WGP: Gospodynie lepsze od JaponekW ostatnim spotkaniu drugiego dnia finałowego turnieju World Grand Prix Chinki grały z Japonkami. Gospodynie okazały sie lepsze i zwyciężyły w czterech setach.
Pierwszy set początkowo układał się po myśli Japonek, które dzięki lepszej grze w zagrywce i obronie oraz skutecznym kontratakom objęły prowadzenie (14:9). Chinki szybko zabrały się do odrabiania strat, w czym pomogła im skuteczna gra w zagrywce i bloku. Gospodynie doprowadziły do stanu 13:14 i od tego momentu gra toczyła się punkt za punkt. W zespole Japonii regularnie punktowała Kimura, a w drużynie Chin ciężar gry w ataku przejęła Wang. Inauguracyjną partię, graną na przewagi, wygrały gospodynie 29:27.
W pierwszym fragmencie drugiego seta przewagę wypracowały sobie Japonki, dzięki skutecznej grze w ataku i na zagrywce Yamamoto. Chinki jednak szybko wyrównały, a po chwili wyszły na prowadzenie, w czym duża zasługa Xue i Li, które były niemal nieomylne w kontrataku. Z dobrej strony pokazała się również chińska rozgrywająca, Wei, która zaczęła częściej rozgrywać piłki do swoich środkowych. Również losy tej partii rozstrzygnęły się w końcówce. Piłkę dającą zwycięstwo Japonkom skończyła skutecznym zbiciem z lewego skrzydła Kimura (23:25).
Trzeci set rozpoczął się od mocnego uderzenia gospodyń, które świetnie prezentowały się w polu serwisowym i skutecznie punktowały blokiem. Pozwoliło im to wyjść na prowadzenie 12:6. Trener Japonii zdecydował się na zmianę – słabiej dziś grającą Ebatę zastąpiła Sakoda. Japonki rzuciły się do podrabiania strat. Świetnie zagrywała Yamamoto, a Kimura i Sakoda były skuteczne w kontrataku, przez co przewaga Chinek zmalała do jednego punktu. Gospodynie szybko jednak powróciły do swojej skutecznej gry, a dobra zagrywka Xue pozwoliła im ponownie osiągnąć przewagę. Seta zakończyła skutecznym atakiem Ma (25:20).
Czwarty set rozpoczął się dobrze dla Japonek, które objęły niewielkie prowadzenie. Chinki jednak szybko odrobiły straty, w czym pomogła im doskonała gra blokiem (szczególnie w tym elemencie brylowała Ma). Na drugiej przerwie technicznej gospodynie prowadziły 16:13, a po niej jeszcze powiększyły swoją przewagę. Chinkom pomagały również Japonki, które niedokładnie przyjmowały i popełniały błędy w ataku. Po ataku Xue gospodynie miały pierwszą piłkę meczową (24:19). Seta i cały mecz zakończyła atakiem w siatkę Ebata (25:19). Chiny - Japonia - 3:1 (29:27, 23:25, 25:20, 25:19) Chiny: Y. Wang 24, Wei 6, Li 9, Xue 16, Chen 18, Ma 13, Zhang (L) oraz Q. Wang, Bian, Fang Japonia: Takeshita 4, Inoue 9, Yamamoto 14, Yamaguchi 10, Kimura 20, Ebata 12, Sano (L) oraz Ishida 1, Araki, Sakoda 6, Ino * Źródło: inf własna/fivb.org
1. Dodane przez szakal, w dniu - 27-08-2010 15:26 , IP: 77.113.135.183 Ogladalem. Wanio i Dacewicz, duet lepszy niz Kargul i Pawlak. Z ich komentarza mozna bylo zrywac boki. W tym Polsacie juz chyba calkiem zwariowali, albo Kudlaty Rysiek albo komedianci. Zenada, totalny upadek, Solorz obejrzyj to sobie na kasecie i sie posmiej.
| |