siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Filip Olejniczak   
2009-06-20 20:27:46

Image
Naszym celem w PlusLidze będzie utrzymanie się. A siatkówka plażowa to sposób przygotowań do sezonu oraz przyjemność

 – powiedział dla Volley24 Marcin Nowak, od nowego sezonu zawodnik beniaminka z Wielunia.


Puchar Polski w siatkówce plażowej mężczyzn zawitał do Łodzi.  Od piątku 19 czerwca do niedzieli łodzianie mogą podziwiać na żywo naszych najlepszych „plażowiczów”. Miejsce organizacji zawodów to strzał w dziesiątkę – rynek łódzkiej Manufaktury. Dla kibiców nieznających Łodzi należy się wyjaśnienie – Manufaktura to ogromne centrum handlowe w sercu dawnej stolicy przemysłu lekkiego. Ale niech nie zmyli nazwa centrum handlowe – Manufaktura to coś o wiele więcej – mieści się w dawnym kompleksie fabryk, które podziwiać mogliśmy min. w filmie „Ziemia obiecana”. Uratowane dzięki inwestycji dawne ceglane hale manufaktur włókienniczych wraz z budynkami towarzyszącymi, ogromny rynek, muzeum sztuki i wiele, wiele więcej – to dzięki temu Manufaktura została wybrana na najlepsze centrum handlowe Europy 2008 i 2009. I w tym tętniącym życiem miejscu spotkali się siatkarze. Dwa boiska, trybuny, nagłośnienie – w opinii graczy była to najlepsze edycja tegorocznego cyklu.

Jednym z zawodników startujących w Łodzi był Marcin Nowak – obecnie już człowiek–instytucja polskiej siatkówki. Od kilkunastu lat występujący na siatkarskich parkietach, były reprezentant Polski. Co spowodowało, że pomimo tylu lat z piłką nawet w wakacje Marcin ugania się za nią na plaży? Volley24 zapytał o to samego zawodnika. A także o nadchodzący sezon PlusLigi

Volley24: W rozgrywkach PlusLigi przerwa, zasłużone wakacje dla zawodników. Ale Pan nie zamierza odpoczywać, mimo wielu lat gry cały czas z piłką, tyle, że na plaży.

Marcin Nowak:Tak, sprawia mi to przyjemność, a przy okazji przygotowuję się następnego sezonu halowego. Kiedy grałem w reprezentacji Polski marzyłem o siatkówce plażowej, więc od paru lat, od kiedy skończyłem przygodę z reprezentacją mogę realizować swoje marzenie i bawię się na piachu. Oczywiście, turniej to nie jest zabawa, wychodzę na boisko i staram się wygrywać. Generalnie jest to dla mnie takie „przyjemne z pożytecznym”. Może nie wakacje, ale na pewno urozmaicenie, zmiana trybu życia i otoczenia, która jest formą treningu i pozwala mi zachować dobrą kondycję.

Jak się pan odnajduje na plaży? Teoretycznie piasek preferuje zawodników niższych, zwrotnych, uniwersalnych. Przecież w trakcie sezonu halowego jako środkowy bloku nie przyjmuje Pan zagrywek.

Ci, którzy mnie znają wiedzą, iż jestem w miarę dobrze wyszkolony technicznie, a będąc młodym chłopakiem, w juniorach, czasami grałem na przyjęciu. Nawet grając w I lidze w Sosnowcu dwa razy zagrałem jako przyjmujący, więc nie jestem z tym przyjęciem całkiem na bakier, daję sobie radę…

…ale zwrotność, ruchomość, wzrost który na parkiecie pomaga tu raczej działa na niekorzyść…

Ale ja jestem przecież bardzo zwrotny, myślałem, że Pan wie o tym (śmiech), generalnie ograniczam się do blokowania, zagrywania i czasem zaatakowania. Mój partner stara się te piłki, które są w obronie wyłapać.

Wrócimy do piłki halowej. Kiedy rozmawialiśmy poprzednim razem po meczu w Bełchatowie powiedział Pan, iż następny sezon to zagadka i nie wie Pan gdzie i czy będzie Pan grał. Okazało się, iż wybrał Pan kierunek Wieluń. Jakie stawiacie przed sobą cele na pierwszy sezon w PlusLidze?


Cele są minimalne, ja uważam, że to bardzo dobrze, Prezes bardzo trzeźwo myśli i mamy się po prostu utrzymać w lidze. Patrząc na to, co się dzieje na rynku w tej chwili, widać iż osłabiło się kilka drużyn i tej sytuacji będziemy mieli szansę. Na razie nie widzę żeby mój klub poczynił drastyczne wzmocnienia, skład się opiera na zawodnikach, którzy grali do tej pory na zapleczu PlusLigi, poza Andrzejem Stelmachem i mną, pozostali chyba nie grali w najwyższej lidze. Aha – jeszcze Maciej Lubiejewski, który miał epizod w Olsztynie.

Czyli uważa Pan, iż liga będzie w tym sezonie słabsza, pomimo spektakularnego transferu Abramowa i powrotu Gruszki ci, którzy odeszli, wnosili więcej?

Dokładnie, myślę, iż będzie w tym roku liga słabsza. Bełchatów znów będzie wiódł prym, a podobno jeszcze chcą się wzmocnić jakimś dobrym przyjmującym, więc w ogóle będą poza zasięgiem. Ale jak mówię – będziemy starali się utrzymać, a jak uda się cos więcej, to chwała nam, tak jak to było w Bydgoszczy. Udało nam się awansować do play-off i zająć siódme miejsce, mam nadzieję iż to samo uda nam się zrealizować w Wieluniu. 

 

Tyle dowiedzieliśmy się od Marcina Nowaka. Po naszej rozmowie Nowak grający w parze z Emilem Siewiorkiem, byłym brązowym medalistą Mistrzostw Polski na plaży, zmierzyli się rozstawionymi z nr 3 Michałem Kubiakiem i Tomaszem Wieczorkiem. Niepokonane dotąd pary stoczyły zacięty pojedynek. W pierwszym secie triumfowali Kubiak-Wieczorek, drugi padł łupem pary Nowak – Siewiorek. W tej odsłonie miało miejsce spektakularne wydarzenie – Marcin Nowak sześć razy pod rząd zablokował na siatce przeciwników, i w głównej mierze dzięki tej serii set 2 padł ich łupem.
Generalnie blok Nowaka budził u przeciwników wielki respekt, nawet próby lobowania często kończyły się ”czapą”.
W tie-breaku jednak swoją wyższość udowodnili wyżej klasyfikowani Kubiak-Wieczorek i to oni przeszli do półfinałów. Nowak z partnerem grają dalej, turniej rozgrywany jest systemem brazylijskim, więc dopiero druga porażka eliminuje parę z gry. 


Inf. własna

fot. Filip Olejniczak

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (3)
1. Dodane przez żubr, w dniu - 21-06-2009 09:51 , IP: 89.228.147.3
marcin!
2. Dodane przez żubr, w dniu - 21-06-2009 09:49 , IP: 89.228.147.3
Maciej Lubiejewski grał w sezonie 2007/08 w AZSie Olsztyn. Był zmiennikiem Grzegorza Szymańskiego. Nawet przez dłuższy czas wychodził w podstawowej szóstce, kiedy Żelu był kontuzjowany. I nie ma co się oszukiwać bardzo dobrze mu szło.
3. Dodane przez llo, w dniu - 21-06-2009 09:08 , IP: 195.116.80.1
kto to jest maciej lubiejewski??
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x