CSKA odprawione. ZAKSA w finale Pucharu CEV ! Podopieczni Krzysztofa Stelmacha zrewanżowali się CSKA Sofia za porażkę jakiej doznali w Sofii, odnosząc zwycięstwo w trzech setach. O tym kto awansuje do ścisłego finału, w którym już czeka Sisley Treviso, zadecydować miał "złoty set". W decydującej partii więcej opanowania okazali kędzierzynianie i to oni cieszyli się ze zwycięstwa
Składy: ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Zagumny(4), Jarosz(1), Urnaut(13), Ruciak(10), Gladyr(20), Kaźmierczak(7), Gacek (l) Witczak(12), Pilarz CSKA Sofia: N. Ivanov, Maiyo(27), Portuondo(17), E.Ivanov(3), I. Stefanov(7), T. Todorov(11), Salparov (l) Samunev(3), Manchev1), Vasiliev, S. Ivanov.
Obydwa zespoły premierową partię rozpoczęły od bardzo mocnych zbić. Pierwsza przerwa techniczna to prowadzenie CSKA 8:7. ZAKSA, na trzypunktowe prowadzenie wyszła po asie serwisowym Jakuba Jarosza (13:10). Ta różnica utrzymywała się również na drugiej przerwie technicznej (16:13). Goście wyszli na prowadzenie 18:17 po bloku na Dominiku Witczaku, który chwilę wcześniej pojawił się na boisku. Zawodnicy z Sofii nieco się zdekoncentrowali, co skrzętnie wykorzystali kędzierzynianie odskakując na 2 'oczka' (20:18). Przyjezdni po raz kolejny doprowadzili do remisu 22:22 po ataku z kontry Philipa Maiyo. Set, zakończył się dość szczęśliwie dla Zaksy, która dzięki zderzeniu Evgeni i Nikolaya Ivanovów zdobyła dwudziesty piąty punkt.
- Wyszliśmy skoncentrowali. Wydaje mi się, że nawet za bardzo skoncentrowani, ponieważ gubiliśmy proste piłki. Jedną rzecz wykonaliśmy w 100%, to czego nie udało nam się w Bułgarii- wyłączyliśmy ich przyjmującego Portuondo i to był klucz do sukcesu- skomentował trener gospodarzy Krzysztof Stelmach. W drugiej odsłonie meczu gospodarze poszli za ciosem. Kędzierzynianie rozpoczęli od prowadzenia 8:5. Trzypunktowa różnica utrzymywała się do drugiej przerwy technicznej (16:13). Tuż po niej Tine Urnaut zdobył najpierw punkt bezpośrednio z zagrywki, by później skończyć piłkę w ataku z pipe'a. Trener gości, Alexander Popov wprowadził na boisko zawodników zmianowych. W miejsce Nikolaya Ivanova i Ivaylo Stefanowa pojawili się Georgi Manchev i Stoyan Samunev. Bułgarzy doszli gospodarzy na 23:23, po kiwce drugiego rozgrywającego CSKA. Bo błędzie w ataku Tine Urnauta goście mieli pierwszą piłkę setową. Okazji nie wykorzystał Portuondo, który został zablokowany przez Kaźmierczaka. Końcówka tej partii była emocjonująca. Bułgarzy mieli jeszcze 7 piłek setowych w górze, lecz żadnej z nich nie wykorzystali. Punkt na 32:31 dał kędzierzynianom atak Urnauta. Natomiast ostatnie 'oczko' to autowy atak ze środka gości, dzięki czemu ZAKSA zwyciężyła 33:31.
-Mieliśmy chwilę dekoncentracji. Prowadziliśmy 18:13, a daliśmy się dogonić. To nie powinno się zdarzyć. Wygraliśmy tego seta konsekwencją. Graliśmy swoje. Wiedzieliśmy, że ta drużyna jest do ugryzienia- powiedział po meczu Wojciech Kaźmierczak. Po tak emocjonującej batalii ZAKSA na początku kolejnej partii rozpoczęła nieco zdekoncentrowana i na zbyt wielkim luzie. CSKA objęła prowadzenie 11:7. Trener Stelmach poprosił o czas dla swojego zespołu. Kędzierzynianie rozpoczęli pościg za rywalem. Straty udało się odrobić na 14:15, gdy z obroną ataku Tine Urnauta nie poradził sobie Ivaylo Stefanov. ZAKSA, na pierwsze prowadzenie w tym secie wyszła przy stanie 20:19, kiedy Yasser Portuondo zaatakował w aut. Kędzierzynianie objęli pięciopunktowe prowadzenie 24:19. CSKA zdobyła jeszcze 3 'oczka', ale seta bardzo mocnym zbiciem zakończył Dominik Witczak. O losach awansu zadecydować miał 'złoty set'. Na początku ostatniej partii kędzierzynianie objęli prowadzenie 5:0. O czas poprosił Alexander Popov. Przy zmianie stron było już 8:2 po bloku na Stefanovie. ZAKSA, niesiona dopingiem publiczności nie dała wydrzeć sobie zwycięstwa i zwyciężyła 15:12. -Założyliśmy sobie, że nie możemy robić prostych błędów. To nie są zawodnicy, którzy maja po 25 lat. Oni tutaj nie graliby 5 setów by męczyć się w szóstym. Chcieliśmy dać im grać, żeby oni przebijami nam piłki i spokojnie konstruować kontrataki- zdradził środkowyZaksy. W dzisiejszym meczu świetnie funkcjonował również zagrywka kędzierzynian. - Wiadomo, że nigdy nie będzie tak, że współczynnik asów do zepsutych zagrywek będzie dodatni, ale chcieliśmy jak najwięcej odrzucić rywala od siatki i utrudnić im atak.To nam się udało- zakończył Kaźmierczak. ZAKSA Kędzierzyn-Koźle - CSKA Sofia 3:0 (25:23, 33:31, 25:22) złoty set 15:12
inf. własna
1. Dodane przez jinx, w dniu - 28-02-2011 14:36 , IP: 81.219.6.103 Sandra Prezes powiedzial, ze owszem sa kontrakty podpisane, ale to nie znaczy, ze nie mozna ich skrocic, czy np wypozyczyc
|
2. Dodane przez Volley, w dniu - 28-02-2011 14:34 , IP: 89.231.208.222 Oby, co ty bredzisz jakie JW grałow finale ja sobie tego nie przypominam, no chyba że w tym 3 pucharze
|
3. Dodane przez Sandra, w dniu - 28-02-2011 14:24 , IP: 83.6.255.18 @Volley: Z tego, co wiem, to Jarosz ma kontrakt w Zaksie jeszcze na rok. Może go gdzieś wypożyczą?
|
4. Dodane przez k, w dniu - 28-02-2011 12:33 , IP: 94.42.117.212 sory a jastrzebie przeciesz przegralo final w 2008/2009 roku
|
5. Dodane przez kerbi, w dniu - 28-02-2011 08:28 , IP: 89.230.73.87 Na stronie CEV napisano że jest to pierwszy polski zespół który doszedł do ścisłego finału CEV Cup w historii.
|
6. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 28-02-2011 08:22 , IP: 88.156.16.80 akurat meczu nie widziałem,ale pokazywali jedną bardzo długą wymianę z tego meczu nawet w Łapu Capu więc chyba wiem o jaką akcję Ci chodzi :)
|
7. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:42 , IP: 89.231.194.66 Nie zapomnę akcji na IO w Atenach bodajże z Argentyną. To były emocje a Dębowski nieźle komentował i wogóle na IO w pekinie to samo i tak z emocjami. Choć polsta ma dobrych komentatorów. Trzeba przyznac że TVP schodzi na psy bo żeby nie pokazać sukcesu pucharowego Zaksy a pokazac polską lige hokeja to przesada
|
8. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-02-2011 23:28 , IP: 88.156.16.80 racja LŚ w tvp3 (piątek wieczór) i tvp1(sobota godz.15) to było to a nie Polshit wyciszone mikrofony i reklamy puszczane na przerwach technicznych...
|
9. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:25 , IP: 89.231.194.66 TVP mnie denerwuje tak samo jak orange bo tez mało o siacie. Pamiętam jak Siata była praktycznie podstawowym sportem w TVP a LŚ z Dębowskim jako komentatorem oglądało się bardzo przyjemnie. Z drugiej strony Małysza i Kowalczyk lubię oglądać :)
|
10. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:23 , IP: 89.231.194.66 Zgadzam się ale przyznasz że OP swoja siłe opierali na Ivanie. Wystarczy popatrzec na mecz o F4 chyba z Dynamo i tam jak Ivan miał kontuzje to OP nie istniało. Tak na uboczu to chciałym Agameza zobaczyc nie wiem może w Zaksie bo stać ich na niego a za Jarosza musi ktos przyjść.
|
11. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-02-2011 23:18 , IP: 88.156.16.80 problem w tym,że oprócz tego młota miał chimeryczną Samice i mańkuta Lappasa tak więc bez szaleństw,na OP Ivana,Tsouritsa,Andreadisa,Caldeiry,Tischera czy Oliego to troszeczkę za mało,a warto jeszcze wspomnież,że uniknęli w półfinale dobry Iraklis,który został zdyskwalifikowany więc droga do finału była prościutka
|
12. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:13 , IP: 89.231.194.66 No właśnie Arkas tez nawet ciekawy zespół. Czy tam czasem nie gra mój ulubieniec Liberman agamez??? genialny atakujący, miałem nadzieje przed sezonem że uda się pozyskać jego albo Grozer no i udało się tego 2 choć chciałbym tego 1. Apropos gumy to w PAO miał dobrego młota i mógł chyba trochę lepiej rozgrywać :)
|
13. Dodane przez del, w dniu - 27-02-2011 23:08 , IP: 79.184.74.120 @Volley Nie mam nic do Zaksy, chodziło mi o to, że w tym roku z uwagi na brak drużyn rosyjskich w Pucharze CEV drabinka była dość łatwa, dopiero w rundzie challenge zaczęli się poważni przeciwnicy. W Pucharze Challenge oprócz Gazpromu startował tez Fakieł, który przegrał z Izmirem. Za ciekawą nazwę nie uważam mimo wszystko zespołu ze Żłobina.
|
14. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:08 , IP: 89.231.194.66 Oczywiście chciałem napisac że EA patron było by do ogrania nawet bez kłopotów finansowych
|
15. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 23:07 , IP: 89.231.194.66 EA patron to i tak druzyna nawet chyba nie z problemami do ogrania. Co do Grecji to już długo tak tam zostanie, szkoda ze Czewa sobie pokpiła sprawe, a może dobrze zrobili bo z drugiej stronyto biedny klub a i tak z takim budżetem radzą sobie nieźle, CEV przesadza z tymi opłatami, trzeba coś z tym zrobić
|
16. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-02-2011 23:03 , IP: 88.156.16.80 racja Volley,a przecież Gazprom odpadł właśnie z LBM,zaś wcześniej Włosi trafiliby na Czewę gdyby ta nie pokpiła sprawy.Teraz ograli Greków,ale wszyscy wiemy z jakimi problemami borykają się kluby greckie
|
17. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 22:53 , IP: 89.231.194.66 Aha i ten orange sport info mnie tak denerwuje że aż dupe ściska, cały czas ta ekstraklasa i ekstraklasa a pokazali by mecze np ligi włoskiej a oni na siłe jeżdżą do tych piłkarzy i do tych drużyn jakby to oni byli nie wiadomo kim.
|
18. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 22:50 , IP: 89.231.194.66 del, Modena odpadła z Turkami które wyeleminowało CSKA więc co chcesz od Zaksy??
|
19. Dodane przez Pio68, w dniu - 27-02-2011 22:43 , IP: 84.10.85.21 ok, jeżeli tak to traktować to masz rację.....w ogóle to jakiś głupi system ,zeby drużyny odpadały z jednego pucharu i lądowały w drugim
|
20. Dodane przez Volley, w dniu - 27-02-2011 22:43 , IP: 89.231.194.66 a oprócz Maceraty??? z ciekawych odpadła Czewa i Gazprom
|
21. Dodane przez del, w dniu - 27-02-2011 22:40 , IP: 79.184.74.120 @ Pio68 Sisley, podobnie jak CSKA czy VfB, nie startował w Pucharze CEV, ale "wskoczył" do rundy challenge po odpadnięciu z LM. @pogromca Challenge Cup to oczywiście puchar niższej kategorii, ale też startuje w nim kilka ciekawych drużyn. W tym roku w finale zagra Macerata - czy to dla ciebie siatkarska egzotyka?
|
22. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-02-2011 22:32 , IP: 88.156.16.80 Challenge* a te CC miałem skasować,bo skrót pasuje również do CEV Cup,ale jakoś umknął mojej uwadze ten skrót jeśli ZAKsa zachowałaby regularność z gier wyjazdowych to gdyby zamienić kolejność spotkań rewanżowych prawdopodobnie odpadła już by nad Bodeńskim Do czego zmierzam.w Treviso trzeba rzucić wszystkie siły i nie kalkulować,bo każda dobra passa się może skończyć,a szkoda przegrać Puchar przed własną publicznością.
|
23. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 27-02-2011 22:28 , IP: 88.156.16.80 del CC to Chalenge Cup to już w ogóle siatkarska egzotyka,w ostatnim f4 grały zespoły z Chorwacji,Niemiec,Czech i Perugia,która nie weszła do 8 w lidze Wspomniany sukces JW miał miejsce po wyeliminowaniu Sisleya,ale już w półfinale grali z rumuńskim Tomisem dlatego uważam,że 4. miejsce Sovii czy 2 JW w tym pucharze nie jest nawet w połowie tak wartościowym wynikiem jak ten ZAKsy,która osiągnęła go w dosyć sprzyjających okolicznościach.
|
24. Dodane przez Pio68, w dniu - 27-02-2011 22:11 , IP: 84.10.85.21 "jedyny zespół włoski (Modena) przerżnął złotego seta u Turków" del zastanów się zanim coś napiszesz.....bo w takim razie to z kim jak nie zWłochami ZAKSA ma grać w finale?!
|
25. Dodane przez kerbi, w dniu - 27-02-2011 22:09 , IP: 89.230.73.87 Przepraszam .Resovia zajeła wtedy 4 miejsce a wygrali wlosi/Tartarini bologna/.3 miejsce zajeła resovia w 1974.
|
Strona 1 z 3 |