Paweł Papke chce szkolić młodych adeptów siatkówkiWszyscy pamiętają okres świetności AZS Olsztyn, kiedy nasi siatkarze walczyli o medale mistrzostw Polski. Duży udział miał w tym atakujący Paweł Papke, który wraz z końcem ubiegłego sezonu dość niespodziewanie zakończył karierę i postanowił wrócić do... Olsztyna
Nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby Papke pochodził ze stolicy Warmii i Mazur. Dzieciństwo spędził jednak na Pomorzu, podobnie jak jego małżonka. Spostrzegawczy mogli ujrzeć popularnego "Papkina" już podczas ubiegłotygodniowego meczu Polska - Czechy w hali Urania. Co ciekawe, były siatkarz postanowił na dobre osiedlić się w Olsztynie. Zakończył pan karierę siatkarską i widzimy pana w Olsztynie. Dlaczego akurat na Warmii?
Paweł Papke: Długo zastanawiałem się nad tym, gdzie będę mieszkał. Wszystko wskazuje na to, że będzie to Olsztyn. Wspólnie z małżonką doszliśmy do wniosku, że najbardziej spodobało nam się w tym pięknym mieście. Mamy też tutaj większe mieszkanie, dlatego nie było problemu, żeby się sprowadzić.
Musiał pan polubić to miasto.
- Kiedy musiałem odejść z AZS, właśnie najbardziej było mi szkoda opuszczać Olsztyn. Najlepiej wspominam samo miasto i ludzi, którzy nie do końca interesują się siatkówką. Cieszę się jednak, że złożyło się tak, że mogłem wrócić na Warmię i Mazury i do tych wspaniałych osób.
Co zamierza pan robić w Olsztynie?
- Mam kilka pomysłów, a najbardziej realne jest otwarcie szkółki dla dzieci ze szkół podstawowych. Powoli zaczynam działać w tym kierunku i mam nadzieję, że wszystko wypali. Jest też kilka innych projektów, ale musi upłynąć trochę czasu, żeby ewentualnie coś z tego wyszło.
Idzie pan w ślady Pawła Zagumnego, który w Olsztynie prowadził podobny interes?
- Zagumny trochę przereklamował swoją szkółkę nazwiskiem, bo nie słyszałem, żeby kiedykolwiek poprowadził zajęcia. Ale na to trzeba mieć czas, a "Guma" niewiele go posiada. Zajęcia prowadzili nauczyciele przy wsparciu jego małżonki, ale rodzicom nie do końca chyba o to chodziło. Ja zamierzam prowadzić wszystkie treningi osobiście.
Dość wcześnie zakończył pan karierę siatkarską...
- Atakujący jest tylko jeden na boisku, a dwóch w całej drużynie. Istnieje duża konkurencja, jest coraz więcej zagranicznych zawodników, wyskakanej młodzieży. W Resovii [ostatni klub Papke - red.] miałem też trochę kłopotów z trenerem Ljubomirem Travicą, który nie do końca pozwolił mi zaprezentować swoje wszystkie umiejętności. Nie ukrywajmy, że powodem było też "zmęczenie materiału", bo mam już 33 lata, dwie poważne operacje za sobą. Doszedłem do wniosku, że dosyć tego grania, skakania, wysiłku. Chciałem zająć się czymś innym, więcej czasu poświęcić rodzinie. Życie siatkarza to ciągłe wyjazdy, pakowanie i cotygodniowy stres spowodowany rozgrywkami ligowymi. Dało się to wszystko odczuć zarówno na ciele, jak i na umyśle. Miałem już troszeczkę tego dosyć, tym bardziej że atmosfera w poprzednim klubie była niedobra.
Czuje pan sentyment do AZS Olsztyn?
- Jak już mówiłem, bardziej cieszę się, że wróciłem do tego miasta i ludzi, których poznałem. AZS był po prostu kolejnym klubem w mojej karierze. Włodarze akademików starają się teraz odbudować troszeczkę nadszarpnięty wizerunek klubu w minionych latach. Oczywiście, miło wspominam czasy gry w AZS, ale specjalnej miłości do klubu nie było. Być może brakowało ważnego osiągnięcia, zdobycia mistrza, czy Pucharu Polski.
Na co stać ten klub w przyszłym sezonie?
- Wiadomo, że pierwsze trzy miejsca PlusLigi są już w zasadzie obstawione przed sezonem. Reszta drużyn będzie biła się o to honorowe czwarte miejsce, które daje możliwość gry w europejskich pucharach. Poza tym zmienił się system play-off, który powoduje, że z ligi można spaść jeszcze z siódmego miejsca. Na pewno wszystkie zespoły będą się streszczać od początku do końca rozgrywek, bo bywały takie sezony, gdzie już po dziesięciu kolejkach wiadomo było, kto zagra o utrzymanie, a kto o medale. Tymczasem ten system komplikuje sytuacje tego typu. Uważam, że AZS Olsztyn będzie miał problem, żeby dostać się do tej pierwszej szóstki i będzie musiał się mocno spiąć, żeby osiągnąć ten cel.
Ma pan zamiar wrócić kiedyś do siatkówki?
- Szczerze mówiąc, troszeczkę mi się nie chce (śmiech). Być może za rok, czy za dwa obudzi się coś takiego we mnie, ale na dzień dzisiejszy nie mam ochoty się dłużej męczyć fizycznie, bo robię to od dziesiątego roku życia. Poza tym nie wiem, czy pozwoli mi na to czas i obowiązki, bo jak już wspomniałem, mam swoje pomysły i plany. Jeśli się zrealizują, nie będę miał raczej czasu, żeby amatorsko grać w siatkówkę. Nie ukrywam jednak, że jestem w ciągłym ruchu. Chodzę na siłownię, towarzysko odbijam piłkę, czy gram w koszykówkę. Ale jeśli mam znowu rywalizować i się stresować, nie sądzę, żebym dał się namówić.
źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
1. Dodane przez czytelnik, w dniu - 24-08-2010 15:29 , IP: 88.156.25.37 z tego co ten siatkarz opowiada to wynika ,że wszystko zawsze miał w d...pie żaden klub się nie liczył tylko kasa i tak samo teraz żal !
|
2. Dodane przez kapuśniak, w dniu - 24-08-2010 08:56 , IP: 88.156.19.29 paweł drugim trenerm obok mario sordyla :D dobre by to było
|
3. Dodane przez wychowanie fizyczne :), w dniu - 23-08-2010 21:37 , IP: 83.8.107.249 Pawel pozdrowienia od ekipy ze studiow z Opola :)
|
4. Dodane przez Devil, w dniu - 23-08-2010 20:58 , IP: 83.31.172.173 Poziom ligi z sezonu na sezon podnosi się, tymczasem Paweł do elity atakujących nie należał już przynajmniej od trzech sezonów. W Rzeszowie Paweł podpisał bardzo wysoki kontrakt i osiadł na laurach. Nie można powiedzieć, że nie dostał swojej szansy-kilkakrotnie przecież zastępował kontuzjowanego Oiwanena i nie wniósł niczego do zespołu. Odnośnie Ljubo nie podobało się że u nie go trzeba po prostu zapier... bo tylko to gwarantuje sukces! Fizycznie zapier... panie Pawle.
|
5. Dodane przez muszyn, w dniu - 23-08-2010 20:48 , IP: 83.22.117.36 Papkin jestes wielki!!
|
6. Dodane przez .,., w dniu - 23-08-2010 20:06 , IP: 88.156.41.54 Papke to gosc. Mimo imprezowania potrafil sie na drugi dzien ogarnac i w meczu zawsze dawal z siebie 120%. Za te zdrowie co zostawil w Uranii ma dozgonny szacunek. I o szkolce Gumy dobrze powiedzial.
|
7. Dodane przez dr Satan, w dniu - 23-08-2010 19:55 , IP: 89.230.66.233 "atmosfera w poprzednim klubie była niedobra" Ktoś wie konkretnie o co chodzi ?
|
8. Dodane przez OlaMleko, w dniu - 23-08-2010 19:07 , IP: 83.28.56.230 A może by tak komentował mecze, zamiast beznadziejnego Dacewicza, czy Jarosza!! A Paweł ma dużą wiedzę, miły głos i poczucie humoru :)
|
9. Dodane przez Kibic, w dniu - 23-08-2010 18:44 , IP: 83.9.148.96 Ponownie witamy w Olsztynie Panie Pawle.
|
10. Dodane przez Andrzej, w dniu - 23-08-2010 18:34 , IP: 83.31.239.236 Bardzo fajny wywiad, jak na sportowca wręcz rewelacyjny!
| |