Jerzy Matlak: Mam duży komfort i to pod każdym względemW ubiegłym roku miałem wiele kłopotów personalnych i co rusz dowiadywałem się o absencjach. Teraz pod tym względem było zdecydowanie lepiej. Od pierwszego dnia przygotowań skupiałem się na pracy i nie czekałem na telefon, czy któraś z zawodniczek przyjedzie, czy też nie - mówi Jerzy Matlak, trener reprezentacji Polski siatkarek.
Włodzimierz Sowiński: Czy miał Pan większy komfort w tegorocznych przygotowaniach, niż przed ubiegłorocznymi mistrzostwami Europy? Mam duży komfort i to pod każdym względem. Od strony organizacyjnej wówczas i teraz nie ma zastrzeżeń, bo związek troszczy się o te sprawy. Finansowo przygotowania na pewno nie kosztują tyle, ile siatkarze, ale to zupełnie inna para kaloszy. Natomiast z punktu widzenia sportowego nie ma porównania. W ubiegłym roku miałem wiele kłopotów personalnych i co rusz dowiadywałem się o absencjach. Teraz pod tym względem było zdecydowanie lepiej. Od pierwszego dnia przygotowań skupiałem się na pracy i nie czekałem na telefon, czy któraś z zawodniczek przyjedzie, czy też nie. W ubiegłym roku nie miałem za dużego pola manewru i moje możliwości ograniczały się tylko do podstawowej szóstki. Teraz jest zupełnie inaczej. Reprezentacja zyskała na wartości po powrocie Małgorzaty Glinki i Aleksandry Jagieło. Czy trudno było namówić te zawodniczki do powrotu? To prawda, że zespół wiele zyskał i chwała obu paniom. Ola miała własne plany i należy je honorować. Jednak byliśmy umówieni, że gdyby plany macierzyńskie odłożyła na później, wówczas do mnie zadzwoni. Ucieszyłem się, gdy któregoś dnia zadzwonił telefon komórkowy i usłyszałem głos Oli: - Trenerze, mogę przyjechać. - To było niezwykle przyjemne. Z kolei Gosia, światowej klasy zawodniczka, nie grała przez dwa lata i miała prawo obawiać się powrotu na parkiet. Jej obecność zapisuję sobie po stronie plusów, bo z grupą bliskich jej osób namówiłem ją do gry w reprezentacji. Jestem przekonany, że obie panie odegrają kluczowe role w zespole. Czy przyjazd na 9 dni przed mistrzostwami świata to wystarczająco dużo czasu?
Tak, po ostatnich występach w World Grand Prix mamy to już przećwiczone. Współpracujemy z fizjologiem i wszystko mamy pod kontrolą. Nie powinniśmy mieć żadnych kłopotów i do pierwszego spotkania z Japonią dziewczyny przystąpią w pełni skoncentrowane. * Więcej w "Sporcie"
1. Dodane przez joan, w dniu - 21-10-2010 22:13 , IP: 88.199.232.206 trzymam kciuki
|
2. Dodane przez borowik, w dniu - 19-10-2010 15:46 , IP: 78.88.30.102 WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO DLA PANA I ZESPOŁU.
|
3. Dodane przez Horlan, w dniu - 19-10-2010 14:59 , IP: 82.177.220.228 Powodzenia trenerze i reprezerntacjo, ratujcie honor polskiej siatkówki reprezentacyjnej :)
| |