siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Ola Piskorska   
2009-04-15 00:46:17

Image
W polskiej siatkówce nie jest tak idealnie

Nieznanej wysokości długi AZS Olsztyn, 400 tysięcy zadłużenia wobec graczy warszawskiej Politechniki, brak płynności w Treflu Gdańsk (zainteresowanym z drugiej strony kupieniem miejsca w PlusLidze!), wreszcie dziwna sytuacja z brakiem 4 milionów złotych w budżecie mistrzostw Europy siatkarek - pisze Jacek Drozdowski w swoim felietonie.

 

Na bliskim ideału wizerunku polskiej siatkówki pojawiają się rysy. Wysokie kontrakty, gwiazdy światowego formatu, prestiż federacji, a w tle brak mimo wszystko sukcesów, bo za taki można uznać wygranie Ligi Mistrzów, a nie awans do ćwierćfinałów. A przede wszystkim brak jednolitego, a może przede wszystkim efektywnego systemu selekcji i szkolenia młodzieży.

Zdaniem Wojciecha Szczuckiego (i zapewne nie tylko jego), trenera w warszawskim Metrze, największym błędem w tym systemie jest pościg za medalami. W wywiadzie udzielonym w połowie października Gazecie Wyborczej, mówił o tym, jak wyniki, szukanie dla nich zawodników nie najzdolniejszych tylko gwarantujących doraźny sukces, powoduje, że traci się z oczu, tych, którzy mogą w przyszłości stanowić o sile polskiej siatkówki. Gdzie byłby Piotr Nowakowski, dziś podstawowy środkowy AZS Częstochowa, który w myśl systemu obowiązującego w Szkole Mistrzostwa Sportowego, nie powinien być doń przyjęty. Mówiący o tym, że PZPS, któremu powinno zależeć na tabunach młodych, zdolnych siatkarzy nie wspomaga klubów nawet, jeśli awansują do finałów mistrzostw Polski w grupach młodzieżowych. Koszty wyjazdów, noclegów musi ponosić klub, a PZPS kupuje... puchary i medale. Jak myśli się o reprezentantach Polski, ale dopiero gdy mają po 19 lat i są wychowani przez kluby. Z drugiej strony - i tu przykład z niedawnego meczu towarzyskiego kadetów Polski i Bułgarii - w kuluarach dowiedziałem się, że jeden z czołowych klubów polskich 18-letniemu reprezentantowi Polski płaci już 1000 złotych stypendium, tylko za to, żeby w przyszłości był jego zawodnikiem. W efekcie młody, niewątpliwie utalentowany, człowiek już kształtowany jest przez pieniądze.

Dlaczego w związku nie myśli się o takich na przykład rozwiązaniach jak w NBA? Gdzie najlepsi w drafcie zawodnicy idą nie do najlepszych, najbogatszych klubów, tylko do najsłabszych? Gdzie mają szansę grania, a nie siedzenia na ławce w okresie, gdy kształtuje się ich cała siatkarska przyszłość. Nieliczne wyjątki (Jarosz, Kurek) są tylko tego potwierdzeniem. Dlaczego firmy państwowe jak Polska Grupa Energetyczna czy KGHM łożą na polskie kluby, a nie na konkretną dyscyplinę? Czemu państwo nie próbuje wspólnie ze związkami znaleźć złotego środka i wzmocnić takimi finansami szkolenia młodzieży? Tylko wprowadza kolejne zakazy, nakazy, na które i tak prawnicy i fachowcy w korporacjach znajdą „obejście”... Dziś, gdy z 30 procent zarobków rezygnuje np. Tomasz Gollob, najlepszy polski żużlowiec, nie słyszę, by w PZPS podjęto np. decyzję o odwołaniu meczów o miejsca 5-8, by kluby nie musiały ponosić dodatkowych kosztów. Puchary? Miejsca można ustalić na podstawie rundy zasadniczej i po pierwszej fazie play off. Nie słychać tak naprawdę niczego o szukaniu oszczędności. Bo sponsor mimo kryzysu uspokoił włodarzy siatkarskich, że kasa jest i będzie. Czy na pewno?
Oby siatkówka nie poszła drogą swojej „siostry” - koszykówki - która okres koniunktury przespała. To w niej właśnie zaczął się boom na wysokie kontrakty, kupowanie zagranicznych zawodników. Droga na szczyt jest mozolna, spadek na dno szybki i bolesny...


autor: Jacek Drozdowski

źródło: gazeta pomorska

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (12)
1. Dodane przez ktos, w dniu - 17-04-2009 11:55 , IP: 91.94.81.223
Ciekawe ze nikt nie pisze o problemach Jastrzebskiego...finansowych oczywiscie!!Prawie wszyscy zawodnicy domagaja sie uregulowania zaległości, niestety wiecznie "zalany "Pan Prezes nie ma do tego glowy. Chociaz na wyjazd do Turcji dla kilku dzialaczy sie "grosz" znalazł!
2. Dodane przez azsiak, w dniu - 15-04-2009 19:16 , IP: 212.87.240.39
może fajnym rozwiązaniem było by porostu nałożyć na kluby obowiązek posiadania w kadrze min 3 juniorów i obowiązek wystawienia młodego zawodnika w 1 secie każdego meczu
3. Dodane przez Paveu, w dniu - 15-04-2009 17:46 , IP: 89.187.232.9
a stadion narodowy 1250 mln dla mnie to chore!!!!!!!!!!!!
4. Dodane przez ATP, w dniu - 15-04-2009 13:43 , IP: 87.205.188.235
Za to Liga mistrzów pokazała Miejsce Skierce w Europie
5. Dodane przez mati do Boba785, w dniu - 15-04-2009 10:11 , IP: 81.190.158.42
Pierwszy już się odezwał, czekamy jeszcze na KSa i resztę... A co do artykułu to jest spoko. No ale my z Olsztyna się nie znamy...
6. Dodane przez kiul, w dniu - 15-04-2009 09:07 , IP: 83.6.115.9
ekhm,  
"Dlaczego firmy państwowe jak Polska Grupa Energetyczna czy KGHM łożą na polskie kluby, a nie na konkretną dyscyplinę?"  
bo maja taka fantazje.  
bo wola byc kojarzeni z zespolem odnoszacym sukcesy w polsce i silna marka za granica.  
kto dzis mowi o Plusie?.  
nikt, bezbarwny tytularny sponsor. 
 
ps. moze warto zapytac przedstawicieli PGE dlaczego obrali taki sposob sponsoringu?, zamiast co 3 miesiace odgrzewac stare kotlety?. 
wychodzi na to, ze jesli sponsor bogaty.. to niech sie dzieli swoimi pieniedzmi z innymi.. w przeciwnym wypadku beda ciagle jeki zwolennikow dzielenia sie cudza kasa;/. 
ps2. o zdolnych grzejacych lawe.. swoj rozum maja i nikt ich nie zmusza. moga isc do slabszego klubu.  
ale dla wygody dobrze ich wrzucic do jednego wora ze złąąą Skierka;o)).
7. Dodane przez bezsensowny, w dniu - 15-04-2009 08:53 , IP: 83.10.200.40
akrtykul to jakas zenada, Polska to nie Ameryka a niegdzie w Europie nikt o zadnym drafcie nie slyszal, tylko w Polsce jacys dziwni ludzi chca takie cos wprowadzic w Polsce, co do sposnorow panstwowych to jakby sponsorowaly cala lige to bysmy nawet z grupy ligi mistrzow niw wychodzily druzyny. Domex w tym roku mial duzo szczescia a liga pokazala gdzie jest jego miejsce
8. Dodane przez jast, w dniu - 15-04-2009 07:54 , IP: 83.19.87.91
Panie Skra, nie spamuj, to nie ten wątek.
9. Dodane przez kibic, w dniu - 15-04-2009 07:20 , IP: 79.191.84.176
panie Szczucki o kogo chodzi i jaki jest to klub ?. Cały PZPS już dawno powinien być rozgoniony jak i sztuczny twór w postaci PLS-u.
10. Dodane przez skra, w dniu - 15-04-2009 07:15 , IP: 83.3.17.82
wtorek, 14 kwietnia 2009  
W pełni profesjonalna liga 
To, że działacze Jastrzębskiego Węgla wystosowali pismo do PZPS i PlusLigi po drugim meczu półfinałowym ze Skrą Bełchatów nie dziwi mnie wcale. Mają przecież do tego prawo, bo mogą czuć się pokrzywdzeni. Niestety w głównej mierze raczej przez swoich trenerów, bo to oni zapisali złe ustawienie na kartce przed czwartym setem i długo w nim trwali. W Jastrzębiu pewnie jednak wszyscy winią sędziów i w sumie też nie ma im się co dziwić. Ale nie miejsce i czas by rozstrzygać winę, bo jak mówi przysłowie gdzie dwóch Polaków tam trzy zdania i pewnie tak samo będzie w tym przypadku i to bardzo długo. 
 
 
 
 
Nie mogę natomiast zrozumieć domagania się przez jastrzębian powtórzenia meczu. Przecież oni w tym feralnym spotkaniu przegrywali już 1:2, a wydarzenie które ich wzburzyło działo się w secie czwartym. Dlaczego więc Skrze zabierać dwie wygrane partie? To dopiero by było coś niespotykanego. Sytuację z błędem rotacji przewidują bowiem przepisy, sytuacji z odebraniem dwóch setów za niepopełnienie żadnego błędu nie przewiduje żaden regulamin. 
 
 
 
 
Zaciekawiło mnie jednak jeszcze jedno w piśmie z Jastrzębia. Otóż działacze klubu ze Śląska piszą, że niezrozumiałe jest, by w profesjonalnej lidze, w której grają dwa zespoły z zagranicznymi trenerami, sędzia II nie znał języka angielskiego. Sęk jednak w tym, że przecież w meczu trenerzy nie mogą rozmawiać z arbitrami. To przysługuje jedynie kapitanowi... Ale pójdę dalej. Jaki język musi znać sędzia, który będzie prowadził mecz Asseco Resovii ze Skrą? Pewnie włoski, bo dla przykładu trener Ljubo Travica nie zna angielskiego. A przecież w siatkówce to włoski jest „językiem urzędowym”. A ile języków będą musieli opanować sędziowie, gdy trenerami w Polsce zostaliby Francuz, Rosjanin czy Niemiec? 
 
 
 
 
Ale skoro ta liga ma być tak w pełni profesjonalna, że w zależności od narodowości trenera dobierałoby się sędziego znającego język to idźmy dalej. Zacznijmy wreszcie respektować przepisy dotyczące sal, w których rozgrywane są mecze PlusLigi. Z tego co wiem, to hala Jastrzębskiego Węgla nie spełnia ich od dawna, a mimo to, działacze naginają przepisy, by zespół ten mógł grać w ekstraklasie. [Popełniłem błąd. Hala w Jastrzębiu została przed sezonem odebrana przez komisarza ligi i dopuszczona do rozgrywek, więc musi spełnia ć wymogi przepisów. Nie usunąłem jednak tego fragmentu, by było wiadomo o co chodziło] I chwała im za to! Nie piszę tego, by zmienić cokolwiek w tej kwestii, bo uważam, że bardzo dobrze, że są takie drużyny jak Jastrzębie, a to, że ich hala nie spełnia wszystkich wymogów, to nie do końca ich wina. Dziwnie jednak wygląda z ich strony domaganie się profesjonalizmu w tej lidze.  
 
 
 
 
Ale skoro się domagają to idźmy jeszcze dalej. Zgodnie z przepisami gry w piłkę siatkową uczestnicy meczu mają je znać. Może więc sprawdzajmy przed sezonem czy zawodnicy, trenerzy, działacze znają przepisy i od tego uzależniajmy ich dopuszczenie do ligi? Może sprawdzajmy czy przepisy znają kibice, dziennikarze i inne osoby związane z siatkówką. To byłby dopiero profesjonalizm, gdyby po jakiejś decyzji sędziego nie było pytań, wątpliwości, kłótni, bo zawodnicy czy trenerzy dokładnie wiedzieliby, jaki punkt i jaki paragraf ma zastosowanie w danej sytuacji i czym grozi im takie a nie inne postępowanie. Ile mniej byłoby złości kibiców, działaczy czy dziwnych komentarzy dziennikarzy, gdyby spokojniej było na boisku i gdyby ci, o których piszę dokładnie rozumieli o co chodziło w danej akcji. 
 
 
 
 
To byłby dopiero profesjonalizm! Ale chcąc wymagać go od innych, chcąc wyznaczać nowe standardy, jakiekolwiek by były, trzeba może najpierw samemu przestrzegać tych, które już ktoś ustalił. Zacznijmy więc najpierw spoglądać na swoje podwórko, bo – pojadę teraz tak trochę poświątecznie – widzimy belkę w czyimś oku, a drzazgi w swoim nie. 
 
10:41, marcin.lew , O PlusLidze  
Link Komentarze (6) »
11. Dodane przez bob785, w dniu - 15-04-2009 06:41 , IP: 83.16.188.50
oczywiscie za fragment, ze zdolni zamiast grac siedza na lawkach tez nie przejdzie bez echa ;)
12. Dodane przez bob785, w dniu - 15-04-2009 06:38 , IP: 83.16.188.50
"Dlaczego firmy państwowe jak Polska Grupa Energetyczna czy KGHM łożą na polskie kluby, a nie na konkretną dyscyplinę?" 
 
chlopie pojechales po bandzie. Teraz dostanie Ci sie od kiula, KSa i reszty fanow Skry ;)
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x