O awans do finałuJuż dzisiaj Asseco Resovia Rzeszów zagra pierwszy mecz z wielkiem Sisleyem Treviso. Stawką pojedynku będzie awans do finału Pucharu CEV.
Ten pierwszy pojedynek półfinału Pucharu CEV rozpocznie się o godzinie 20:30 w rzeszowskiej hali "Podpromie". Rewanż zostanie rozegrany już w najbliższą sobotę o tej samej porze, w Treviso. W przypadku remisu w dwumeczu, o awansie do finału zadecyduje tzw. "złoty set".
Sisley Treviso to jeden z najbardziej rozpoznawalnych zespołów w męskiej siatkówce. Drużyna ta, ma w swoim dorobku m.in. 9 tytułów mistrza Włoch (ostatni w 2007 r.), 4 triumfy w Lidze Mistrzów (ostatni 2006 r.) oraz Puchar Zdobywców Pucharów. W tegorocznej edycji Ligi Mistrzów, Sisley trafił do bardzo mocnej grupy (Lokomotiv Biełgorod, Tours VB, Fenerbahce Stambuł) ostatecznie zajmując 3 miejsce, dzięki czemu awansował do ćwierćfinału Pucharu CEV, gdzie wyeliminował francuskie Argo De Sete i natrafił na rzeszowską Resovię.
W swojej ostatniej ligowej potyczce, Sisley wygrał z Marmi Lanza Verona w stosunku 3:0 (25:23, 25:23, 25:21) a więc potwierdził swoją dobrą dyspozycje. Resovia również nie postaje dłużna. W ubiegłą sobotę rzeszowianie rozprawili się z częstochowskim Tytanem 3:1 (30:28, 24:26, 25:22, 26:24). Na trybunach w hali "Podpromie" pojawić się ma nowy szkoleniowiec reprezentacji Polski, Andrea Anastasi, co dodaje dodatkowego smaczku temu spotkaniu. Prawdziwy kibic nie może przegapić takiego meczu, emocji na pewno nie zabraknie.
Wypowiedzi obu szkoleniowców przed meczem:
Ljubo Travica (Resovia Rzeszów):
- Dla mnie Sisley, to cały czas bardzo mocny zespół, który przez ostatnie 2,5 miesiąca, odkąd zmienił rozgrywającego, gra bardzo dobrze i w tym czasie przegrał tylko dwa spotkania z Trentino – w lidze i w pucharze Włoch, no i ostatnio z Monzą, ale przez większość część tego spotkania musiał sobie radzić bez Alessandro Fei. Według mnie, gdyby Sisley grał tak jak teraz na początku rozgrywek ligi włoskiej i w fazie grupowej Ligi Mistrzów, to byłby wyżej w tabeli Serie A i awansowałby do fazy play-off Champions League. Mimo, że w zeszłym roku w Sisleyu grał Brazylijczyk Ricardo ta drużyna osiągała podobne wyniki, jak obecnie, także nie widzę tu większej różnicy. Kluczowym zawodnikiem w drużynie Sisleya jest atakujący Alessandro Fei, który ostatnio grał mniej, ponieważ bolały go plecy, ale jeśli tylko jest fizycznie gotowy do gry, to wartość włoskiego zespołu automatycznie wzrasta. W ostatnim spotkaniu ligowym z Weroną Fei grał już w podstawowej szóstce i atakował z ponad 70 procentową skutecznością, tak więc można się spodziewać, że w Rzeszowie również zagra, tym bardziej, że waga tego pojedynku będzie bardzo duża. Ciekawym zawodnikiem w drużynie Sisleya jest również Jiri Kovar – przyjmujący, który w tym sezonie gra o wiele więcej niż Holender Horstink. To młody, utalentowany i perspektywiczny zawodnik, o podobnej charakterystyce gry i warunkach fizycznych, jak Bartosz Kurek. - Obie drużyny są w podobnej sytuacji jeśli chodzi o dobrą passę w swoich ligach. My od porażki z Delectą Bydgoszcz u siebie (21.11.2010r.) przegraliśmy tylko 3 spotkania z PGE Skrą Bełchatów – dwa w lidze i jedno w półfinale pucharu Polski notując 14 zwycięstw w 17 meczach. Z kolei Sisley w ostatnich miesiącach przegrał zaledwie dwa spotkania z Itasem Diatec Trentino (jedno w lidze i jedno w pucharze Włoch) i w ostatnią środę na wyjeździe z Monzą (12 zwycięstw w 15 meczach). To również pokazuje jak ciekawie zapowiada się ten pojedynek. - Praktycznie przez całe rozgrywki pucharu CEV jesteśmy w niekorzystnej sytuacji jeśli chodzi o układ spotkań. Tylko w meczu z hiszpańskim CAI Teruel graliśmy rewanż u siebie, a tak wszystkie pojedynki rozpoczynamy od spotkań w Rzeszowie. Nie rozumiem dlaczego tak jest, ale niestety, nic nie możemy na to poradzić. Na pewno w pojedynkach z Sisleyem moim zawodnikom nie zabraknie motywacji i wszyscy postarają się zagrać na maksimum swoich możliwości. Jeśli cała nasza drużyna zagra na sto procent, to mamy duże szanse na awans do finału. Jeśli wygramy pierwszy mecz w Rzeszowie, to zagwarantujemy sobie przynajmniej złotego seta w rewanżu. To Sisley będzie wtedy pod presją. Musimy przede wszystkim ryzykować dużo w elemencie zagrywki, a z drugiej strony, zagrać stabilnie na przyjęciu, ponieważ w drużynie z Treviso jest aż 5 zawodników, którzy mają mocną zagrywkę z wyskoku. Tylko rozgrywający Dante Bonifante zagrywa flotem. Uważam, że mamy swoje szanse. Osobiście mam dobre przeczucie przed pierwszym pojedynkiem w Rzeszowie. Jestem spokojny o postawę drużyny, jak również o znakomitą atmosferę, którą stworzą na Podpromiu nasi kibice. Mój spokój wynika z tego, że w drużynie panuje dobry klimat przed tym meczem. Wszyscy czują, że jest duża szansa na grę o puchar CEV. Cała ta otoczka i atmosfera, jaka towarzyszy temu pojedynkowi, są pozytywne. - To, że graliśmy w tym sezonie więcej spotkań niż Sisley, nie ma w tym momencie żadnego znaczenia. Takie spotkania, jak półfinał pucharu CEV powodują, że to, co było do tej pory w tym sezonie, nie liczy się. Obie drużyny chcą wygrać i zagrać w finale. Jestem pewny, że nasi zawodnicy będą walczyć na sto procent od pierwszej do ostatniej piłki.
Roberto Piazza (Sisley Treviso): - To będą dla nas jedne z najważniejszych meczów w tym sezonie. Musimy zagrać twardą siatkówkę żeby awansować do finału. Asseco Resovia pokazała się z bardzo dobrej strony w dotychczasowych meczach pucharu CEV. Jest to zespół z czołówki tabeli polskiej ligi, który gra u siebie w gorącej hali wypełnionej po brzegi kibicami. Na pewno ciężko będzie nam wygrać w Rzeszowie i mamy tego świadomość. Będziemy potrzebowali dużej koncentracji i skutecznej, twardej gry żeby przełamać naszych przeciwników. inf.własna / assecoresovia.pl
1. Dodane przez Pio68, w dniu - 23-02-2011 22:14 , IP: 84.10.85.21 no i co " ;)" było sie cieszyć po pierwszym secie i prorokowac co to Resovia nie pokaże i komu!!! śnił nam się Polski finał a może sie okazać, że nie bedzie Polskiej druzyny w ogóle (chociaz liczę,że ZAKSA jednak da rade)
|
2. Dodane przez xD, w dniu - 23-02-2011 22:09 , IP: 213.199.238.30 fakt, Skra wciagnelaby dzisiejszy Sisley nosem;)
|
3. Dodane przez do xD, w dniu - 23-02-2011 22:05 , IP: 89.230.85.234 Chyba muszą bo supremacja Skry odbija się wszystkim pozostałym drużynom czkawką. Wszyscy najlepsi Polacy chcą w niej grać chociażby na ławce rezerwowych. Wniosek: za mało jest bardzo dobrej klasy polskich zawodników.
|
4. Dodane przez asd, w dniu - 23-02-2011 22:04 , IP: 93.179.248.6 do wloch nie maja nawet po co jechac:) 4 druzyna wloch ogrywa u nas wicemistrza...ale i tak wedlug niektorych idiotow polska liga jest lepsza !
|
5. Dodane przez do xD, w dniu - 23-02-2011 22:02 , IP: 62.87.237.100 Libero akurat zagrałdzisiaj bardzo dobrze :) także nikogo nie trzeba naturalizować , natomiast kosoka kilka razy podbili i to w kluczowych momentach ... :)
|
6. Dodane przez xn, w dniu - 23-02-2011 22:02 , IP: 83.4.246.176 typowi polscy frajerzy haha
|
7. Dodane przez xD, w dniu - 23-02-2011 22:02 , IP: 213.199.238.30 Grozer ma wyrazna nadwage, po pierwszym secie zaczal opadac z sil. a teraz lampka szampana i jutro wstaje z dobrym humorem do pracy;) pozdro napinacze;)
|
8. Dodane przez xD, w dniu - 23-02-2011 21:59 , IP: 213.199.238.30 Musicie jeszcze jednego srodkowego i libero naturalizowac na Polaka. wtedy w rewanzu sa szanse;) hahahaha, komentarz dnia: "No Reska pokazuje jak się gra. I raczej Sisley nie da rady i Reska będzie w finale z CSKA i wtedy pokaże Zaksie jak się wali takich gości, bo te bez mózgów wielkie gwiazdeczki nie potrafią" xD
|
9. Dodane przez yfd, w dniu - 23-02-2011 21:58 , IP: 89.230.85.234 Widze ze zaczyna się napinka kto miał racje itd. Mamy częściowo odpowiedź, że polska liga to nie włoska. Wicelider plusligi przegrywa u siebie z 4 drużyną włoch.
|
10. Dodane przez ..., w dniu - 23-02-2011 21:56 , IP: 62.87.237.100 No i KAPA przegrali , a szkoda była wielka szansa na wygraną ....
|
11. Dodane przez xD, w dniu - 23-02-2011 21:44 , IP: 213.199.238.30 gdzie sa te wszystkie cwaniaczki - wielcy fani sovii?;>
|
12. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 23-02-2011 21:08 , IP: 88.156.16.80 Fei najlepszy zawodnik Resovii.
|
13. Dodane przez ;), w dniu - 23-02-2011 21:01 , IP: 83.10.237.204 Nie ciesze się tylko mówię to co widzę. Sisley nie jest tak silny jak jeszcze grał Vermiglio. A było to już trochę dawno temu. A Zaksa słabiutka... i nie sądzę, że dadzą radę...
|
14. Dodane przez Pio68, w dniu - 23-02-2011 20:53 , IP: 84.10.85.21 "No Reska pokazuje jak się gra. I raczej Sisley nie da rady i Reska będzie w finale z CSKA i wtedy pokaże Zaksie jak się wali takich gości, bo te bez mózgów wielkie gwiazdeczki nie potrafią".....nie ciesz się za szybko, bo dopóki piłka w grze to wszytko jest możliwe....
|
15. Dodane przez ;), w dniu - 23-02-2011 20:18 , IP: 83.10.236.29 No Reska pokazuje jak się gra. I raczej Sisley nie da rady i Reska będzie w finale z CSKA i wtedy pokaże Zaksie jak się wali takich gości, bo te bez mózgów wielkie gwiazdeczki nie potrafią
|
16. Dodane przez resfan, w dniu - 23-02-2011 20:12 , IP: 62.133.138.185 Piękna gra w 1 secie Grozer niszczy, Baranowicz piękne krótkie...... Jak narazie bajka
|
17. Dodane przez junior, w dniu - 23-02-2011 19:13 , IP: 81.219.150.176 w polsacie sport jednak będzie transmisja:)
|
18. Dodane przez nikita, w dniu - 23-02-2011 18:44 , IP: 109.95.144.111 Jak przejdą Sisley to chyba pójdę na kolanach do Częstochowy heheh :) Mam jednak przeczucie że nic z tego nie będzie. To by było zbyt piękne- polski finał. W Resovii wszystko musi funkcjonować jak w szwajcarskim zegarku bo rywal wymagający. Mam nadzieję że Grozer da z siebie wszystko bo od jego dyspozycji dużo będzie zależało.
|
19. Dodane przez Mateusz, w dniu - 23-02-2011 18:35 , IP: 81.26.6.5 mecz jest o 20 30
|
20. Dodane przez Volley, w dniu - 23-02-2011 17:30 , IP: 89.231.205.167 przeciez wiem kim jest maruotti :) grał nawet na ostatniej LŚ a na MŚ nie pojechał dlatego że wygryzł go inny talent Zajtzew, i co nie wiem??? A czy ja mówiłem że mamy lepszy srodek, Bielica to nadal bardzo dobry zawodnik ( przed sezonem nie wiem czasem czy resovia nie miała go pozyskać) a Bontje to też doskonały środkowy, jednak resovia w tym elemencie i w tym sezonie nie może narzekac na środek
|
21. Dodane przez mateusz głównie do pogromcy, w dniu - 23-02-2011 15:19 , IP: 89.79.89.231 zgadza się Kovar ostatnio gra dobrze o czym świadczy chociażby wygryzienie z 6 Holendra. Żeby nie wiedzieć kim jest Maurotti trzeba być kibicem okolicznościowym. Bjelica to fakt świetny środkowy, zresztą Bontje też niczego sobie. A tak o meczu ZAKSY (a raczej i fanach CSKA), wiele razy o nich pisałeś jako bardzo dobrych kibicach- nie tylko ty masz takie zdanie, podobne ma K.Pietrzyk-http://aktualnosci.siatka.org/pokaz/2011-02-22-kazimierz-pietrzyk-fani-cska-siodmym-zawodnikiem-rywali
|
22. Dodane przez pogromca bełchatowskich mitów, w dniu - 23-02-2011 14:53 , IP: 88.156.16.80 "ale drugi to kto nikt" a gdzież by tam ot taki sobie reprezentant Włoch jeden ze zdolniejszych włoskich przyjmujących Maruotti,za Kovara może wejść też Horstink,który anonimową postacią nie jest.Wiadomo,że cała gra opiera się na Foxie,ale Bjelica i Bontje to także kawał środka.Ciekawe czy zagra średni Boninfante czy jednak Marcelo.Farina w obecnej formie nie jest lepszy nawet od Ignaczaka
|
23. Dodane przez Volley, w dniu - 23-02-2011 14:36 , IP: 89.231.205.167 sisley personalnie nie jest lepszy od Sovi, przyjęcie uważam że jednak trochę sovia ok Kovar gra dobrze ale drugi to kto nikt, rozegranie dla Sisleya, atak to50-50 choc Grozer jak ma dzien potrafi w pojedynke wygrać, środek to Millar gorszy nie jest od rzadnego środkowego, ale Kosok pomimo potencjału jest trochę gorszy, no i libero tu daje remis. Ale parkiet wszystko pokaże
|
24. Dodane przez dfg, w dniu - 23-02-2011 14:30 , IP: 79.189.205.234 Anastazi bedzie stal razem z klubem kibica i bedzie spiewal do boju ! do boju ! do boju RESOVIA !!!
|
25. Dodane przez mskarpeta, w dniu - 23-02-2011 09:52 , IP: 62.153.75.253 Się będzie działo..Życzę Spektakularnego zwycięstwa Do Boju Resoviooo!!!
|
Strona 1 z 2 |