siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Małgorzata Zelgert   
2010-10-15 20:02:14

Image
Małgorzata Glinka: Muszę się dostosować do drużyny

Czasami nie potrafię zaakceptować przegranej akcji. Są jeszcze takie zagrania, które kiedyś wykonywałam bez problemu, a dziś mam z nimi trochę kłopotów - przyznaje najbardziej doświadczona zawodniczka w polskiej reprezentacji.

- Jest pani zaskoczona tym, że tak szybko po powrocie do kadry trener Matlak regularnie widzi panią w podstawowym składzie?

- Tak naprawdę jeszcze sobie z tego nie zdaję sprawy. Zobaczymy, jak będzie, dopiero mistrzostwa świata pokażą tę właściwą wartość. Jestem przygotowana na wszystko, jeżeli forma pozwoli mi na grę w pierwszym składzie, to nie będę się przed tym zapierała rękami i nogami. Przyjaciele życzą mi nieustannie, abym była cierpliwa. Czasami są takie sytuacje, że nie potrafię zaakceptować przegranej akcji. Mimo to muszę się z tym godzić, żeby nie wymagać od siebie zbyt wiele. Są jeszcze takie zagrania, które kiedyś wykonywałam bez problemu, a teraz mam z nimi trochę kłopotów.

- Jak się pani czuje w roli przyjmującej?

- Czuję się dobrze, ale na pewno brakuje mi jeszcze ogrania w tym elemencie. Dziewczyny mają ze mną więcej roboty na parkiecie, bo jestem przez nie trochę chowana. Ja biorę większą odpowiedzialność na siatce, a one z tyłu, i jakoś się dzielimy. Na pewno nie jestem przyjmującą z prawdziwego zdarzenia, którą stać na zabezpieczenie połowy boiska w przyjęciu.

- Czego wam teraz najbardziej brakuje?

- Nie gramy meczów sparingowych i to nam doskwiera. Nie udało się, niestety, polecieć na turniej do Włoch, nie chcę nawet wnikać, jakie były tego przyczyny. Trudno teraz o dobrych sparingpartnerów, musimy wykorzystać to, co mamy. Szczególnie, że w perspektywie mamy mecz otwarcia mundialu z reprezentacją Japonii.

- Były w kadrze niespodziewane odejścia i powroty. Czy teraz tworzycie już zgrany i kompletny kolektyw?

- Dołączyłam do kadry bardzo późno, a dziewczyny w tym roku zagrały już razem turniej World Grand Prix. Mogę to nadrabiać większym doświadczeniem, ale i tak to ja muszę się dostosować do drużyny, a nie drużyna do mnie. Wracając, musiałam zaakceptować pewne rzeczy, znam swoje miejsce w szeregu. Ze zgraniem jest tak, że zawsze mogłoby być lepiej. Wszystko wyjdzie w praniu - w naszym pierwszym meczu.

*więcej na sports.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x