siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Katarzyna Kokoszka   
2010-10-17 21:50:14

Image
Simon Tischer: Ten facet na boisku to nie byłem ja

Ten sezon reprezentacyjny był dla mnie bardzo ciężki. Kontuzja wyeliminowała mnie z Ligi Światowej i potem już nie zdołałem wywalczyć sobie miejsca w wyjściowym składzie. Dałem drużynie tak wiele, jak byłem w stanie, ale mam świadomość, że wciąż nie gram dobrej siatkówki - mówi Simon Tischer, rozgrywający reprezentacji Niemiec.

 

Ilona Kobus: Niemcy spisywali się nieźle na włoskim mundialu aż do pojedynku z Brazylią. Spytam po prostu - co się stało?

Chyba nie udźwignęliśmy tego psychicznie, zjadły nas nerwy, a stres zdeterminował nasze poczynania na boisku. Ten mecz to była katastrofa. Żeby wygrać z Brazylią trzeba zagrać na sto procent swoich możliwości, nie ma miejsca ani czasu na najmniejszy nawet moment zawahania.

Dlatego polegliście również w kolejnych meczach, o miejsca 5-8?

Dla większości z nas to był pierwszy światowy czempionat i prawdopodobnie świadomość, że możemy znaleźć się w najlepszej czwórce sparaliżowała nas kompletnie. Potem już nie udało nam się podnieść i pokazać dobrej siatkówki. Ale trzeba też podkreślić, że w rywalizacji o miejsca 5-8 napotkaliśmy rywali, którzy równie dobrze mogli walczyć o medale, bo takie aspiracje mieli Bułgarzy, Amerykanie i Rosjanie. Tak czy inaczej, ósma pozycja jest najlepszym wynikiem reprezentacji Niemiec od wielu lat. Uważam, że możemy być usatysfakcjonowani tym wynikiem i patrzeć z optymizmem w przyszłość.

Pan jednak nie wygląda na szczęśliwego...

Ten sezon reprezentacyjny był dla mnie bardzo ciężki. Kontuzja wyeliminowała mnie z Ligi Światowej i potem już nie zdołałem wywalczyć sobie miejsca w wyjściowym składzie, tym bardziej że Patrick Steuerwald grał naprawdę bardzo dobrze. Dałem drużynie tak wiele, jak byłem w stanie, ale mam świadomość, że wciąż nie gram dobrej siatkówki. To naprawdę dołujące, zwłaszcza w takich chwilach jak w meczu z Brazylią, gdy Patrick również borykał się z urazem. Wyszedłem z szóstce, ale nie udźwignąłem ciężaru gry. Ten facet na boisku, to nie byłem ja.

Zawiodła Pana fizyka czy głowa?

Przede wszystkim muszę odbudować pewność siebie - tego brakuje mi w tej chwili najbardziej. Mam nadzieję, że stanie się to w trakcie sezonu ligowego. Zagram wprawdzie w nowym zespole, ale za to pod okiem byłego klubowego kolegi Plamena Konstantinowa. Jestem pewien, że on pomoże mi odzyskać wiarę we własne możliwości.

* Więcej na plusliga.pl






Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x