To są bohaterowie tygodniaW PlusLidze mieli mieć kłopoty z utrzymaniem, w Lidze Mistrzów mieli się kompromitować na każdym kroku, w czwartek omal nie upokorzyli drugiej drużyny w Europie. Siatkarze Domeksu Tytana AZS Częstochowa wygrali na wyjeździe z Piacenzą 3:2, choć mogli nawet i 3:0.
Kiedy pod blogowym wpisem o Skrze, pytaliście, czemu tyle miejsca poświęcamy mistrzom Polski kosztem Częstochowy, odpowiedziałem: „Nie da się ukryć, że Skra ma większe szanse na awans do dalszej fazy, poza tym jej działacze jasno sprecyzowali cel - jest nim nawet triumf w Lidze Mistrzów. Częstochowa (bardzo kibicuję tej młodej drużynie), choćby przez mniejsze możliwości finansowe, aż takich nadziei nie daje".
Tuż przed samym meczem AZS z Piacenzą starałem się znaleźć argumenty dające nadzieję na przyzwoity wynik we Włoszech. Nijak nie wychodziło. Sukcesy Włochów w ostatnich trzech latach to: Puchar Top Teams (2006), wicemistrzostwo Włoch (2007), srebrny medal Ligi Mistrzów (2008), wicemistrzostwo Włoch (2008). Niektórzy zawodnicy to legendy siatkówki: rozgrywający Marco Meoni mistrz świata i dwukrotny medalista olimpijski, czterokrotny zdobywca Ligi Światowej; Kubańczyk Leonel Marshall w swojej kadrze już grać nie może, ale sukcesów też ma niemało, a w ataku skacze 383 cm (chyba najwyżej na świecie); domeną środkowego bloku Serba Novica Bjelica jest Liga Światowa oraz mistrzostwa Europy. Dobrze, że nie grał znakomity Włoch Hristo Zlatanov, bo jego sukcesy też można by wymieniać długo.
Częstochowa to młodziutki zespół, sklecony - głównie z powodów finansowych - na prędce. W porównaniu z innymi kasy w budżecie mają tyle, co kot napłakał. Co prawda grają tam perspektywiczni siatkarze, ale zupełnie niedoświadczeni, zwłaszcza w Europie - Fabian Drzyzga, Paweł Zatorski, czy Łukasz Wiśniewski. W lidze radzą sobie różnie, zajmują dopiero siódme miejsce. Mało kto przypuszczał, że w ogóle awansują z grupy Ligi Mistrzów, a co dopiero, że wygrają z Piacenzą w 1/8 finału. Kiedy częstochowianie prowadzili w setach 2:0, a w trzeciej partii utrzymywali wynik w okolicy remisu, pomyślałem, że to zespół niezwykły. Ta niezwykłość to fantastyczne mecze w pucharach, widowiska, których nie zapomina się latami. Odwołam się tylko do najświeższych wspomnień i genialnego spotkania z Iskrą Odincowo, które wylało z pucharów wielkiego Gibę, trenera Zorana Gajicia i inne gwiazdy.
Nie wiem, jak w rewanżu za tydzień potoczą się losy częstochowian, czy dadzą radę awansować dalej. Wiem za to, że w tym tygodniu na pierwszy plan mieli wybijać się wszyscy, tylko nie oni. Wyszło zupełnie odwrotnie - to młody zespół wicemistrzów Polski jest bohaterem, to na ich rewanżowe spotkanie w 1/8 LM - po czwartkowym zwycięstwie z Piacenzą 3:2 - czekamy z największą nadzieją. A wracając do porównań ze Skrą - od Bełchatowa wymagamy, na Częstochowę liczymy.
PS. Kolega, który nie interesuje się siatkówką aż tak bardzo, pytał mnie, jak wartościowy jest wynik Skry Bełchatów w Moskwie (2:3). I żądał porównania: „Czy to tak samo jakby Anderlecht Bruksela przegrał pierwszy mecz z Chelsea Londyn i miał rewanż u siebie"? Odpowiedziałem, że nie, bo Dynamo i Skra to jak Chelsea i Real Madryt. Po meczu Częstochowy wysłałem mu SMS-a, że Anderlecht ograł na wyjeździe Arsenal Londyn. źródło: iwanczyk.blox.pl
1. Dodane przez kibicka, w dniu - 13-02-2009 20:01 , IP: 83.23.132.60 do zibi to świadczy o bucie włochów która w nich od zawsze była jest i będzie. nie umieją docenic tego co zrobła częstochowa. dokładnie neich w Polonii włosi się ugotują już kibice czewy o to się postarają:) pozdrawiam:)
|
2. Dodane przez zibi, w dniu - 13-02-2009 18:16 , IP: 83.1.132.14 W Polsacie Sport przed meczem AZS Politechniki z Treflem mówliono,że na konferencji pomeczowej dupek trener Copry powiedział, że "przyjechali kiepsko wyszkoleni technicznie Polacy i wykorzystali słabość jego zespołu. W rewanżu pokażą nam gdzie nasze miejsce". Nic dodać nic ująć. Lepszej motywacji Częstochowa nie potrzebuje. Ugotujcie makaron w Polonii.
|
3. Dodane przez Lila, w dniu - 13-02-2009 14:27 , IP: 81.190.246.214 Brawo AZS, niezły mecz choć szkoda tych 2 setów oddanych. Ale nie ma co narzekać, jest świetnie :)
|
4. Dodane przez kibicka, w dniu - 13-02-2009 14:19 , IP: 83.20.229.76 Azs pokazał jak się walczy! dwa pierwsze sety znsizczyli wielkich włochów potem wróciło do nromy czyli włosi pokazali kalsę ale kluczowy moment meczu przegrali. AZS u siebie ma wpsarcie kibicow:D włochów czeka w częstochowie piekło:D Brawo oby 18 włosi patrzyli i płakali po przegranym! jeśli zagracie tak zdeterminowani to wygracie! BRAWO!
|
5. Dodane przez erha, kibic ZAKSY, w dniu - 13-02-2009 13:17 , IP: 192.102.214.6 ogromne brawa i szacunek ! wspaniale widowisko. Przed sezonem myslalem,ze AZS bedzie walczyl o utrzymanie a tu prosze - najjasniejszy punkt w LM do tej pory. I wcale nie grali z kopciuszkami.wspaniale.
|
6. Dodane przez Polak4, w dniu - 13-02-2009 12:26 , IP: 79.191.159.165 Faza pucharowa w lidze mistrzów jest jak pralka automatyczna przewalająca pranie. Raz do góry ,raz na dół. Oby w środe 18 lutego Czewa znów patrzyła wyniośle na rywala. Wiara Czewa
|
7. Dodane przez kibicka, w dniu - 13-02-2009 12:19 , IP: 83.20.229.76 Azs jeśli wygra u siebie przejdzie do historii. to co zrobili wczoraj jest rzeczą niemożliwą ale jakże piękną:D BRAWO!
|
8. Dodane przez kibol do kibica, w dniu - 13-02-2009 11:32 , IP: 77.253.185.208 No faktycznie jesteś dureń.I dobrze ,że takich jak ty to mało jest.Ja na przyklad , wciskam taki przycisk ,w kompie .Ty wiesz jaki i kibic znika.Hej oszołomie.
|
9. Dodane przez tolo, w dniu - 13-02-2009 09:52 , IP: 83.24.125.216 Brawo młoda Warszaffka grająca w AZS. Przecież Bartman, Drzyzga, Nowakowski, Wrona , Wierzbowski to wychowankowie Metra i MOS Wola Warszawa. Gradowski też szlify zdobywał w warszawskiej Politechnice. A że Warszawa nie potrafi zbudowaćdobrej drużyny z swoich warszawskich chłopaków tylko gra Ukraincami to już inna sprawa
|
10. Dodane przez zibi do kibic, w dniu - 13-02-2009 09:10 , IP: 83.1.132.14 To twoja opinia i masz do niej prawo. Próbuj swoich sił to może się załapiesz. Volley24 szuka pismaków.
|
11. Dodane przez ayu, w dniu - 13-02-2009 08:47 , IP: 83.30.234.86 AZS przepraszam ale nie wierzyłem i jestem dureń ale poczekajmy jeszcze tydzień. Medaliki do boju :-).
|
12. Dodane przez kibic, w dniu - 13-02-2009 08:33 , IP: 83.11.150.234 Iwanczyk to pseudo dzienikarz.Dureń jakich mało jak tylko widze że komentuje mecz to wyłaczam tv. Gość jest żałosny.
|
13. Dodane przez Kibic, w dniu - 13-02-2009 06:50 , IP: 195.117.22.4 Brawo AZS-obyście powtórzyli ten wynik w Polsce!!!
| |