|
Redaktor: Adam Wiśniewski
|
|
2010-09-01 08:06:33 |
Bateryjka się jej rozładowała, ale wstydu nie przyniosłaW finałowym turnieju World Grand Prix Karolina Kosek była obok Anny Barańskiej najskuteczniejszą z Polek - zdobyła 53 punkty. Zajęła trzecie miejsce w rankingach najlepiej przyjmujących i zagrywających Final Six.
Pomyślałam sobie: czym mam się stresować? Trener daję mi szansę, więc trzeba ją wykorzystać. I wielkiego wstydu chyba nie było? - pyta Karolina Kosek, 25-letnia przyjmująca reprezentacji Polski siatkarek. Zdecydowanie wstydu nie było. Wręcz przeciwnie. Siatkarka Organiki Łódź przebojem wdarła się do podstawowej szóstki reprezentacji Polski i była największym odkryciem tegorocznego cyklu Grand Prix. „Kosa" wystąpiła niemal we wszystkich meczach grupowych i w czterech z pięciu spotkań finałowych. Mimo niezbyt imponujących warunków fizycznych (185 cm wzrostu) zdobywała wiele punktów w ataku i dobrze radziła sobie w przyjęciu zagrywki. - Dostałam szansę chyba tylko dlatego, że w reprezentacji na mojej pozycji była w tym sezonie posucha. Wypadło kilka zawodniczek i trener narzekał, że nie ma kto grać. Nie chciałam go zawieść. Ale to nie było tak, że za wszelką cenę musiałam komuś coś udowodnić - mówi Kosek, która w Ningbo przeżywała bardzo trudne chwile. Podczas treningu przed meczem z Chinkami zasłabła.
- Turniej w Azji był bardzo trudny i męczący, w hali było potwornie duszno, a mecze wymagały ode mnie ogromnego wysiłku. No i w pewnym momencie organizm się zbuntował. Bateryjka się rozładowała - opowiadała nam wczoraj Karolina Kosek na Okęciu po męczącej, ponad trzydziestogodzinnej podróży przez Szanghaj, Hongkong i Frankfurt.
źródło: Przegląd Sportowy
1. Dodane przez aleks, w dniu - 02-09-2010 06:49 , IP: 91.208.10.65 Pamietam Karolinkę jak stawiała pierwsze kroki . Razem z mamą Anią były na obozie kadry. Dziś jest tak samo waleczna i potrzebna reprezentacji jak super lewa rączka Kosa.
|
2. Dodane przez BASZKA, w dniu - 01-09-2010 12:42 , IP: 78.88.30.102 Pani Karolinko bylo dobrze,jak na tyle meczów rozegranych,to Pani nie moze sobie nic zarzucić.Pozdrawiam serdecznie Panią i Kasię Zaroślinską.trzymamy za WAS kciuki i za calą reprezentację. ŁODZIANIE ;)
| |