Jerzy Matlak: Mogło być lepiejPolskie siatkarki po raz drugi w historii zagrały w turnieju finałowym World Grand Prix. Pomimo dużych oczekiwań, zajęły ostatnie miejsce, wygrywając tylko jedno spotkanie. O turnieju opowiada trener Jerzy Matlak.
- Mogę powiedzieć tylko tyle, że rewolucji nie będzie, ale zmiany są chyba nieuniknione - komentuje szkoleniowiec. Cały czas nie wiadomo, czy w zespole wystąpi Małgorzata Glinka. Na pewno do składu powróci Aleksandra Jagieło. Podczas tegorocznego Grand Prix w Ningbo nasze siatkarki miały szansę na podium, jednak jej nie wykorzystały. Mało kto zakładał, że Polki znajdą się wśród najlepszej szóstki, ale porażka jest porażką. - Z jednej strony się cieszę, bo jestem pierwszym polskim trenerem, który wprowadził nasz zespół do finału tak prestiżowej imprezy, z drugiej czuję żal, bo mogło być lepiej - powiedział dla "Życia Warszawy" selekcjoner Jerzy Matlak. Drużyna zajęła ostatnie miejsce, a więc zmiany kadrowe przed mistrzostwami świata w Japonii są konieczne. Trener z dystansem podchodzi do roszad w składzie, pewien jest jedynie powrotu Aleksandry Jagieło. Nie wiadomo, jaka decyzja zapadnie ze strony Małgorzaty Glinki. Zawodniczka przez wiele lat była filarem kadry, teraz ma stać się drużynowym strażakiem. - Byłaby w moim zespole dżokerem, zawodniczką do zadań specjalnych. Gdyby się zgodziła, byłoby cudownie - komentował szkoleniowiec. Prawdopodobnie pod znakiem zapytania stoi również postać Katarzyny Skowrońskiej i Katarzyny Skorupy, ale o sytuacji tych siatkarek trener nie chciał się szerzej wypowiedzieć. - Mogę powiedzieć tylko tyle, że rewolucji nie będzie, ale zmiany są chyba nieuniknione - dodaje selekcjoner kadry. rp.pl
1. Dodane przez gogo, w dniu - 02-09-2010 13:13 , IP: 89.228.203.33 Buduj Jurek zespół na MŚ, a nie przejmuj się jakimiś mniej ważnymi turniejami. Daj dziewczynom troche luzu w meczach a one bez stresu pokażą ci swoją wartość. Nie możesz każdego meczu traktować na serio, bo spalisz psychicznie i siebie i dziewczyny zanim się zaczną MŚ. Krytyką różnych fachowców się też nie przejmuj, bo gdyby każdy trener myślał tak jak ty , byłbyś trenerem od pierwszego powołania do emerytury.Pamiętaj, nikt nie jest nieomylny nawet TY.
|
2. Dodane przez były, w dniu - 02-09-2010 11:22 , IP: 91.197.155.10 kompletnie tego nie rozumiem: \"Nie wiadomo, jaka decyzja zapadnie ze strony Małgorzaty Glinki. Zawodniczka przez wiele lat była filarem kadry, teraz ma stać się drużynowym strażakiem. - Byłaby w moim zespole dżokerem, zawodniczką do zadań specjalnych. Gdyby się zgodziła, byłoby cudownie - komentował szkoleniowiec\". To chyba jakieś pomylenie pojęć. To MG ma się wspaniałomyślnie i łaskawie zgodzić na powrót do kadry. A co z Jej formą fizyczną, skąd wiadomo, że po dwuletniej przerwie w ogóle nadaje się do gry w reprezentacji?
|
3. Dodane przez aleks, w dniu - 02-09-2010 06:40 , IP: 91.208.10.65 gdyby byla rewolucja trenera M już byłby w mauzoleum. Glinka przecież zdeklarowała się , że tym sztabem trenerskim nie współpracuje, więc po co te mydliny że byc może Gosia zagra itd, Nie ma sie co dziwić, że Skowrońska i Skorupa przebąkuja o "odpoczynku" skoro trener sam doprowadza swoimi "przemyslanymi" roszadami w skladzie do sytuacji, że nadal nie wiadomo kto stanowi trzon zespołu. Stawianie na Kaczorowską i inne mlode zawodniczki w obliczu ciężkiej batali W Japoni to szukanie dzieci we mgle. ŻENADA.
| |