Memoriał Wagnera 2010: Brazylia z dwoma zwycięstwamiW kolejnym meczu turnieju Brazlijczycy łatwo pokonali Bułgarów, którzy zagrali bardzo słabe spotkanie.
I set
Mecz rozpoczynają Brazylijczycy od podbicia ataku Kazijskiego i wyprowadzenia kontry, którą kończy Dante. Do pierwszej przerwy technicznej (7:8) gra jest wyrównana, potem mocne zagrywki Lucasa i taktyczne floaty Marlona zmuszają Bułgarię do serii błędów i przy stanie 13:9 Prandi bierze czas. Brazylijczycy utrzymują przewagę (16:12), ale Bułgarzy nie odpuszczają i głównie dzięki wysokiej skuteczności swojego atakującego Nikołowa, a potem także Kazijskiego doprowadzają do 22:20. Efektowny pojedynczy blok Josifowa na Lucasie i piłka przechodząca po zagrywce Gotsewa dają remis 22:22. Ale wtedy najpierw następuje nieporozumienie w obronie między Żekowem a Nikołowem, a chwilę potem Nikołow myli się w ataku i Brazylijczycy mają piłkę setową, którą wykorzystuje Lucas blokując atak Josifowa ze środka. 25:22 II set W obliczu porażki w pierwszym secie, w nastęnej odsłonie trener Prandi zdecydował się zmienić część zawodników (na boisku pojawiaja się Sokołow i Mitew). Walczą oni dzielnie z świetnie dysponowanymi Canarinhos i w ataku i w bloku, punkt za punkt, a Kazijski dokłada także asa serwisowego (8:6). Ale dwa asy Dantego z rzędu pozwoliły Brazylijczykom odskoczyć (16:13), a chwilę później seria bardzo mocnych zagrywek Lucasa utrudniła wyprowadzanie akcji podopiecznym Prandiego (20:15). Na pozycję atakującego wrócił bardziej doświadczony Nikołow, ale duża skuteczność w końcówce Vissotto dała jego kolegom szansę na zakończenie seta, co zrobił efektownym atak po prostej z lewego ataku Dante 25:19. III set Tego seta ostatniej szansy podopieczni Prandiego (tym razem w jeszcze innym składzie: Nikołow W, Nikołow N., Aleksiew, Żekow oraz Josifow i Kazijski) rozpoczęli z ogromna determinacją w bloku (0:3 po dwóch blokach na Murilo) i na zagrywce (1:5 po asie Kazijskiego). Ale po tak dobrym otwarciu zaczęli popełniać szybko proste błędy, co pozwoliło cały czas równo grającym Brazylijczykom odrobić straty (6:6). Świetny atak Lucasa i as serwisowy Vissotto dały im przewagę na pierwszej przerwie (8:7). Ten etap seta obfitował w piękne, długie wymiany, z każdej strony bronione były naprawdę silne ataki. Ale pomyłka w ataku Kazijskiego i zbicie przez Murilo piłki przechodzącej (13:10) dały przewagę Brazylijczykom, zresztą w tym samym momencie seta, co w dwóch poprzednich. To (oraz zdjęcie Kazijskiego z boiska przez Prandiego) chyba całkowicie odebrało Bułgarom wiarę w siebie i w możliwość wygrania tego meczu. Reszta seta upłynęła pod znakiem mnożących się błędów w ataku, szczególnie Wladimira Nikołowa (16:12). Brazylijczykom wchodziły wszystkie piłki, Bułgarom nic (22:13) i zakończyli tego seta i cały mecz dwoma kolejnymi błędami w polu zagrywki (25:16). Brazylia - Bułgaria 3:0 (25:22, 25:19 i 25:16) Składy: Brazylia: Vissotto 12, Murilo 7, Rodrigao 6, Lucas 9, Marlon, Dante 12, Mario Jr. (L) oraz Bruno, Theo Bułgaria: Żekow 1, Gotsew 2, Kazijski 12, Bratojew W 5, NIkołow W 9, Josifow 4, Salparow (L) oraz Ananiew 3, Aleksiew 2, Sokołow 3, Mittew 1, Nikołow N inf. własna
1. Dodane przez del, w dniu - 21-08-2010 21:32 , IP: 79.184.85.80 Bułgarzy w meczu z Polską serwowali bardzo dobrze (za wyjątkiem 3 seta) i wygrali, mecze, które swego czasu Bułgarzy wygrywali z Brazylią w finałach LŚ, wygrywali zagrywką, dzisiaj zagrywka kiepska, więc 3:0 w plecy - sam Kazijski meczu nie wygra.
| |