Castellani nie może być marionetkąJeśli Daniel Castellani miałby zgodzić się na jakiekolwiek narzucone odgórnie warunki, lepiej niech od razu podziękuje za współpracę z Polskim Związkiem Piłki Siatkowej.
Selekcjoner ubezwłasnowolniony, chodzący na pasku działaczy będzie selekcjonerem złym, pozbawionym mocy sprawczej. Castellani jest fachowcem i ma szansę podnieść upokorzony podczas włoskiego mundialu zespół. Nie może jednak pozwolić sobie na to, by stać się marionetką w czyichś rękach. A takie zakusy najwyraźniej mają ludzie rozdający karty w polskiej siatkówce i działacze, którzy 25 października podejmą decyzję o tym, czy Argentyńczyk pozostanie trenerem reprezentacji Polski.
W poniedziałek Castellani zaprezentuje na forum wydziału szkolenia PZPS raport. We wtorek z dokumentem zapozna się prezydium PZPS. Argentyńczyk ma odpowiedzieć na pytanie o przyczyny klęski w Italii i przedstawić wizję pracy z reprezentacją w kolejnych latach. Od tego, co znajdzie się w raporcie, uzależniona jest przyszłość trenera.
Z nieoficjalnych informacji wynika, że losy Castellaniego nie są przesądzone. Decyzja nie jest prosta, bo jak ocenić trenera, który rok temu był noszony na rękach za wygranie Euro z osłabionym zespołem, a teraz poniósł klęskę, choć miał komfortowe warunki i wszystkich zawodników do dyspozycji.
Wątpliwości działaczy są zrozumiałe. Gorzej, jeśli potwierdzą się informacje, że najważniejsi ludzie polskiej siatkówki chcą narzucić Castellaniemu współpracowników i decydować za niego o tym, kto zgrać w reprezentacji! Paradoks sytuacji polega na tym, że działacze, którzy zarzucają selekcjonerowi nadmierny liberalizm w stosunku do zawodników, teraz chcą go kontrolować.
Więcej w Przeglądzie Sportowym
1. Dodane przez zawodnik, w dniu - 18-10-2010 18:09 , IP: 95.41.188.160 Ile jeszcze nas soba bedzie meczyc Sapalska. Glupszego tekstu juz dawno nie czytalem. Tzn. kadra ma rzadzic Bosek i Piechocki, Brandt, Roman i Sadalski? Szampon na 20 min przewd meczem opouszcza kadre bo synek sie skaleczyl, Winiar zamiast w Spale ze wszystkimi moze byc w Egipcie, Guma bedzie trenowal kiedy chce, gral gdzie chce, Brandt bedzie pisal kretynskie listy w sprawie Zygadly, z Baka zrobia nawet libero aby pojechal tylko na MS bo tak chce Bosek i Piechocki. A Dyzma bedzie bral nadal pol banki i siedzial w Argentynie. Chyba jakies kpiny. To PZPS ma na to nie reagowac? Tylko bulic kadrowe? Smieszna jest ta kobieta.
|
2. Dodane przez KIBIC SKRY, w dniu - 18-10-2010 13:00 , IP: 87.199.36.16 Liga idzie i LM........odpuście już sobie Panowie redaktorzy temat kadry, a zacznijcie "robić atmosferę" tam gdzie to aktualne. Co tam w związku wymyślą - po prostu przekażcie - i tyle. Wystarczy już wypocin tutejszych mądrali. Od tego smaku obiadu nie czuję.
| |