|
Redaktor: Małgorzata Zelgert
|
|
2010-09-01 09:09:30 |
Jacek Skrok: Młodzież musi się ogrywaćW klubie z Murowanej Gośliny nie brakuje uzdolnionej młodzieży. Czy wychowanki UKS Zielone Wzgórza mają szansę na grę w pierwszym zespole? – Na razie muszą się skupić na walce o miejsce w meczowej dwunastce – przekonuje trener KS PIECOBIOGAZ, Jacek Skrok.
Na treningach pierwszego zespołu nie brakuje młodych siatkarek. - Na razie kilka z nich zostało dołączonych do pierwszego zespołu. Czasami, jak w przypadku rozgrywających, wymusiła to sytuacja. Nie zmienia to faktu, że wiążemy z tymi dziewczynami spore nadzieje – mówi trener Skrok. W tej chwili beniaminek I ligi nie ma jeszcze drugiej rozgrywającej. W związku z tym swoją szansę otrzymały Viktoria Rafael oraz Natalia Gałązka. Ta pierwsza cały czas ma jednak problemy zdrowotne. – To utalentowana zawodniczka i jak wróci do pełni sił, to warto z nią pracować. Tym bardziej, że jest jeszcze juniorką. Bardzo duże postępy zrobiła także Natalia. Obie powinny grać w drugim zespole – zapewnia szkoleniowiec KS PIECOBIOGAZ. Szkoleniowiec KS PIECOBIOGAZ zdaje sobie jednak sprawę, że młodzież musi jak najwięcej grać. – Po to właśnie jest drugi zespół. To tam mają się te dziewczyny ogrywać. Najlepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby kilka razy w tygodniu z nami trenowały, a grały w niższej lidze. I tak pewnie będzie, bo to najlepsze rozwiązanie dla tych zawodniczek. Wychodzę bowiem z założenia, że lepiej grać w drugim zespole niż siedzieć na ławce nawet w najlepszej drużynie – twierdzi Skrok. Źródło: ks.murowana-goslina.net
|