|
Redaktor: Adam Wiśniewski
|
|
2010-06-10 14:46:55 |
Jedna polska para wciąż walczy w MoskwieKolejny turniej Wielkiego Szlema wystartował w Moskwie i już pociągnął za sobą żniwo dwóch polskich par. Odpadły nasze panie, odpadli również panowie. Choć nie wszyscy, bo w turnieju głównym zobaczymy jeszcze Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla.
Powtórki z Seulu nie będzie… Żeńskie pary znad Wisły liczyły na kolejny udany występ, po niezłej grze w stolicy Korei Południowej. Niestety, po udanych pierwszych pojedynkach kwalifikacyjnych, w decydującej - drugiej rundzie, szczęścia już zabrakło. Karolina Sowała i Monika Brzostek uległy wyżej notowanej włoskiej parze Gioria-Momoli 0:2 (19-21, 13-21), a Katarzyna Urban i Joanna Wiatr zostały wręcz zmiecione z piasku przez Kanadyjki Annie Martin i Marie-Andree Lessard. Porażka w pierwszym secie 9-21, a w drugim 15-21 mówi sama za siebie… Dreszczowiec Moskiewski bez Happy Endu Zdecydowanie bliżej awansu do turnieju głównego byli Michał Kądzioła i Jakub Szałankiewicz. Pierwszy mecz, to deklasacja Ukraińców: Babicha i Mykhaylova 2:0 (21-11, 21-11). Jednak doświadczeni Amerykanie Matthew Fuerbringer i Nicholas Lucena byli zbyt mocni. Mecz był nierówny: pierwszy set dla Biało – czerwonych 21-14, drugi – dla Jankesów 21-15. Tie-break pokazał, że nasze Młode Wilki już niedługo mogą utrzeć nosa każdemu. Byli bliscy szczęścia, ale ostatecznie przegrali 15-17 i cały pojedynek 1:2. O dziś czekają nas pojedynki z udziałem Grzegorza Fijałka i Mariusza Prudla. 5. Para turnieju w Mysłowicach trafiła do grupy, z której z pewnością może wyjść nawet z pierwszego miejsca. Rywalami będą bowiem pary: Nummerdor-Schuil (NED), Lochhead-Pitman (NZL) i Schnider-Gabathuler (SUI).
źródło: worldtour.pl
|