Pięć tysięcy osób na głównej trybunie w Starych JabłonkachDziewięć dni pozostało do rozpoczęcia Orlen Mazury Grand Slam, czyli jednego z turniejów z cyklu World Tour. W tym roku organizacja imprezy będzie jeszcze bardziej profesjonalna. Nie będą to już zwykłe zmagania o Puchar Świata w siatkówce plażowej
Organizatorzy World Tour w Starych Jabłonkach długo starali się, aby zawody zyskały wyższą rangę. I udało się, ponieważ FIVB przyznała małej mazurskiej wsi organizację turnieju Grand Slam, czyli Wielkiego Szlema (pula nagród sięga 600 tys. dolarów). To wielkie wyróżnienie, bo w bieżącym sezonie oprócz Starych Jabłonek zawody tej rangi odbędą się jedynie w Moskwie, Klagenfurcie, Stavanger i Gstaad. Wszystkie te miejscowości słyną z doskonałej organizacji turniejów, dlatego rokrocznie są odpowiedzialne za najbardziej prestiżowe imprezy. - Przede wszystkim cieszymy się, że FIVB nam zaufała - mówi Tomasz Dowgiałło, dyrektor zawodów. - Dzięki temu ponownie możemy wznieść się na wyżyny, zorganizować coś lepszego, wyższego rangą. To na pewno duże wyzwanie dla nas, ale także radość, ponieważ to niewątpliwy sukces.
Turniej w Starych Jabłonkach z roku na rok cieszy się coraz większą popularnością. Organizatorzy musieli więc dołożyć wszelkich starań, aby zarówno sami zawodnicy, jak i kibice wywieźli z Mazur jak najlepsze wspomnienia. - W ostatnich dwóch latach zrobiliśmy duży krok naprzód - przyznaje Dowgiałło. - Swoją postawą przekonaliśmy FIVB, że jesteśmy w stanie zorganizować taką imprezę. Na pewno nasza gościnność, logistyka i solidność rzuciły się władzom federacji w oczy. Aktualnie trwa budowa głównego boisko wokół, którego staną trybuny mieszczące ponad 5000 osób. Wstęp na siatkarskie spotkania (2-8 sierpnia) będzie bezpłatny, ale organizatorzy podkreślają, że nie wszyscy zmieszczą się na trybunach. Dla tych, którzy na finałach w sobotę i niedzielę nie zdążą zasiąść na darmowych miejscach, przygotowano całodniowe wejściówki (koszt 20 zł). - Tydzień temu wygląd obiektu wcale nie zapowiadał, że będzie tu organizowany jakikolwiek turniej - śmieje się Dowgiałło. - Teraz plaża hotelu Anders coraz bardziej przypomina miejsce zawodów. Za trzy, może cztery dni zakończymy już budowę i Stare Jabłonki będą kolorowe.
W tym roku do głównych sponsorów turnieju dołączył koncern naftowy Orlen. To duże wsparcie dla organizatorów, bo największe problemy są z finansami. - Cieszymy się ze współpracy z Orlenem - zaznacz Dowgiałło. - Miejmy nadzieję, że uda nam się przedłużyć umowę na kolejne lata. Wzrosła nie tylko ranga zawodów, ale także koszt organizacji wynoszący obecnie 2 mln zł.
Kibiców, którzy przyjadą do Starych Jabłonek obejrzeć zmagania najlepszych siatkarzy plażowych, czekają duże emocje. Po raz pierwszy w sześcioletniej tradycji World Tour, Mazury odwiedzą pary amerykańskie, a wśród nich Jacob Gibb z Seanem Rosenthalem oraz aktualni mistrzowie olimpijscy, Todd Rogers z Philem Dalhausserem. - To naprawdę ścisła czołówka światowej plażówki - zauważa Dowgiałło. - Oprócz nich będą Grzegorz Fijałek z Mariuszem Prudlem, którzy są teraz na topie. Miejmy nadzieję, że polski piasek pomoże im w odniesieniu jak najlepszego wyniku.
Jest już niemal przesądzone, że w 2013 roku turniej we wsi pod Ostródą nabierze jeszcze wyższej rangi. Dyrektor zawodów nie ukrywa, że w Polsce odbędą się mistrzostwa świata w siatkówce plażowej. - Jeśli chodzi o samą organizację, szanse są duże - zaznacza. - Nasza kandydatura została przyjęta przez FIVB i czekamy na jej rozpatrzenie. Musimy jednak przekonać dużych sponsorów, takich jak Orlen, aby zainwestowali w turniej. Koszt takiego przedsięwzięcia to 2 mln euro, czyli prawie czterokrotnie większy niż organizacja turnieju Grand Slam. Ostateczna decyzja zapadnie w październiku.
Źródło: Gazeta Wyborcza Olsztyn
1. Dodane przez ?, w dniu - 23-07-2010 18:26 , IP: 88.156.41.54 Tekst ucina - Zdjęcie za duże.
| |