siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Adam Wiśniewski   
2010-08-23 19:20:57

Image
Matlak: Nie możemy dać się tak traktować

Polki są właśnie w drodze na finał World Grand Prix. Przed nimi jeszcze około 4 godziny jazdy autokarem po chińskich autostradach. Jak to się dzieje, że Brazylijki, które tak jak Polki do Ningbo jadą Tajpej, już dawno są na miejscu i mogą odbyć spokojny trening podczas gdy nasza reprezentacja wciąż podróżuje? - Nie możemy dać się tak traktować - grzmi trener Jerzy Matlak.

Godzina 8:00 czasu lokalnego w hotelu w Tajpej. Reprezentacja Brazylii wyrusza w podróż z Tajpej do Ningbo, gdzie odbyć ma się finałowy turniej World Grand Prix. W dwie godziny później Brazylijki są już na miejscu, mają więc czas odpocząć, odbyć trening, spokojnie się przygotować do kolejnych pojedynków. Podóż z Tajpej do Ningbo zajęła im około 3 godzin. Pokonanie tego samego dystansu zajmie polskim siatkarkom 12 godzin! Jak to możliwe? Dodajmy gwoli ścisłości, że obie podróże organizowała FIVB.

- Nie możemy dać się tak traktować. Nie jesteśmy przecież żadnym siatkarskim trzecim światem. Nam i naszej pracy należy się taki sam szacunek jak Brazylijkom czy Włoszkom - mówił wyraźnie zdenerwowany Jerzy Matlak. - Mamy zarezerwowaną dziś halę na trening o 18:40, tymczasem do hotelu dojedziemy ok. 22:00. Jak mamy ten trening odbyć? - pytał retorycznie szkoleniowiec Polek. 

FIVB tłumaczy, że awans Polek do grona sześciu najlepszych zespołów tegorocznej edycji WGP to niespodzianka i podróż biało-czerwonej ekipy była organizowana później niż podróż Brazylijek, których awans do Final Six był od dawna prawie pewny. Czy to jednak jest usprawiedliwienie? Światowa federacja powinna chyba zadbać o to, aby w myśl zasady fair play wszystkie zespoły miały równe warunki i szanse podczas ostatecznych przygotowań do turnieju Final Six, który startuje w środę. - Prosiliśmy już władze PZPS-u o jakąś interwencję. Tak przecież nie może być - relacjonuje trener Matlak i podczas całej rozmowy podkreśla, że to nie jest żadne tłumaczenie: - Nie chcę, żeby ktoś powiedział "Matlak się tłumaczy na wypadek kolejnych porażek". Nie! Myślę po prostu, że o tym trzeba mówić, bo przecież Polska liczy się siatkarsko na świecie, a traktowani jesteśmy jak ktoś gorszy. Trzeba z tym skończyć.

Jerzy Matlak dodaje, że cały pobyt Polek w krajach azjatyckich nie jest zbyt udany. - Dobrze by było gdyby FIVB przemyślała poważnie decyzje o przyznawaniu tym krajom organizacji kolejnych turniejów. Warunki tutaj nie są zbyt dobre. Niektóre dziewczyny schudły po kilka kilogramów, bo nie są w stanie się tutaj normalnie odżywiać. Nie wszyscy lubią ryż, dużo oleju, lokalne, specyficzne przyprawy, owoce morza, sushi... A europejskich potraw nie ma. Do tego w tych stołówkach panuje mało zachęcający do jedzenia dla Europejczyka "zapach". Asia Kaczor na przykład schudła 3 kg. Mnie to akurat nie zaszkodzi, że schudłem (śmiech), ale dziewczyny, żeby mieć siłę do pracy, do gry, do treningów, muszą się porządnie odżywiać. Wygląda na to, że na mistrzostwa świata będziemy musieli zabrać własny prowiant - relacjonuje szkoleniowiec Polek i jeszcze raz podkreśla: - Ale to nie jest żadne tłumaczenie! Chcę po prostu, żeby wiadomo było, jak tutaj wyglądają realia poza boiskiem.

źródło: reprezentacja.net

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (6)
1. Dodane przez szakal, w dniu - 24-08-2010 09:23 , IP: 77.114.115.241
Przeciez cala wina spada na PZPS, ktory nie umie planowac i zapewnic godziwe warunki swej reprezentacji. W PZPS pracuje tabyn urzedas, miliony dzialaczy, zarzad a co robia? To wlasnie powiedzial Matlak. Trener jest od trenowania a nie od zalatwiania spraw organizacyjnych, Panie Przedpelski wez sie Pan do pracy a nie koncntruj sie Pan na swj karierze w FIVB, co boi sie Pan tam narazic bo Pana nie wybiora? Rozumiem.
2. Dodane przez Adrian, w dniu - 24-08-2010 07:15 , IP: 82.177.220.228
Brawo, panie Matlak! Zgadzam się, że nonsensem jest organizacja kolejnych turniejów niemal cały czas w Azji, po pierwsze, dlaczego nie rozdzielić tego równo między 3 kontynenty? Po drugie, większość kibiców mecze w TV ogląda z Europy, a więc te w Azji są dla nich o dziwnej porze... Jak ja mam niby w listopadzie czy grudniu oglądać z rana mecze? Idę do pracy! 
A FIVB miech się stuknie w swój pusty łep z takimi tłumaczeniami, niech organizują w takim razie wszystkim dojazdy na ostatnią chwilę, będzie sprawiedliwie przynajmniej!
3. Dodane przez baszka do hunter, w dniu - 23-08-2010 22:43 , IP: 78.88.30.102
uściślając ,to NINGBO znajduje się jednak w CHINACH
4. Dodane przez baszka, w dniu - 23-08-2010 22:26 , IP: 78.88.30.102
słusznie PANIE TRENERZE równość i szacunek to po pierwsze. grzecznością się nie ujedzie . proszę walczyć o należyte traktowanie,tym bardziej,że FIVB doskonale wie,że w POLSCE turnieje,mistrzostwa itp są organizowane na najwyższym poziomie. jak PAN nie wywalczy należytych praw,to będą NAS traktować po macoszemu. POZDRAWIAM i życzę zwycięstwa w pojedynkach.
5. Dodane przez hunter, w dniu - 23-08-2010 21:55 , IP: 91.150.177.3
Do kiki 
 
Ningbo jest w Japonii gwoli ścisłości;) 
A jakby Polska też tyle kasy oddawała FIVB (nie mówiąc już o wazelinie) to średnio co 2-3 lata byłyby zawodu tego rodzaju u nas...
6. Dodane przez kiki, w dniu - 23-08-2010 20:09 , IP: 94.40.122.130
Sprawiedliwość świata... 
1.Brazylia wicemś, mistrz io w pekinie 
2. Włochy-ME 2009 
3. USA-wice mistrzynie io w pekinie 
4. Chiny-Gospodarz 
5. Japonia-organizuje MŚ 
 
to chyba nie daje im prawa nas tak traktować-żal 
zwyczajne chamstwo
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x