Miguel Falasca: Polacy są naprawdę groźniDlaczego wszyscy dziwią się, że Bartek Kurek gra na wysokim poziomie? - pyta kapitan Hiszpanii Miguel Falasca komplementując klubowego kolegę i całą reprezentację Polski, z którą jego drużyna przegrała w inauguracyjnym meczu Memoriału Huberta Wagnera 1:3
PlusLiga: Jak się czujesz grając ponownie w Polsce? Miguel Falasca: Nie mogę powiedzieć, że jestem szczęśliwy, bo przegraliśmy mecz, ale lepiej jest przegrać tutaj i szybko wyciągnąć wnioski, niż w Turcji. Fajnie jest znowu być w Polsce, spotkać się z kolegami z klubu, trenerem, a przede wszystkim rywalizować z tak mocnymi przeciwnikami. Tym bardziej tuż przed kluczową imprezą tego sezonu - mistrzostwami Europy. Nie wypada Ci powiedzieć nic innego, bo praktycznie pokonała was Skra Bełchatów - twój klub. - No faktycznie trochę to wyglądało tak, jakbyśmy grali przeciwko Skrze, ale chyba mieli lepszego rozgrywającego...(śmiech). Mówiąc poważnie, dobrze jest widzieć kolegów grających z taką pewnością siebie. Myślę, że spore znaczenie ma to, iż znają się dobrze z Danielem Castellanim z klubowego podwórka, a przede wszystkim on zna ich. Pozostałych kadrowiczów dopiero się uczy. Mogę jednak zapewnić, że zawsze do walki desygnuje najlepszych w danym momencie, niezależnie od przynależności klubowej czy jakichkolwiek innych zależności.
Sporo ciepłych słów spływa ostatnio na Bartosza Kurka. Jesteś zaskoczony jego świetną postawą? - Wszyscy pytają mnie o Bartka Kurka. Nie jestem zaskoczony, że jego talent eksplodował. Od pierwszego dnia, gdy spotkałem się z nim w Bełchatowie byłem pewien, że w końcu to się stanie. Nie raz mówiłem, że będzie on wielkim graczem. Nie wiem kiedy, ale na pewno osiągnie światowy format. Dajcie mu tylko spokojnie się rozwijać, bez robienia z niego na siłę supergwiazdy. Pamiętajcie też, że to młody chłopak, wciąż się uczy, zdobywa doświadczenie i praktycznie gra na pełnych obrotach dopiero od kilku tygodni. Jak zdarzy mu się słaby mecz, to nie wieszajcie na nim psów, bo wiem że w Polsce trochę lubicie popadać w skrajności. autorką tekstu jest Ilona Kobus
więcej na plusliga.pl
1. Dodane przez Inka, w dniu - 23-08-2009 10:03 , IP: 83.29.26.55 Co do ostatniego zdania Miguela, to on mozna powiedziec mówił to z własnego doświadczenia, bo p[rzecież często był bardzo ostro krytykowany przez polskich kibuców jak grał w bełchatowie. Chociażby w meczu LM.
|
2. Dodane przez Marta, w dniu - 21-08-2009 23:00 , IP: 91.94.132.71 kibic 88. Gdy oglądałam mecz dokładnie o tym samym pomyślałam. ;)
|
3. Dodane przez Edyta, w dniu - 21-08-2009 20:22 , IP: 83.28.149.3 w pelni sie zgadzam z ostatnim zdaniem ;) powodzenia wszystkim polskim siatkarzom ;)
|
4. Dodane przez kibic 88, w dniu - 21-08-2009 15:32 , IP: 83.3.228.202 A ja powiedzaiłbym jeszcze inaczej : na 6 graczy z podstawowej szóstki, aż pięciu to byli lub obecni zawodnicy AZS Częstochowa ( Gruszka, Bąkiewicz, Woicki , Gacek, Nowakowski )... a na ławce jeszcze Bartman. :)
|
5. Dodane przez lewap, w dniu - 21-08-2009 14:55 , IP: 83.19.106.34 O rozgrywającym powiedział prawdę;) a co do tego ze DC wybiera tych którzy są w formie to bym się kłócił bo Falasca powinien wtedy cały sezon na ławie siedzieć...
|
6. Dodane przez mon, w dniu - 21-08-2009 14:52 , IP: 87.205.32.216 Ostatnie zdanie jak najbardziej prawdziwe. Powodzenia Miguel.
|
7. Dodane przez :), w dniu - 21-08-2009 14:46 , IP: 79.191.15.174 Miguel to też super rozgrywający ! :)
| |