|
Redaktor: Tomasz Kozubek
|
|
2010-11-17 19:48:10 |
Kuzjutkina recepta na sukcesWspółodpowiedzialność za wynik, żadnych komputerów czy telewizorów, za to dużo ruchu na świeżym powietrzu - tak w skrócie można opisać receptę na sukces Władimira Kuzjutkina, trenera Rosjanek, które poprowadził do obrony złotego medalu mistrzostw świata.
Kiedy uwierzył Pan w to zwycięstwo?
Władimir Kuzjutkin: Wierzyłem w nie od początku, ale kiedy wygraliśmy czwartego seta 25:14 dotarło do mnie, że naprawdę możemy w finale pokonać Brazylię. Przez cały turniej wierzyliśmy w nasze możliwości i to nie były tylko słowa. Jednak przyznaję, że przed meczem finałowym nie sądziłem, że Brazylia będzie tak mocna. Zresztą to świetny zespół. Wprawdzie ponieśli porażkę w mistrzostwach świata, ale ogólnie to bardzo mocny przeciwnik.
Praca z zespołem kobiecym nigdy nie jest łatwa. Jaka jest Pana recepta na dobry kontakt z zawodniczkami?
- Dałem im prawo wyboru. Między nami od dwóch lat jest umowa: "jeśli chcesz mnie oszukać, możesz to zrobić", a ja wiem, że one tego prawa nigdy od dwóch lat nie wykorzystały. Jeśli powiedziałem, że światła w pokojach mają być pogaszone o 23:00, to właśnie o tej godzinie wszystkie były w łóżkach i ani minuty później. Sam byłem zaskoczony, że są gotowe ponosić współodpowiedzialność. Ogólnie biorąc w naszym zespole panuje żelazna dyscyplina.
Byliście w Japonii prawie miesiąc. Udało się coś zobaczyć, zwiedzić?
- Z jednej strony miesiąc to dość dużo czasu, z drugiej jednak nie mieliśmy zbyt dużo czasu na wycieczki, zwiedzanie. Mam jednak specyficzne podejście do wypoczynku moich zawodniczek: żadnych telewizorów ani komputerów, żadnego spania w hotelu zaraz po treningu. Trzeba dużo chodzić, spacerować, by być jak najwięcej na świeżym powietrzu. Tak też spędzaliśmy wolny czas w Japonii.
Czy po złocie mistrzostw świata każde miejsce poniżej pierwszego będzie porażką na Igrzyskach Olimpijskich?
- Przypominam, że to jest tylko sport. Tutaj nie ma zespołu, sportowca z góry skazanego na zwycięstwo. Nie zapominajmy, że za każdym razem spotykamy rywali, z którymi trzeba walczyć, bo oni chcą zwycięstwa tak samo mocno jak my. Uważam, że udział w takich prestiżowych turniejach jak IO już jest wielkim osiągnięciem. Ale oczywiście zrobimy wszystko, by osiągnąć tam jak najlepszy wynik.
źródło: Reprezentacja.net/championat.ru
1. Dodane przez Kazjutkin, w dniu - 17-11-2010 19:19 , IP: 89.228.203.33 A co Pan sądzi o reprezentacji Polski? -To bardzo dobry zespół ale ma słabego trenera, a trzecie miejsce Polski w Mistrzostwach Europy to zasługa drugiego trenera Makowskiego. To on ustawił zespół taktycznie i ten zespół zaczął grać lepiej gdy brakło Matlaka. Takie są fakty.
| |