siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Adam Wiśniewski   
2010-10-09 09:59:24

Image
Image
Włosi zrobią wszystko, by odzyskać tytuł

Wiele razy bili się o medale, ale nigdy w tak gorącej i przesyconej złymi emocjami atmosferze. Kiedy w sobotnim półfinale mistrzostw świata siatkarze Brazylii będą odbijać piłkę, 14 tysięcy Włochów może gwizdać, buczeć i tupać.

Luigi Mastrangelo, najbardziej doświadczony siatkarz gospodarzy, debiutował w reprezentacji, kiedy Włosi byli na absolutnym topie - jako pierwsi trzy razy z rzędu zdobyli mistrzostwo świata, ośmiokrotnie wygrali Ligę Światową. Mieli się za pępek siatkarskiego świata i nie przypuszczali, że wraz z początkiem wieku będą musieli abdykować. Ich miejsce na tronie zajęła Brazylia, wyrównując włoski rekord wygranych w LŚ i zdobywając w Atenach - zresztą po wygranej z Italią - olimpijskie złoto.

Mundiale od tego czasu były tylko dwa, oba zakończone sukcesem Brazylii. Dziś to ona pędzi po trzeci z rzędu tytuł, który odbierze Włochom miano "jedynych i niepowtarzalnych", w dodatku w Rzymie. Siatkarze gospodarzy mówią wprost: "Dla squadra azzurra byłby to policzek".

Nie dlatego jednak 14 tysięcy kibiców w hali Pallalottomatica będzie w sobotni wieczór gwizdać, buczeć i tupać na Brazylijczyków. Gospodarze poczuli się dotknięci, że drużyna Bernardo Rezende celowo przegrała w drugiej fazie mistrzostw z Bułgarią, wkraczając tym samym na starannie zaplanowaną przez działaczy, pozbawioną silnych rywali drogę Włochów do finału imprezy.

Wojen między tymi drużynami było już wiele: trzy razy w finale LŚ, wspomniane igrzyska w Atenach czy ostatnie w Pekinie, kiedy Włosi padli z Brazylią w półfinale. Nigdy jednak nie zapowiadało się na tak krwawą batalię, do której przygrywkę kibice śledzą na co dzień we włoskiej i brazylijskiej prasie. Wewnątrz obu drużyn, na trybunach, które zdążyły już wykrzyczeć Brazylijczykom, że są błaznami, aż kipi od złych emocji.

- Wiemy, że Włosi będą prowokować nie tylko nas, ale i arbitrów - mówi Rodrigao, dla którego to już trzeci mundial. Brazylijczyk nawiązuje do spotkania Włochów z Amerykanami, kiedy gospodarze - w niespotykany jak na standardy siatkarskie sposób - obrażali gestami sędziego, nie dostając za to nawet jednej żółtej kartki.

29-letni Murilo, najlepszy w tym turnieju brazylijski siatkarz, opowiada, jak organizatorzy próbują wyprowadzić ich z równowagi, dezorganizując treningi. Przedwczoraj np. wysłali mistrzów świata do siłowni, która była zajęta. Brazylijczycy musieli znaleźć inną salę, ale trener Bernardo Rezende zapewnia, że nic nie jest w stanie zmącić ich spokoju.

Co ciekawe, większość Brazylijczyków spędziła we włoskiej lidze po kilka sezonów. Znają rywali od lat, dlatego otwarcie mówią, jak napięta jest atmosfera. Włosi zachowują spokój pozorny. 35-letni Mastrangelo sprowadza rywalizację tylko do sportu. Ale też prowokuje. - Nie wygraliśmy z nimi od 2003 roku, ale dziś nie jest to już drużyna nietykalna - stwierdził w "La Gazzetta dello Sport". - Kiedyś Brazylia nie przegrywała nawet sparingów, a dziś - wszyscy widzieli - z Niemcami, z Polską...

Mastrangelo musi jednak wiedzieć, że Brazylia poraniona (m.in. przegrane z USA w finale LŚ i na igrzyskach w Pekinie w 2008 roku) jest jeszcze groźniejsza. Że wciąż ma siatkarskich artystów, z których taka wybitność jak Giba musi cieszyć się rolą rezerwowego.

W drugim półfinale zmierzą się Serbowie i Kubańczycy. Pierwsi budzą odczucia ambiwalentne - są podziwiani za to, że wyeliminowali Rosję, ale część kibiców gardzi nimi, bo wcześniej kombinowali, szukając jak najłatwiejszej drogi do medalu, i przegrali z premedytacją z Kanadą oraz Polską.

Wygląda więc na to, że tylko Kubańczycy nie mają nic za paznokciami. Przegrali dotąd tylko z Serbią, ale nie kalkują, nie patrząc, co czeka ich nazajutrz. W pierwszej fazie turnieju pokonali Brazylię, skaczą wysoko, atakują z gracją, każdy z osobna - w tym 17-latek Wilfredo Leon, który gry w kadrze posmakował już trzy lata temu - jest siatkarzem niespotykanym. Jako drużyna stają się jednak niewiadomą, zdolną pokonać najlepszych, ale i przegrać z najsłabszymi. Jeśli dziś będą mieć dzień, zapewnią sobie pierwszy po 20 latach medal mistrzostw świata.

Półfinały MŚ:

Serbia - Kuba, sobota (17),

Włochy - Brazylia, sobota (21),

Mecz o trzecie miejsce: niedziela, 17,

Finał: niedziela, 21.

źródło: sport.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (3)
1. Dodane przez emceblo89, w dniu - 09-10-2010 13:06 , IP: 83.9.93.23
ipla albo www kropka fromsport kropka com
2. Dodane przez doki10, w dniu - 09-10-2010 12:42 , IP: 91.213.255.8
Ja mam. Wstać od kompa, włączyć o 21:00 telewizor, oglądać. Choć nie popieram, to pomogę ten jeden raz => http://www.soccer-live.pl/transmisje.php?id=pozostale Trzeba zjechać na odpowiednią godzinę.
3. Dodane przez igor, w dniu - 09-10-2010 12:33 , IP: 88.156.4.162
ktoś ma link do relacji live z włochy brazylia?
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x