siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Adam Wiśniewski   
2009-08-06 06:50:08

Image
Dominik Witczak: Nie wykorzystaliśmy szansy

Jedną z polskich par tegorocznego World Touru w Starych Jabłonkach tworzył znany z występów w PlusLidze Dominik Witczak. Jednak już w pierwszym spotkaniu kwalifikacji uległ wraz z Damianem Lisieckim Portugalczykom Maia/Rosas 1:2 (15:21, 21:14, 11:15). Jak sam przyznaje do zapewnienia sobie dalszego udziału w turnieju zabrakło trochę szczęścia. 

Nie udało się wygrać z Portugalczykami i awansować do kolejnej rundy kwalifikacji. Jak Pan podsumuje te spotkanie?

Dominik Witczak: Nie wykorzystaliśmy szansy, bo mimo że mieliśmy zerowy dorobek punktowy to nie najgorzej trafiliśmy w tym pierwszym meczu. Pierwszego seta graliśmy na wyczucie. Popełniliśmy więcej błędów, więc przegraliśmy. Drugi już zagrany zupełnie lepiej, Portugalczycy się mylili, a w tie-breaku zagrali spokojnie i kończyli praktycznie każdą swoją akcję. Mieliśmy jedną, może dwie kontry, z których połowy nie wykorzystaliśmy. Wygrał zespół bardziej doświadczony, zabrakło nam zimnej głowy.

Braku doświadczenia nie było po was widać. Bardzo dobrze się porozumiewaliście z Damianem Lisieckim.

Gramy już drugi sezon razem, coś tam wspólnie ugraliśmy w ubiegłym sezonie (Mistrzostwo Polski - przyp. red.) i też młodzieniaszkami już nie jesteśmy, więc z jakimiś nerwami, emocjami, już problemów nie ma. Braki techniczne zawsze u nas będą bo nie gramy cały rok na piasku, a w końcówkach wychodzą właśnie takie zagrania, żeby trudną kontrę wystawić, skończyć, a my mamy z tym problemy. Brakuje czasami trochę tego szczęścia i może doświadczenia.

Ciężko jest przestawiać się z parkietu na piasek?

Kwestia odpowiedniego wejścia na piasek. Nie można się od razu zrywać po sezonie halowym. Każdy z nas zna już swój organizm na tyle, że wiemy jak to zrobić, ale tak naprawdę potrzeba z dwa, dwa i pół miesiąca, żeby zacząć jakoś tam przyzwoicie grać. A wygląda to tak, że jak zaczynamy już jako tako grać, to wtedy za tydzień kończymy sezon siatkówki plażowej i wracamy na halę.

Czy gdyby pogoda podczas meczu z Portugalczykami byłaby lepsza - mielibyście większe szanse na wygraną z rywalami?

Ciężko coś zwalać na pogodę. Piłka była troszeczkę śliska od deszczu, ale nie grało się jakoś bardzo trudno. Myślę, że może mogliśmy trochę ułatwić sobię grę naszą zagrywką. Ale nie możemy narzekać na pogodę. Na pewno nie to zadecydowało o wyniku meczu.

Jak przewiduje Pan poradzą sobie koledzy z reprezentacji w swoich spotkaniach?

Mam nadzieję i też przewiduję, że coś ugrają. Bo uważam, że wszystkie trzy pary (rozstawione w turnieju głównym z tzw. dziką kartą - przyp. red.) prezentują podobny poziom i są w stanie wygrywać mecze. Po jeden, dwa na pewno. Boisko pokaże, bo to jest jeden mecz, dyspozycja dnia i kilka piłek ważnych w końcówce. Będę trzymał za nich kciuki i z całego serca kibicował, żeby ugrali jak najwięcej.

inf. własna

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x