Na mecz swoich byłych już podopiecznych, grających w tej chwili na zapleczu ekstraklasy, przybył dzisiaj Jan Such. Oto co trener miał do powiedzenia redaktorce volley24.pl nie tylko na temat gry Jadaru Radom.
Paulina Stańczyk: Panie trenerze, jak Pan ocenia dzisiejsze spotkanie swoich byłych podopiecznych?
Jan Such: Powiem tak, kto mi się podobał: Gaca – doskonały blok, Wołosz, Mikołajczak – to wiadomo, swoje w ataku zrobią, Szumielewicz poprawił przyjęcie i technikę ataku. Dzisiaj przegraliśmy moim zdaniem przez rozegranie Górskiego. Daniel nie potrafi wystawiać krótkiej, przeciwnik to zauważył i szedł podwójnym blokiem na skrzydła i w konsekwencji były tam problemy ze skończonym atakiem. Potem za Terleckiego wszedł Kałasz, poprawiła się zagrywka, grali więcej krótkiej. Tak jak wspomniałem, przegraliśmy przez zbyt wyraźną wystawę, a przeciwnik mógł czytać naszą grę jak z otwartej książki.
A jak Pan ocenia szanse zespołu na awans do Plusligi?
Rozmawiałem podczas meczu z prezesem Kupidurą, on mówi, że teraz nie powinniśmy się tym zajmować. Najważniejsze jest awans do czwórki i gra w play-off. Mam nadzieję, że nie będzie tak jak rok temu, Trefl wygrywał wszystkie mecze, a jak przyszło co do czego do do ekstraklasy wszedł Fart. Dominik Kwapisieiwcz musi bardzo dokładnie przygotować zespół na walkę w play-offach, bo wtedy walka zaczyna się od nowa i nikt nie patrzy na to ile meczów wygrało się w rundzie zasadniczej. Co do szans, moim zdaniem o awans powalczą trzy, może cztery zespoły: na pewno Trefl, dzisiejsi rywale Jadaru – Gorzów, oni na pewno też będą się liczyć i uwaga na Ślepsk Suwałki.
Idąc klasę rozgrywkową wyżej, walkę o Mistrzostwo Polski rozpoczęły zespoły Plusligi, myśli Pan, że poziom drużyn w tym roku jeszcze bardziej się wyrównał?
Jestem bardzo negatywnie zaskoczony postawą Olsztyna, dzisiaj z Zaksą prawie położyli się na boisku, grali bardzo słabo. Jestem też zawiedziony grą Częstochowy, tak doświadczony zespół nie powinien przegrywać w takim stylu.
Co z kwestią zamknięcia Plusligi? Mam na myśli system, kiedy nikt nie spada z ligi, co Pan o tym sądzi?
Chciałbym grać w takim systemie, wtedy nie byłoby żadnych układów i kupczenia miejscami.
Mam jeszcze jedno pytanie, w poniedziałek ma się rozstrzygać przyszłość Daniela Castellaniego, więc pewnie wróci temat porażki naszych reprezentantów na Mistrzostwach Świata. Pan gdzie upatruje przyczyny tej porażki?
Jedyny powód jaki widzę to mentalność Polaków. Był Lozano, zdobył wicemistrzostwo, a potem zaczęły się fochy, bo znali już trenera i mieliśmy tą pamiętną porażkę w Moskwie. Tak samo z Castellanim, rok temu zdobył złoto na Mistrzostwach Europy, a potem się zaczęły problemy ze skarpetkami, komuś oczywiście coś nie pasowało, zaczęło się bufoniarstwo, bufoniarstwo i jeszcze raz bufoniarstwo i mamy efekt w postaci takiego a nie innego miejsca podczas mundialu. Liczę, że następny sezon znów będzie pełen sukcesów.
Panie trenerze, używa Pan wszystkich dobrodziejstw jakie daje zasłużona emerytura?
Oczywiście, teraz wypoczywam, ale jeśli komuś taki strażak jak ja będzie potrzebny, to bardzo chętnie porzucę emeryturę.
rozmawiała Paulina Stańczyk i Kamil Górski (radomsport.pl)
inf własna