLiga: - Była szansa na polski finał w Pucharze CEV, ale nie sprostaliście Sisleyowi. Dlaczego?
Gyorgy Grozer: - Mamy poczucie straconej szansy, ponieważ Sisley był w naszym zasięgu i mogliśmy przejść ten zespół. Zaprzepaściliśmy bardzo dużą szansę na zwycięstwo w pierwszym spotkaniu w Rzeszowie i już wtedy skomplikowaliśmy sobie sytuację. Do rewanżu podeszliśmy jednak odpowiednio zmotywowani i zaczęliśmy mecz w Belluno bardzo dobrze, aż do stanu 12-7 i 14-10 w drugim secie. Wtedy przytrafił nam się przestój w grze i straciliśmy kontrolę nad tym spotkaniem. Fei i Papi dawali nam się cały czas we znaki i nie byliśmy ich w stanie powstrzymać, czy to w bloku, czy w obronie. Decydujące znaczenie dla porażki miały nasze błędy własne popełniane w ważnych momentach, kiedy mogliśmy uzyskać przewagę i złamać przeciwnika.

- Nie było tak, że w meczach Sisleyach wróciła wasza największa bolączka z początków sezonu, kiedy to często zdarzało się, że przestoje w grze potęgowały niemoc i powodowały, że nie potrafiliście sobie jako zespół poradzić w takich trudnych sytuacjach
- Trzeba podkreślić, że Sisley, to czołowa drużyna włoskiej ligi, prezentująca wysoki poziom gry i bardzo szybki system gry. My w tym sezonie nie mieliśmy szansy do częstych pojedynków z takimi dobrymi zespołami, przeciwko którym blok i taktyka mają bardzo duże znaczenie. Nie jesteśmy przecież złą drużyną, jeśli chodzi o grę blokiem, natomiast Fei i Papi bardzo utrudnili nam grę, bo nie mogliśmy sobie poradzić z ich atakami. Na takim poziomie, grając przeciwko tam silnemu zespołowi, dobra taktyka i skuteczna gra blokiem są bardzo ważne.

- Uciekł wam jednak już drugi ważny cel na ten sezon. Po odpadnięciu w półfinale Pucharu Polski i półfinale CEV Cup pozostała wam walka o mistrzostwo Polski. Oczekiwania wobec Asseco Resovii wobec przedsezonowych wzmocnień są bardzo duże.
- Nie twierdzę, że nie mamy mocnego zespołu i dobrych zawodników w składzie. Wręcz przeciwnie, drużyna jest naprawdę silna, ale w porównaniu np. do Skry Bełchatów gramy ze sobą w tym składzie dopiero pierwszy rok i trudno oczekiwać od nas od razu sukcesów na każdym polu. Bełchatów od kilku lat budował swoją potęgę i pamiętam np. mecze ze Skrą jako zawodnik Friedrichshafen, które wygrywaliśmy mimo, że teoretycznie byliśmy słabszą drużyną. Natomiast teraz Bełchatów ma już spore doświadczenie i ogranie w podobnym składzie, dlatego w tym sezonie gra naprawdę bardzo dobrze. Mimo wszystko uważam, że nasz zespół jest na właściwej drodze i te oczekiwane przez kibiców sukcesy są kwestią czasu. Nie można oczekiwać, że wszystko osiągnie się łatwo i praktycznie od razu.

- Czyli z optymizmem patrzysz w przyszłość ?
- Jeszcze raz powtórzę, że moim zdaniem jesteśmy na właściwej drodze i nasza gra wygląda obecnie dużo lepiej niż na początku sezonu. Musimy podchodzić do wszystkiego spokojnie i krok po kroku. Najpierw trzeba utrzymać drugie miejsce w tabeli i dobry poziom gry, a potem wygrać półfinał play-off i skupić się na finale. Oczywiście, to nie będzie wcale takie łatwe, ponieważ walka w PlusLidze kosztuje naprawdę sporo wysiłku. Postaramy się jednak przez te dwa kolejne miesiące dać z siebie maksimum i osiągnąć jak najwięcej się da. Myślę, że jeśli chodzi o ostateczne rozstrzygnięcia, to wszystko jest jeszcze możliwe. Uważam, że dogadujemy się ze sobą coraz lepiej. Takie zwycięstwa, jak to z ZAKSĄ, kiedy przegrywaliśmy już 0-2, a wygraliśmy 3-2, czy w Częstochowie, gdzie wygraliśmy mimo nienajlepszej gry, podbudowały nas i dobrze wpłynęły na atmosferę w zespole. Musimy kontynuować ciężką pracę i spokojnie czekać na jej efekty.

 

*więcej na plusliga.pl

 

 

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (5)
1. Dodane przez Kondra, w dniu - 08-03-2011 23:24 , IP: 62.69.199.117
Życzymy WSZYSCY POLSCY KIBICE sukcesu ZAKSIE - nie może być innej postawy! A Grozer również w wywiadach, prezentuje się na prawdę dobrze (nie tylko na boisku).
2. Dodane przez Gleee, w dniu - 08-03-2011 17:18 , IP: 212.244.202.43
Sukces już jest i nikt swoimi wypowiedziami go nie umniejszy.
3. Dodane przez Volley, w dniu - 08-03-2011 17:04 , IP: 89.231.203.96
hehe Węgier Niemieckiego pochodzenia mówi że Zaksa ma szanse, ale tych duriów nie przekonasz i tyle oni są znawcami i oni wiedza lepiej. Fakt Zaksa na wyjeździe może dostać, ale u siebie kto wie 
a nawet jak Zaksa wygra puchar CEV to zaraz pogromca znajdzie jakis argument że to nie sukces, no i gadaj z takimi. Dla mnie to ten finał to sukces, a wy wszyscy jesteście jak pan Zarzeczny który krytykować to potrafi najlepiej, czekajcie jak on to mówił :) o że piłka ręczna i siatkówka to gra dl lamusów i dorypał jeszcze lepsza wypowiedź, że Małysz to przeciętny skoczek.
4. Dodane przez goliat, w dniu - 08-03-2011 16:47 , IP: 88.199.25.130
Mimo wszystko kibicujmy Zaksie Do boju!!! ;]] 
Będzie ciężko ale sprawa mistrzostwa jak najbardziej realna:))
5. Dodane przez antywagner rlz, w dniu - 08-03-2011 11:46 , IP: 188.33.56.174
aaaa tam pan Strzelnica dobrze wie że Zaksa ma znikome szanse. Ale sarkazmów to on sie nauczył od pana MOCULESCU wyśmienicie :)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x