Rozważania o kibicowaniuIncydent podczas ostatniej kolejki PlusLigi i dalsza burzliwa dyskusja wywołały temat, którym warto by się szerzej zająć – co wolno kibicowi i dlaczego. Poniżej całkowicie subiektywny felieton w tej sprawie.
Zacznijmy dyskusję od samego początku, czyli od zawodnika, który przychodzi do klubu. Podpisuje on umowę, w której są zapisane jego prawa i obowiązki wobec klubu. Według umowy zawodnik jest zobowiązany do uczestnictwa w treningach, obozach szkoleniowych i oczywiście meczach swojego zespołu przez określony czas, zwykle jeden lub dwa sezony i za to dostaje określone pieniądze. Umowa się kończy, kończą się jakiekolwiek zobowiązania.
Zawodnik, tak jak każdy z nas, jest człowiekiem, który poprzez swoją codzienną pracę na rzecz konkretnego pracodawcy chce utrzymać siebie i swoją rodzinę. Jego sytuacja jest jednak gorsza niż większości z nas, bo wiadomo, że będzie zarabiał w ten sposób do 35-40 roku życia. Jego późniejsze perspektywy utrzymania są zwykle mgliste i niepewne, dlatego większość z nich chce zarobić jak największe pieniądze w tym krótkim czasie (zresztą nie tylko oni, kto z nas nie chce zarabiać jak najwięcej?). Dla zawodnika klub, nawet taki z dobrym trenerem, sympatycznymi kolegami, sukcesami sportowymi i wiernymi fanami, jest tylko kolejnym pracodawcą i nie ma najmniejszego powodu żądać od niego miłości do tegoż klubu, tak jak nikt nie żąda od nas miłości do naszego pracodawcy. Nie ma również powodu żądać od niego lojalności, honoru, wierności etc., bo to nie jest małżeństwo, przyjaźń ani inny związek emocjonalny. To jest biznes. Nawet w sytuacji podpisanej, ważnej umowy zawodnik ma prawo i możliwość zmiany klubu, jeżeli akurat taką ma życiową sytuację i potrzebę (i oczywiście jest gotów zapłacić karę). Dobrym przykładem jest Murilo, który podpisał umowę z Lube Banca Macerata, a następnie ją zerwał, bo wolał pojechać za narzeczoną do Brazylii. I jeżeli zawodnik chce odejść gdzieś, gdzie zapłacą mu więcej (a przecież w tym celu tak naprawdę uprawia sport) albo będzie się czuł lepiej, to dlaczego jest nazywany sprzedawczykiem lub zdrajcą? Dziwią mnie też argumenty, że jakiś zawodnik swoim odejściem spowodował załamanie się koncepcji składu albo odszedł pod sam koniec okienka transferowego, więc klub miał kłopot i teraz kibice będą gwizdać na jego widok. Czy to zawodnik jest odpowiedzialny za koncepcję składu? Czy zawodnik powinien stawiać dobro klubu (zwykle jednego z licznych w swojej karierze) ponad swoje? Moja odpowiedź brzmi: nie. Jak każdy z nas powinien przede wszystkim dbać o dobro swoje i swojej rodziny, a za koncepcję składu i podpisanie odpowiednich umów na czas odpowiada zarząd i ewentualnie trener. Innym zagadnieniem jest do czego mają prawo kibice (wiem, część z nich uważa, że miłość do klubu i jeżdżenie za swoim zespołem po całej Polsce daje im prawo do absolutnie wszystkiego, ale szczęśliwie jest to mniejszość). Na pewno mają prawo do oceny postawy zawodnika na meczach (czy daje z siebie wszystko, czy walczy o każdy punkt, czy przyczynia się do dobrej atmosfery w drużynie, jak duża był jego rola w sukcesach drużyny etc.) i jego przydatności dla klubu w sensie sportowym oraz postawy zawodnika w stosunku do fanów (czy nawet zmęczony rozdaje autografy, pozuje do zdjęć, przybija piątki z kibicami, czy dziękuje im za doping etc.). I uważam, że w kwestii oceny zawodników są to jedyne prawa jakie ma kibic. Nie ma prawa do oceny wyborów życiowych zawodnika (ani wyboru żony ani wyboru klubu), bo nie zna całokształtu jego sytuacji ani nie zna całego przebiegu negocjacji z tym czy innym klubem. Dodatkowym wątkiem tej sprawy jest całokształt zachowania kibiców na meczach PlusLigi. Nie jestem fanką specyficznego bełchatowskiego pikniku, ale coraz częściej ostatnio mam wrażenie, że dla części kibiców siatkarskich idolami są pseudokibice Legii Warszawa, stojący cały mecz w ramach protestu tyłem do murawy i rykiem życzący śmierci właścicielowi klubu albo pseudokibice Górnika Zabrze, którzy wparowali dużą grupą na trening piłkarzy i w niewybrednych słowach domagali się od nich lepszej postawy na boisku, grożąc im przy tym przemocą fizyczną. Jak dobrze widać na polskich boiskach piłkarskich, jest taki moment - a granica jest cienka - kiedy miłość do klubu staje się abstrakcyjnym bytem, niezależną od rzeczywistości ideą, która budzi zachowania chamskie, irracjonalne i fanatyczne. Gwizdanie, rzucanie monetami i wulgarne okrzyki to początek drogi właśnie w tę stronę. Przy okazji warto zauważyć, że kibicowanie siatkówce to nie jest elitarna rozrywka dostępna tylko tym nielicznym, którzy znają 20 ostatnich lat historii klubu, nie opuścili żadnego meczu nawet z 40-stopniową gorączką, a wyrwani ze snu potrafią zaśpiewać słowo w słowo każdą przyśpiewkę klubową. To wszystko nie daje nikomu żadnego prawa do pogardzania innymi na trybunach. A prawdziwego kibica można poznać między innymi po tym, że zależy mu, aby jak najwięcej ludzi przychodziło na mecze jego drużyny i potrafi stworzyć zachęcającą, a nie odrzucającą atmosferę.
1. Dodane przez ckk, w dniu - 16-03-2010 21:06 , IP: 87.205.191.133 Pani Olu może lepiej pisać o globalnym ociepleniu bo o kibicowaniu to Pani za dużo nie wie.
|
2. Dodane przez GaGa, w dniu - 09-03-2010 15:26 , IP: 91.94.36.140 nie uważam sie za jakiegoś eksperta w ocenianu cudzych prac, ale ta jest zupełnie inna niż jej tytuł... co do kibicowania mają punkty z umowy, jaką podpisują zawodnicy, czy zmiany klubu przez Murillo? W tym tekście jest o kibicach Skry. Nie jestem ich kibicem, ale jak, ktoś, kto piszę do jednego z potrali siatkarskich (czytanego przez dużą rzeszę ludzi) może być tak stronniczy? Na miejscu kibiców Bełchatowa obraziłabym sie za 'specyficzny bełchatowski piknik'. Kibicują tak a nie inaczej, a zawdonikom bełchatowskiej Skry to pomaga! P.S. do autorki! naucz sie lepiej pisać!
|
3. Dodane przez o kibicach, w dniu - 03-03-2010 12:57 , IP: 83.31.130.238 http://tinyurl.com/yl6ynbq
|
4. Dodane przez xxxyyyyzzz, w dniu - 21-02-2010 19:00 , IP: 83.4.161.234 Farmazony, siejesz lament o co tylko, wybiegł ktoś na boisko zeby gonić siatkarzy po meczu(przegranym) na halach latają krzesełka? Gwizdy są nawet na Lidze światowej a jak Ci sie podoba, to bij dalej w jeden z 65448415749144547 bębnów ktore masz w swoim Klubie Kibica. Niech Skra i Ty spier**** tak szybko jak sie pojawiła, bo nic dobrego nie wnosicie.
|
5. Dodane przez topek do kibic hr, w dniu - 11-02-2010 08:45 , IP: 92.42.225.1 > Pamiętam jak ci święci kibice w Łodzi gwizdali na Ruskich z > Dynama i Iskry jak grali ze Skrą w lidze mistrzów więc niech > teraz nie opowiadają bzdur. To prawda. Dlatego, pisalem juz o tym, teza pani Oli, jest oparta na slabym zarzucie (gwizdanie). Na halach dzieja sie o wiele gorsze rzeczy i z nimi trzeba walczyc.
|
6. Dodane przez kibic hr, w dniu - 11-02-2010 08:41 , IP: 83.30.135.100 Pamiętam jak ci święci kibice w Łodzi gwizdali na Ruskich z Dynama i Iskry jak grali ze Skrą w lidze mistrzów więc niech teraz nie opowiadają bzdur.
|
7. Dodane przez do Resoviaka, w dniu - 10-02-2010 19:31 , IP: 89.76.13.30 każdy raczej może przynieść race na hale :)
|
8. Dodane przez RESOVIAK, w dniu - 10-02-2010 19:27 , IP: 77.114.246.230 pio68 czy ty nie widzisz ze gdyby ci " gołoklatowcy " z Czewy mieli race to też by tak wyglądały mecze w Polsce. kibolia to kibolia.
|
9. Dodane przez tri, w dniu - 10-02-2010 19:26 , IP: 89.78.137.249 Ja czekam na kolejny blyskotliwy felieton autorki, tym razem opisujacy kibicow bulgarskich ;P Obawiam sie, ze epitetow moze braknac, skoro wszystkie najgorsze zostaly wykorzystane na nas - perfidna zgraje chamow z Kedzierzyna. A tak wlasciwie moze mi ktos wytlumaczyc o so sie rozchodzi? 10 sekund, 5 gwizdow, 1 marnej jakosci artykul, a afera na 5 stron komentarzy...
|
10. Dodane przez Pio68, w dniu - 10-02-2010 19:17 , IP: 89.76.12.220 może i kibice Skry sa tacy swięci, super, na wszystich tylko klaszczą ......pożyjemy zobaczymy, jak zaczna sie porazki (bo niestety nic nie trwa wiecznie).....na dzisiaj jedno jest pewne, najgorszy internetowy kibic jest kibolem (nie mylic kibicem) Skry, a mianowicie niejaki topek, jedyne co potrafi to wylac wiadro pomyj, w tym czuje sie najlepiej, czytanie jego wypocin to strata czasu za każdym razem to samo......chciałbym aby kiedyś za te wyzwiska goloklatkowcy z Cz-ewy (bo w Kedzierzynie jakoś ich nie ma , ale ty wiesz lepiej) ustawili do pionu....... a tak w ogóle to kibice np w Kędzierzynie to chamy, to jak nazwiecie to co się dzieje w Bułgarii? jest super, przeciez cały czas śpiew, klaskanie.....
|
11. Dodane przez Angela, w dniu - 10-02-2010 19:11 , IP: 109.243.87.175 Jak można podziwiać kibiców Bułgarii, którzy w dzisiejszym meczu rzucili na boisko racę i przez to trzeba było przerwać mecz, by wywietrzyć halę? Moim zdaniem jest to brak szacunku zarówno wobec swojej jak i drużyny gości. Ale widocznie każdy ma inny pogląd jak powinien wyglądać prawdziwy doping swojej drużynie.
|
12. Dodane przez ika, w dniu - 10-02-2010 19:05 , IP: 77.253.151.174 azsiak ol: ale chyba nie zazdrościsz tej zadymionej hali?! Doping- w sensie okrzyków, bez trąbek, wodzireja, głośnego krzyczenia - tak! Gwizdy, gdy przeciwnicy wchodzą na boisko (zero szacunku dla drużyny!) i race - zdecydowanie NIE!!
|
13. Dodane przez do RESOVIAK, w dniu - 10-02-2010 19:05 , IP: 83.15.189.219 może i zaczynali ale kibice siatkarscy gwiżdżą odkąd pamiętam więc to żaden argument...
|
14. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 10-02-2010 18:59 , IP: 95.160.185.225 Niech się CAŁA Polska uczy dopingu od Bułgarów! bez trąbek, bębnów,maskotek nie są sterowani przez wodzireja, same ręce i gardła non stop. W naszej lidze najbliżej osiągnięcia takiej PERFEKCJI jest Czewa, ale to jeszcze nie to...jedyne czego nie popieram to rac w hali, ale reszta jest kapitalna- aż człowiek chciałby się znaleźć na takiej hali. Co do meczu- chciałbym 2:3 dla Sovii- szkoda opuszczać szybko halę z tak wspaniałą atmosferą. UCZMY SIĘ DOPINGU OD BUŁGARÓW!
|
15. Dodane przez RESOVIAK, w dniu - 10-02-2010 18:59 , IP: 77.114.246.230 zaczynali też kiedyś od gwizdania?
|
16. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 10-02-2010 18:56 , IP: 95.160.185.225 Niech się CAŁA Polska uczy dopingu od Bułgarów! bez trąbek, bębnów,maskotek nie są sterowani przez wodzireja, same ręce i gardła non stop. W naszej lidze najbliżej osiągnięcia takiej PERFEKCJI jest Czewa, ale to jeszcze nie to...jedyne czego nie popieram to rac w hali, ale reszta jest kapitalna- aż człowiek chciałby się znaleźć na takiej hali. Co do meczu- chciałbym 2:3 dla Sovii- szkoda opuszczać szybko halę z tak wspaniałą atmosferą...te 2000 tys. wciąga noskiem te śmieszne 12 tys w Arenie, którzy nie wiedzą co krzyczeć poza Stefan Stefan UCZMY SIĘ DOPINGU OD BUŁGARÓW!
|
17. Dodane przez kroma007, w dniu - 10-02-2010 18:56 , IP: 155.158.48.57 a teraz zgasło światło na hali co za obciach przed całą Europą ;]
|
18. Dodane przez DZIK, w dniu - 10-02-2010 18:55 , IP: 89.228.101.170 Właśnie zgasło światło w hali CSKA !!!
|
19. Dodane przez DZIK, w dniu - 10-02-2010 18:49 , IP: 89.228.101.170 ALE TRZODA W SOFII !
|
20. Dodane przez wawa do Resoviaka, w dniu - 10-02-2010 18:46 , IP: 79.163.93.250 W I kolejce to chyba było 3:0 dla Zaksy? Nie pamiętasz kto zdobył najwięcej punktów??? A kogo ty lubisz oprócz siebie?
|
21. Dodane przez kroma007, w dniu - 10-02-2010 18:41 , IP: 155.158.48.57 Ciekawe jak to się ma do bułgarskich kibiców którzy na meczu właśnie z Resovią odpalili racę;]
|
22. Dodane przez , w dniu - 10-02-2010 18:13 , IP: 83.24.175.101 Prawda jest taka, że żaden klub kibica nie jest idealny. Kibice tak samo jak wyświęceni w tym 'felietonie' siatkarze to ludzie i od tego moim zdaniem trzeba zacząć. Oczywiście, nie pochwalam wulgarnego i chamskiego zachowania, ale trzeba umieć rozróżniać, czy z faktycznie z takim mamy do czynienia. Ten artykuł jest po prostu śmieszny. Nie wiem, co pani redaktor chciała nim osiągnąć, bo kibicem na pewno nie jest. I proponuję pani zastanowić się czy skoro kibice nie mają prawa do oceny siatkarzy, to czy pani ma prawo do oceny kibiców. Pozdrawiam wszystkie Kluby Kibica z Plus Ligi i fanów siatkówki z całej Polski ;)
|
23. Dodane przez Cz-wa, w dniu - 10-02-2010 17:31 , IP: 91.188.127.54 Ja wiem... Zaksa na Maxa ;)
|
24. Dodane przez arekstaw, w dniu - 10-02-2010 17:10 , IP: 83.20.236.222 dobrze mówi...
|
25. Dodane przez kyniu, w dniu - 10-02-2010 17:05 , IP: 89.78.232.17 Jak nie wiesz jak się nazywa zespół z Kędzierzyna,który ma grać z Twoją drużyną to może nie wypowiadaj się na forum:)A na meczu to sobie krzycz,gwiżdż i pokazuj co chcesz....
|
Strona 1 z 5 |