World Tour: Amerykanie rozbili Brazylijczyków
Amerykańska para Todd Rogers i Phil Dalhausser w imponującym stylu pokonała w finale Grand Slam rozgrywanym w Rzymie Brazylijczyków Alison Cerutti/Emanuel Rego 2:0.
O ile pierwszy set finału Grand Slam w Rzymie dostarczył zebranym późnym wieczorem kibicom niebywałych emocji o tyle ostatnie jego akordy były początkiem końca jakiejkolwiek walki ze strony doświadczonego Emanuela Rego i młodego Alisona Ceritti. Cztery imponujące bloki Dalhaussera w końcówce pierwszej partii pozwoliły wygrać najlepszej amerykańskiej parze, która już potwierdziła swój start w World Tourze w Starych Jabłonkach, do 21. Bezsilny w ataku Alison w drugim secie stracił jakąkolwiek wolę walki i momentami nie udzielał się nawet w grze obronnej, gdy jego 37-letni partner próbował blokować rywali. Efektem takiej postawy była wysoka przegrana do 11 i w całym spotkaniu 2-0. Todd Rogers / Phil Dalhausser - Alison Cerutti /Emanuel Rego 2:0 (23:21, 21:11) Jak już informowaliśmy wcześniej, po raz kolejny fenomenalnie spisał się duet Grzegorz Fijałek / Mariusz Prudel. Polacy powtórzyli wynik z zawodów World Tour w Brasilii. Po porażce w ćwierćfinale z Hiszpanami Pablo Herrerą, Adrianem Gavirą 12:21, 18:21, zostali sklasyfikowani na miejscach 5-8. W drodze do ćwierćfinału pokonali m.in. rozstawionych z "3" Brazylijczyków Harley/Pedro 2:1 (19:21, 21:17, 15:11). W Rzymie Fijałek i Prudel zarobili 13,2 tys. dolarów. Najbliższą imprezą, na której wystąpią będą rozgrywki World Tour w Mysłowicach (27-30 maja). inf. własna
|