Radosław Panas: Chcemy wygrać dla Warszawy puchary europejskieU progu drugiej fazy rozgrywek PlusLigi Radosław Panas, trener AZS Politechniki Warszawskiej, podsumowuje dla volley24 dotychczasowe dokonania swojej drużyny i przedstawia dalsze plany.
Ola Piskorska: Jak oceniasz swój zespół po tych osiemnastu meczach fazy zasadniczej?
Radosław Panas: Bardzo pozytywnie, choć wszyscy sobie zdajemy sobie sprawę z tego, ze mogliśmy kilka punktów więcej zdobyć czy nawet kilka spotkań więcej wygrać. Na pewno jesteśmy zadowoleni z tego, że znaleźliśmy sie w czołowej szóstce, ale mały niedosyt pozostał.
Warszawski zespół został bardzo gruntownie przebudowany i właściwie nikt nie wiedział, czego się można było po was spodziewać. Co ciebie najbardziej pozytywnie zaskoczyło w twojej drużynie?
In plus zaskoczyło mnie to, że od samego początku sezonu graliśmy na dobrym poziomie. Od pierwszych meczów byliśmy groźni dla faworytów, a zespół, mimo tylu nowych zawodników, bardzo szybko się zgrał. Zaprocentowało to, że, poza Zbyszkiem Bartmanem i Ardo Kreekiem, cały zespół trenował razem już w okresie przygotowawczym i mieliśmy dużo czasu na spokojną pracę.
A czy coś cię rozczarowało?
Rozczarowało nie, choć trochę żal tych straconych punktów, szczególnie z zespołami, z którymi powinniśmy wygrać. Zdarzały nam się przestoje, punkty tracone seriami. Potem to minęło, ale z kolei miewaliśmy problemy z wygrywaniem końcówek.
Czy to miejsce w szóstce was już satysfakcjonuje czy macie jakiś kolejny cel?
Taki mieliśmy wszyscy zapis w kontraktach i taki był cel przedsezonowy – awans do szóstki i to osiągnęliśmy sporo przed zakończeniem rundy zasadniczej. Teraz postawiliśmy sobie nowy cel – chcemy dla Warszawy wygrać puchary europejskie. Klub Politechniki jeszcze nigdy nie brał udziału w tych pucharach. Myślę, że to piąte miejsce jest w naszym zasięgu. Oczywiście cały czas chcielibyśmy awansować do czwórki, w drugiej rundzie jest 30 punktów do zdobycia, a nasza strata punktowa do 4 czy 3 miejsca nie jest duża. Na pewno nie osiądziemy teraz na laurach, tylko będziemy walczyć do końca o każdy punkt w każdym meczu.
Który mecz z tych osiemnastu był Twoim zdaniem najlepszy, a który najgorszy?
Trudny wybór. Bardzo ważne były te dwa zwycięstwa na początku rozgrywek– z Jastrzębskim Węglem i z Resovią, zdobyliśmy wtedy 5 punktów i to nam bardzo dużo dało i sportowo i psychicznie. Bardzo dobry był też mecz w Jastrzębiu, nieczęsto się wygrywa 3:0 w tamtej hali. Byliśmy też bardzo zadowoleni z meczu z Wieluniem u nas, gdzie wszystkie elementy zagrały i dobrą, spokojną grą przypieczętowaliśmy wtedy awans do szóstki. To były mecze nie tylko ładne, ale i przełomowe w fazie zasadniczej. Natomiast do najsłabszych zaliczam mecz u nas z Częstochową, gdzie mieliśmy szanse na zwycięstwo, a na pewno na jakieś punkty, prowadziliśmy w każdym secie, a w końcu nawet nie zdobyliśmy punktu. Mnie bardzo też zabolał pierwszy mecz ze Skrą na Torwarze, gdzie przy komplecie publiczności nie podjęliśmy w ogóle walki. No i mecz w Kielcach, gdzie przegraliśmy wszystkie końcówki setów poza pierwszym, nie wywieźliśmy ani jednego punktu, mimo że byliśmy mocniejszym zespołem. Tym bardziej szkoda, że mogliśmy wtedy zostać liderem tabeli.
Minione sezony w Politechnice obfitowały w, eufemistycznie rzecz ujmując, różne problemy organizacyjne. Jak oceniasz w tym roku współpracę z klubem?
Zawsze się dobrze pracuje i współpracuje jak są zwycięstwa. Teraz wszyscy są zadowoleni – zarząd, pani prezes, zespół i , co też ważne, kibice, którzy wypełniają halę na każdym meczu. Powoli udaje nam się wprowadzać w Warszawie nowe rzeczy, na przykład mamy prawie pełny sztab szkoleniowy ze statystykiem i masażystą. W następnym sezonie chcielibyśmy mieć też specjalistę od przygotowania fizycznego, chyba każdy z pozostałych klubów w czołowej szóstce ma już takiego. Możemy korzystać w tym sezonie ze specjalnych maszyn do treningu, na które sponsorzy wyłożyli dodatkowe środki. Klub jest dobrze zarządzany i powoli stajemy się klubem w pełni profesjonalnym. Nie ma zaległości finansowych, które były zmorą Politechniki co sezon.
A propos przyszłego sezonu to czy przy tej finansowo i sportowo stabilnej sytuacji zastanawiacie się już nad nowym składem, jakimiś wzmocnieniami?
W tym sezonie jesteśmy w zupełnie innej sytuacji niż w poprzednim, kiedy dopiero pod koniec maja okazało się, że będziemy jednak grać w PlusLidze i musieliśmy dokonywać transferów mocno spóźnieni. Co ciekawe mimo to te zeszłoroczne decyzje okazały się bardzo trafne. W tym roku już zaczęliśmy się rozglądać..
Jakieś konkretne pozycje?
…oczywiście póki sezon trwa to nie odpowiem na to pytanie (śmiech). Powiedziałem chłopakom uczciwie po awansie do szóstki: od teraz każdy z was pracuje na swój nowy kontrakt na przyszły sezon. Na pewno naszym celem w następnym sezonie będzie poprawienie tegorocznego wyniku i potrzebujemy zawodników, którzy są w stanie to osiągnąć. Jakieś wzmocnienia czy uzupełnienia na pewno będą potrzebne, mamy już kilka nazwisk na naszej liście.
Przed sezonem mówiono sporo o dużej liczbie zawodników znanych z wyrazistego, a nawet trudnego charakteru, którzy pojawili się w stołecznym zespole. Niektórzy przewidywali konflikty i problemy na tym tle, a tymczasem drużyna wygląda na wyjątkowo zgraną i zgodną. Jak to się udało?
My chcieliśmy właśnie takich graczy, z mocnymi, silnymi charakterami, walczących do końca i o wszystko. Ja się tego nie obawiałem, na podstawie mojego doświadczenia trenerskiego i zawodniczego byłem pewien, że uda się ich scalić w jeden zespół i będzie to taki zespół, który zawsze gra twardo i nigdy się nie poddaje. I to się udało. Oczywiście, zdarzają się, może nie konflikty, ale jakieś nieporozumienia czy utarczki, ale to jest zupełnie normalne, kiedy grupa ludzi spędza ze sobą tyle czasu razem. Ja zawsze mam jedną zasadę: zawodnicy nie muszą się lubić, jadać codziennie razem kolacji czy chodzić do kina, ale jak wychodzą na boisko, czy to na treningu czy na meczu, mają być drużyną i jeden drugiego ma wspierać.
Przed walką w drugiej rundzie nad czym chcecie najbardziej pracować, co poprawić przede wszystkim?
Już zapowiedziałem chłopakom, ze teraz będziemy pracować nad wszystkimi elementami, bo uważam, ze w każdym mamy jeszcze rezerwy i wszystko możemy poprawić. Ważna jest też stabilizacja tych elementów w trakcie meczu, na przykład w polu zagrywki gramy jeszcze zbyt nierówno.
A jak oceniasz występy innych drużyn w fazie zasadniczej?
Na pewno bardzo pozytywnym zaskoczeniem, poza tymi ostatnimi kolejkami oczywiście, jest drużyna z Częstochowy. Grali bardzo fajną, zrównoważoną siatkówkę i wygrywali prawie z każdym. Bardzo się sprawdziło to połączenie kilku doświadczonych zawodników z młodymi, którzy na pewno będą kiedyś trzonem polskiej reprezentacji. Drugie zaskoczenie to ogromna przewaga Skry Bełchatów. Przegrali tylko jedno spotkanie na samym początku sezonu, a jak tylko złapali rytm meczowy to są nie do zatrzymania. Przed sezonem wszyscy liczyli na bardziej wyrównane, zacięte spotkania na szczycie tabeli, a tymczasem Skra, dzięki swojej stabilizacji składu i długiej, wyrównanej ławce, ma ogromną przewagę nad resztą drużyn i do tego świetnie spisuje się w pucharach.
Na drugim biegunie jest Jastrzębski Węgiel, zdobywca Pucharu Polski i wicemistrz Polski, który nie zakwalifikował się do szóstki i będzie grał o utrzymanie. Rozczarowaniem jest też zespół z Olsztyna, który miał zupełnie inne plany na ten sezon, wzmocnili skład, dokonali sporej liczby ciekawych transferów i na pewno nie spodziewali się, że będą zajmować ostatnie miejsce w lidze. Trzy z czterech klubów, które będą walczyć o utrzymanie, zmieniły już swoich szkoleniowców, co pokazuje, że miały ambicje sięgające wyżej i ta pozycja jest dla nich niemiłym zaskoczeniem.
A jak oceniasz tegoroczne transfery? Na pewno niektórzy pokażą swoją pełną wartość w decydujących momentach play off, ale po 18 spotkaniach można już dokonać wstępnej oceny.
Największe sukcesy osiąga na razie zespół, który nie dokonał żadnych dużych transferów, czyli Skra (śmiech). I Rzeszów i Kędzierzyn dokonały sporej liczby często efektownych i kosztownych transferów i, choć niektóre z nich się sprawdzają, to nadal jeszcze mają problemy ze zgraniem zespołu i niestabilną formą graczy. Konkretnych zawodników będzie można ocenić w pełni dopiero po sezonie, rok temu Abramow okazał się kluczowym graczem w PP i play off właśnie. W tym roku jeszcze nikt mnie nie zachwycił, choć chcę podkreślić, że jestem bardzo zadowolony z naszych transferów w Warszawie.
Najlepsza szóstka fazy zasadniczej twoim zdaniem?
Tylko od razu zastrzegam, że nie biorę pod uwagę żadnych moich zawodników, na razie nie chciałbym nikogo z mojego zespołu wyróżniać. Rozgrywający – Fabian Drzyzga, atakujący Mariusz Wlazły, po nieudanym sezonie reprezentacyjnym gra świetnie, środkowi – Nowakowski, Wiśniewski, Gladyr, przyjmujący – Kurek, Winiarski, Akhrem i ewentualnie Divis, libero – Zatorski, równa forma, a przede wszystkim świetnie sobie radzi z presją.
Jakie są twoje wrażenia po tegorocznym Pucharze Polski?
Największym mankamentem był fatalny terminarz. Ćwierćfinał i finały rozgrywane były tuż po dwóch kolejkach ligowych, i to takich kluczowych, często decydujących o pozycji na koniec fazy zasadniczej. Zespoły skupiły się na przygotowaniu do tych spotkań, a dwa dni później już musiały rozgrywać mecze ćwierćfinałowe i w efekcie poziom był niższy moim zdaniem. Zabrakło czasu na trening, na odpoczynek i na bardziej staranne przygotowanie się mentalne do tego ćwierćfinału, a i sam Puchar Polski stracił nieco na prestiżu wciśnięty na siłę pomiędzy rozgrywki ligowe. Oczywiście wygrał zdecydowany faworyt.
Czy to cię nie zaskoczyło, z jaką łatwością Skra wygrała ten puchar? Przy takich wzmocnieniach i takich budżetach ani Resovia ani Zaksa nawet przez chwilę nie były w stanie nawiązać walki.
Może właśnie ten brak czasu na przygotowanie spowodował, że zespół ze stabilnym, zgranym składem i długą, wyrównaną ławką mógł tak spokojnie wygrać.
Ale mimo powyższego nie jesteś przeciwnikiem grania meczów ligowych co 3 dni, na co narzeka wielu trenerów ligowych?
Miałem na myśli tylko wciskanie rozgrywek pucharowych, bo w tym momencie musieliśmy grać sobota – wtorek – czwartek, a to jest bardzo obciążające i nie ma czasu już na nic. Samo rozgrywanie meczów ligowych w systemie sobota – środa mi odpowiada, ale oczywiście my nie gramy w pucharach, więc jest nam trochę łatwiej. Zespół się dobrze wkomponował w ten rytm, omijają nas kontuzje i nikt nie narzeka. Jesteśmy gotowi na walkę w drugiej rundzie.
Rozmawiała Ola Piskorska
1. Dodane przez libero, w dniu - 22-03-2011 16:18 , IP: 77.114.189.53 Sluchaj "mysliciel", patrzac na date wpisu to chyba myslisz o meczu w Czestochowie, gdzie Bartman natlukl 29 pkt, jak przez niego przegrali to Ci gratuluje obiektywizmu i znajomosci tematu. Wspolczuje Ci natomiast Twych kompleksow. P.S. Nie odrzucil bym bycia czlonkiem rodziny Bartmana Zbigniewa i to by mi pochlebialo.
|
2. Dodane przez Krakusss, w dniu - 14-03-2011 10:19 , IP: 83.7.190.65 Jeśli odejdzie Bartman i Kubiak drużyna sie rozpadnie totalnie...zmienić rozgrywającego! Ucieszyłbym się gdyby do Politechniki przyszedł Drzyzga.....takie jest moje zdanie. A Wy jak uważacie? Jest w stanie przejść z Częstochowy do Wawy?
|
3. Dodane przez azs, w dniu - 04-03-2011 12:17 , IP: 178.235.3.141 Kubiak i Bartman zostają, Marcin Nowak ..to sie jeszcze okaże, śledźcie dalej nasze losu, dobijemy do Skry :)
|
4. Dodane przez usta, w dniu - 14-02-2011 21:12 , IP: 85.112.197.20 w pierszej koljnośći powinna odejść rodzina Bartmanów
|
5. Dodane przez kolejny głupiec, w dniu - 14-02-2011 11:55 , IP: 83.28.223.12 Myśliciel - lepiej nie myśl, bo ci nie wychodzi. i skończcie juz z ta nagonką na bartmana, gra chłpoak świetnie, zostawia serce na boisku, a błędy zdarzają sie każdemy, gdyby nie on, to w meczach z zaksą, czy czestochową nie wyszlibyście z 15. załośni zazdrośnicy
|
6. Dodane przez AZS fan, w dniu - 13-02-2011 14:47 , IP: 178.56.193.213 wątpię żeby polibuda wygrała coś w Europie, ale Panas też cienki nie jest. spuścił dwa kluby z ligi, ale z Czewą w składzie z młodzianami jakoś dotarł do 1/4 ligi mistrzów eliminując m.in. Piacenzę
|
7. Dodane przez Myśliciel, w dniu - 10-02-2011 19:05 , IP: 85.112.197.20 A mnie się podoba ten wywiad.Rzeczowy,przemyślany.Słówko do "libero" (tak mi coś pachnie,że to rodzinka Zbyszka Bartmana tu się skryła) a może by tak wszystkich odesłać na zieloną trawkę zostawić tylko Bartmana i niech sobie gra - przecież taki dobry - poradzi sobie jak nic na każdej pozycji (szczególnie na przyjęciu)i nie będzie wymuszał na Salasie grania ciągle na siebie i stroił głupa na parkiecie. A tak już na poważnie-uważam, że wszyscy zawodnicy dali z siebie dużo i tym sposobem Politechnika może cieszyć się z gry w "szóstce". Powinien zostać taki skład jak jest. Trenerzy też tworzą dość dobry tandem. Ja bym pozbył się właśnie Bartmana (nie dlatego, że źle gra)-niech chłopak nabiera doświadczenia (czytaj:psuje krew) w innym klubie - to przez niego Polibuda przegrała tak ważne mecze jak z Fartem, Częstochową,Zaksą....o innych nie wspomnę. Brak mu ogrania i tzw.zimnej głowy kiedy potrzeba
|
8. Dodane przez lipo, w dniu - 06-02-2011 20:13 , IP: 95.160.190.86 do toja - o czym ty piszesz drobny ignorancie? Że Panas jest ..... nie przechodzi mi to świętokradztwo przez gardło, profanie jeden obrażasz średnio dobrego szkoleniowca nie piszę trenera (tej klasy trenerskiej Panas nie posiada, jest instruktorem) a więc nie mona dokonać porównania. Panas spuścił dwa kluby do niższej ligi (Płomień Sosnowiec i Polibudę Warszawa) i tylko umiejętnemu wślizgiwaniu się w tyłek Pani Prezes i przytakiwaniu jej we wszystkim pozostawiony jest na stanowisku jako wyjątkowo serwilistyczny gościu ale rozumiem, to też jest sposób i może być wygodny. Powtarzam, jeśli zdobędzie medal a jest jak nigdy dogodny moment z takim składem i słabą grą Zaksy, brakiem JSW w szóstce o Czewie i Bydzie nie wspomnę. Jeśli nie, nie ma gościa, nie powinno być gościa w tej ekipie. Niech idzie do Wielunia albo gdzieś!!
|
9. Dodane przez Misio, w dniu - 03-02-2011 22:04 , IP: 85.112.197.20 A cowy tak zachwycacie sie Bartmanem i Kubiakiem zobacice statystyki a moze Bąka z Bełchatowa
|
10. Dodane przez libero, w dniu - 31-01-2011 14:32 , IP: 95.40.186.79 Niestety Radek ale to Ty przegrales kilka meczy bo nie umiesz wytlumaczys Salasowi, ze w koncowkach gra sie na pewniakow (Bartman, Kubiak, srodek). Przez te Twoje braki macie kilka pkt. mniej. Denerwuja, Twe zmiany w samych koncowkach, to szkola Castellaniego. Zrozum, ze jak stoisz caly czas w kwadracie Twoj stan psychiczny i fizyczny jest inny, ale zawsze slabszy. Ty tego juz nigdy nie pojmiesz. Dlaczego wciaz preferujesz Prygla, ktory w ogole nie gra, gracie praktycznie bez atakujacego. Nikt nie potrafi powiedziec jaka jesto rola Bednaruka, ale prawdopodobnie wprowadza zla atmosfere w zespole. Nie musi to byc Twoja wina a chyba bardziej Doleckiej. Rozumiem, ze ja chwalisz - przecia ona Ci placi, ale Pani wuefistka nie ma pojecia o prowadzeniu profesjonalnej druzyny siatkarskiej. Brak fachowca od przygotowania fizycznego (to co robi Bednaruk? - "wybitny trener"), fizjoterapeuty (Pani masazystka chyba sama musi sie wzmocnic) swiadczy o braku wlasnie profewsjonalnego podejcia i zlym zarzadzaniu klubem. Przy tych obciazeniach sam Wiesz co to grozi zawdonikom. Dla mnie za duzo sie podlizywales, nie masz swego zdania lub boisz sie go powiedziec co oczywiscie zle o Tobie swiadczy, a jesli tego nie widzisz to jeszcze gorzej.
|
11. Dodane przez toja, w dniu - 30-01-2011 14:44 , IP: 79.185.131.11 drogi lipo, nie baw się w tanie prowokacje. nie jest tajemnicą że radek panas jest jednym z najlepszych europejskich trenerów.
|
12. Dodane przez jinx, w dniu - 29-01-2011 11:25 , IP: 178.37.157.43 a może Giba??:D Juz marzycie o extra składzie??:D
|
13. Dodane przez trener, w dniu - 29-01-2011 11:23 , IP: 83.20.216.242 Może przyjść do Wawy na rozegranie Łomacz, na atak Rouzier a na środek Kadzio.
|
14. Dodane przez what, w dniu - 29-01-2011 10:19 , IP: 83.24.155.100 Jedyna 'słabsza' pozycja to atak, reszta powinna zostać. Salas to bardzo ciekawy rozgrywający. Sprowadzić na atak jakiegoś zagranicznego zawodnika i powinno być lepiej :)
|
15. Dodane przez lipo, w dniu - 29-01-2011 08:52 , IP: 95.160.190.86 A ja myślę, że trzeba wymienić Panasa. Odium spadku z poprzedniego sezonu idzie za tym facetem niczym smród za wojskiem. Nie szukajcie kwadratowych j... bo możemy skończyć jak Jastrzębie. A więc jedynie za Prygla (może zostać jako zmiennik) Statsenko niech gra w szóstce i ogrywać skład. Wymienić Panasa, ten lanser tylko jest obciążeniem..
|
16. Dodane przez Domel, w dniu - 29-01-2011 00:18 , IP: 89.228.41.134 Pozycje na ktore Warszawa bedzie szukac wg mnie zawodnikow to:Rozegranie(ktos jeszcze lepszy od Salasa),Atak, i mysle ze poszukaja jakiegos zawodnika z lepszym przyjeciem jako zmiennika dla Bartmana i Kubiaka jesli oni zostaną.
|
17. Dodane przez ogór, w dniu - 28-01-2011 23:26 , IP: 91.189.216.233 oby weszli do 4kosztem olewającej puchary częstochowy, która niestety 5miejsce pewnie zajmie
|
18. Dodane przez mateusz, w dniu - 28-01-2011 22:55 , IP: 89.79.89.231 Fajnie, że już rozglądają się za nowymi zawodnikami. Najważniejsze to zatrzymać Bartmana i Kubiaka. Resztę pozycji można próbować wzmacniać. Zapewne zostanie również Wojtaszek, oby dokonali dobrych transferów.
| |