siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

2009-06-15 20:56:24

Image
Studzenie emocji, czyli co Delecta ma wspólnego z Treflem

Delecta Bydgoszcz po intensywnych poszukiwaniach, skompletowała drużynę na następny sezon. Wydaje się, że działacze stanęli na wysokości zadania, a kibice już czekają na pierwsze spotkania w rozgrywkach ligowych, licząc jednocześnie na miejsce w górnej części tabeli. Jednak optymizm sympatyków bydgoskiej drużyny tłumią głosy porównujące Delecte do gdańskiego Trefla...  

 

Sięgnijmy pamięcią do zeszłej, przedsezonowej gorączki transferowej, kiedy to Trefl Gdańsk wywalczył sobie miejsce w PlusLidze i rozpoczął przygotowania do rozgrywek. Skład zespołu wzbogacił się o takie gwiazdy jak Zanuto, Janić, Kadziewicz czy Samardzić, którzy mieli sprawić, że gdańska drużyna na dobre zagości w ekstraklasie i w przyszłości będzie osiągać coraz to lepsze wyniki. Trener Wojciech Kasza zdecydował się kontynuować pracę z Treflem, mimo że pozostawienie go na stanowisku selekcjonera drużyny było dość dziwną decyzją ze strony działaczy. Zespól z Trójmiasta szybko został okrzyknięty czarnym koniem rozgrywek... i to by było na tyle. Ci co widzieli gdańszczan wysoko w tabeli szybko zostali sprowadzeni z obłoków na ziemię i był to dość bolesny upadek. Jak widać nazwiska nie grają, a same chęci trenera to stanowczo za mało. 

Po tej krótkiej historii Trefla w PlusLidze czas przejść do tegorocznego bohatera okienka transferowego i związanych z nim prognoz. Podobnie jak to było w przypadku gdańszczan, wokół Delecty robi się małe zamieszanie. Kolejny zespół bez sukcesów ma zamiar podbić polskie parkiety za pomocą znanych nazwisk, czyli porażka i rozczarowanie na koniec sezonu murowane. Do tego dodajmy, że nowoprzybyli do Bydgoszczy to kółko emerytów i rencistów, którzy przyjechali na płatne wakacje, bo żaden wysoko sytuowany zespół nie widział ich w swoim składzie. Zastanawiam się skąd u ludzi takie opinie? Czy twierdzą tak ci, którzy zazdroszczą pozyskanych zawodników i operatywności działaczy, a może tacy, którzy z chęcią zastąpiliby samego Wspaniałego na stanowisku trenera? Przejdźmy może do konkretów, czyli zastanówmy się co, poza tym, że Trefl i Delecta miały czelność sięgną po uznanych graczy, łączy te dwie drużyny. 

Oba zespoły nie mogą pochwalić się większymi sukcesami klubowymi i oba zdecydowały się sięgnąć po graczy z wyższej półki. W przypadku Trefla ten zabieg nie przyniósł oczekiwanych efektów, jednak czy to jest dowód na to, że każde takie rozwiązanie w innym, teoretycznie słabym zespole, się nie sprawdzi? Otóż nie, ponieważ istnieje wiele dodatkowych czynników, które wpływają na ostateczny wynik.

Z pewnością należy do nich osoba trenera i w tej kwestii próżno szukać podobieństw między Gdańskiem a Bydgoszczą. Z jednej strony mało doświadczony Wojciech Kasza, który mimo wielkich chęci nie poradził sobie z powierzonym mu zadaniem, z drugiej – mający wiele sukcesów na koncie Waldemar Wspaniały, który oprócz tego że cieszy się ogromnym poważaniem wśród zawodników i kibiców, doskonale zna się na tym co robi, czego dowodem jest historyczne 7 miejsce Delecty w ekstraklasie. Idąc dalej, trener bydgoszczan doskonale zna zawodników, którzy od nowego sezonu będą reprezentować barwy Chemika, ponieważ już wcześniej z nimi pracował. Do tego zna realia PlusLigi. Trener Kasza porwał się trochę z motyką na słońce. Gra w ekstraklasie to jednak nie to samo co prowadzenie pierwszoligowego zespołu, zwłaszcza kiedy ma się do okiełznania kilka indywidualności. Brak porozumienia i zgrania na linii trener – zawodnik spowodowały, że nowozatrudniony szkoleniowiec Trefla, Jerzy Strumiłło, nie miał już czego zbierać.

Natomiast jeśli chodzi o samych zawodników to podstawowa różnica polega na tym, że bydgoskie gwiazdy były wybierane przez samego trenera, który wiedział doskonale czego mu brakuje w zespole i czego może się spodziewać po tych konkretnych zawodników. Oprócz głośnych nazwisk, które były intensywnie powtarzane w przypadku Gdańska, w Delekcie jest pomysł na konkretną grę z wykorzystaniem zawodników z doświadczeniem. Nie sztuką jest ściągnąć zawodnika pokroju Kadziewicza czy Janića, ale ważne jest to, żeby wpasować ich w drużynę i wykorzystać ich umiejętności. Nie twierdzę, że Wspaniałemu się to na pewno uda, ale biorąc pod uwagę to co zrobił wcześniej z zespołem z Bydgoszczy uważam, że w mieście nad Brdą zapowiada się bardzo ciekawy sezon. Natomiast jeśli chodzi o kwestie wieku nowych zawodników Delecty to z pewnością doświadczenie i obycie jakie zdobyli przez te lata grania w różnych klubach, nie będzie w niczym przeszkadzać w dobrej grze. To, że Piotr Gruszka czy Wojciech Jurkiewicz skończyli 30 lat nie oznacza, że nie mogą być mocnym punktem zespołu, który będą reprezentować. Są to wartościowi zawodnicy, od których tacy młodzi gracze jak np. Dawid Konarski mogą się sporo nauczyć. Co do Grzegorza Szymańskiego i jego często niezrozumiałych decyzji, należy podkreślić, że będzie się musiał trochę natrudzić, żeby odbudować zaufanie kibiców. Zbliżający się sezon może być szansą na udowodnienie, że warto na niego stawiać, że nadal jest w stanie zdobywać gro punktów dla swojej drużyny. 

Trefl Gdańsk i Delecta Bydgoszcz to zespoły, które poprzez kilka zaskakujących transferów miały otworzyć nowy rozdział w swoich dziejach. Historia gdańszczan w PlusLidze była krótka, jednak to, że tamtejszej drużynie nie udało się osiągnąć oczekiwanego rezultatu nie oznacza, że żaden z zespołów nie powinien się rozwijać i sięgać po coraz to lepszych graczy. Wiadomo, że schemat może się powtórzyć, ale czy trzeba skazywać drużynę na porażkę zanim jeszcze pojawi się pierwszy raz na boisku? 

 

inf. własna


Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (12)
1. Dodane przez czarny kon, w dniu - 16-06-2009 18:04 , IP: 78.34.18.76
Przed rozgrywkami zadnej druzyny nie mozna skazywac na porazke. Nawet i Wielun jak sie na poczatku rozgrywek dobrze rozpedzi, to moze Delecte przeskoczyc w tabeli.To bydgoscy "napinacze" tak nakrecili te aspiracje ligowe Delecty, ze zaczelo sie mowic o medalu a co najmniej o pierwszej "4".Dokladnie tak samo jak przed rokiem mowilo sie o Treflu.
2. Dodane przez ja, w dniu - 16-06-2009 12:13 , IP: 148.81.137.4
Skra, Zaksa, Jastrzębski, Resovia, Jadar(moim zdaniem czarny koń rozgrywek) te drużyny będą wyżej od Delecty na pewno
3. Dodane przez Pat28, w dniu - 16-06-2009 11:05 , IP: 78.131.222.29
Co do oceny szans na medal, to radzę ci się wsztrzymać co najmniej do połowy sezonu, bo Zaksa, też mogła nie mieć szans na medal, a była przez pewien czas liderem w tabeli....
4. Dodane przez joł, w dniu - 16-06-2009 10:26 , IP: 81.190.129.135
Ok, piszecie, że w Treflu były urazy i przez to oni spadli... A zawodnicy, którzy przyszli do Delcty to może są okazy zdrowia? Szymańskiego od wieków bolą plecy, do tego to jego podejście do gry... Gruszka też do wirtuozów nie należy a najlepsze lata ma za sobą... Reszta to są tylko i wyłącznie solidni ligowcy. Delecta pewnie bez problemów się utrzyma, ale na medal szans nie ma.
5. Dodane przez x, w dniu - 15-06-2009 22:14 , IP: 81.190.120.47
Jesli mam byc szczery, to tez go nie doczytalem.. :D, ale potrzebny jest. Niech kazdy zobaczy co laczy Trefla i Delecte. NIC!
6. Dodane przez Polak4, w dniu - 15-06-2009 22:04 , IP: 79.191.143.234
Hernandez jeszcze nie jest ostatecznie stracony a furtka może się otworzyć jak Grzesiek Kosok trafi do Jastrzębia. Pożyjemy - zobaczymy
7. Dodane przez Trefl, w dniu - 15-06-2009 22:00 , IP: 80.55.56.66
Co za bzdury ;] Racja, ze Delecta podjęła ryzyko kontraktując takie gwiazdy, bo teraz potrzebują sukcesów, zeby podreperować budzet, inaczej nie będą mogli opłacać zawodników w trakcie sezonu. Jezeli Delecta ma być drugim Treflem, to musi na nią spaść taka sama porcja pecha, którą mozna obdzielić trzy druzyny, jak w przypadku Trefla... 
jestem pewny, ze gdyby nie kontuzja Zanuto, Trefl zostałby w Pluslidze, ze juz nie wspomnę olalusiach Janiću i Kadziewiczu...
8. Dodane przez ss, w dniu - 15-06-2009 21:51 , IP: 83.28.107.10
Ihosa nie będzie, podpisaliśmy umowę z Kaczmarkiem więc nie ma sensu tylu środkowych ściągać... ale rzeczywiście jadar moze okazać się czarnym koniem
9. Dodane przez Trol, w dniu - 15-06-2009 21:23 , IP: 89.231.204.121
W ogóle niepotrzebny artykuł. Nawet całego nie przeczytałem a bo i po co?? A jak na koniec sezonu się okaże że Bydzia na 5tym msc-u to z całym szacunkiem będzie i tak historyczny wyczyn. Jak dla mnie to puki co Delecta ustępuje SKRZE, Resovii, ZAKSIE i Jastrzębskiemu (transfer Abramova i jeszcze jeden na który gorąco czekamy). Poza tym czarnym koniem może być Jadar (Kubańczycy- może jeszcze z Ihosem?)
10. Dodane przez a, w dniu - 15-06-2009 21:17 , IP: 89.250.193.50
słuchajcie może być fajnie w przyszłym sezonie szykuje nam się (na razie) 5 naparwdę fajnych ekip (w tym Delecta), moze być ciekawie :)
11. Dodane przez x, w dniu - 15-06-2009 20:56 , IP: 81.190.120.47
Zgadza sie. Pani Anita chyba napisala w swoim artykule o burakach z tego forum, ktore widziamy Winiara w Skrze. Zazdrosc i polska mentalosc sie klania. Wszystko co sie wybija trzeba zgnoic.. WSZYSTKO! Wiec i Delekcie teraz sie dostaje.
12. Dodane przez kanap, w dniu - 15-06-2009 20:21 , IP: 83.6.144.94
Problemem Trefla był słaby trener (bardzo słaby) i to że gwiazdy były kontuzjowane a nie, że słabo grały , tylko że nie grały (Zanuto, Janić, Kadziewicz wiecznie urazy). Trudno żeby ktoś kogo nie ma w szóstce stanowił o sile zespołu aby straszyło samo nazwisko delikwent musi znaleźć się na parkiecie gdy go nie ma efektu tez nie ma.
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x