Grzegorz Wagner: doświadczony nie zawsze znaczy lepszyKonkretny, rzetelny i konsekwentny. Nie bojący się wyzwań i rozmów na najtrudniejsze tematy. Grzegorz Wagner - szkoleniowiec BBTS Bielsko-Biała i jeden z trzech kandydatów na trenera kadry narodowej, którzy pozostali na placu boju przekonuje, że reprezentacja Polski może być jedną z najlepszych na świecie.
Skoro tak bardzo ceni pan spokój, to skąd pomysł by prowadzić reprezentację - tam raczej spokoju nie będzie. - Miałem na myśli spokój w pracy - taki, jaki mają chociażby zagraniczni trenerzy PlusLigi. Niektórzy z nich osiągają słabsze wyniki od polskich szkoleniowców, a mimo to utrzymują się na stanowiskach. Mam nadzieję, że również Polacy dostaną wreszcie podobny komfort pracy i po kilku przegranych meczach nie będą musieli drżeć o posadę. Wyniku nie da się zrobić w miesiąc, bo zawodnicy to nie maszyny i aby osiągnąć właściwe efekty, czasami trzeba nawet dwóch, trzech lat. O tym powinni pamiętać możni naszych klubów. Choć w tym sezonie ponownie przydarzyła się seria zwolnień, to myślę, że mimo wszystko zmierzamy w coraz bardziej cywilizowanym kierunku.
Uciekł pan od odpowiedzi na pytanie o reprezentację.... - Lubię wyzwania. Ktoś, kto poważnie traktuje zawód trenera, prędzej czy później chciałby prowadzić reprezentację, zwłaszcza reprezentację swojego kraju. Ja mam konkretną wizję funkcjonowania kadry narodowej. Uważam, że może grać znacznie lepiej, niż dotąd. Powiem więcej - może być jedną z najlepszych na świecie. Dlaczego więc mam nie spróbować swoich sił?
Odetchnął pan po ogłoszeniu trójki wybrańców? - Nie tyle odetchnąłem, ile poczułem radość i jakąś drobną satysfakcję. Sama nominacja do tej trójki oczywiście nic nie znaczy, ale cieszę się, że w jakiś sposób moja praca została zauważona.
Nawet jeśli konkurs nazywany jest farsą? - Gdyby nie było konkursu, to wszyscy pytaliby dlaczego go nie ma. Takim już jesteśmy narodem, że cokolwiek się dzieje - źle lub dobrze - zawsze mamy jakieś "ale". Nie wiem czy konkurs jest farsą, jak do tej pory nie mam takich odczuć. Każdy mógł złożyć swoją pracę i wziąć udział w rywalizacji. Niestety, nie wszyscy skorzystali z tej opcji, a teraz próbują z boku deprecjonować jego wartość. To typowo polskie. Często uczestniczył pan w kursokonferencjach prowadzonych przez Raula Lozano. Jest pan zwolennikiem jego myśli szkoleniowej? - Nie do końca. Szkoła włoska - oczywiście, ale trzeba pamiętać, że ona poniekąd wywodzi się z Polski. Uważam, że czas wrócić do polskiej koncepcji szkoleniowej, opartej na bardzo dobrej technice, czego niestety zaniechano przez ostatnie lata. Pewne elementy gry Brazylijczyków, Włochów czy Rosjan jak najbardziej można zaadaptować dla rodzimych potrzeb, ale nie należy ślepo brnąć w obcą szkołę. Przy polskich warunkach i polskiej mentalności to po prostu nie ma sensu. Trzeba znaleźć najodpowiedniejsze dla polskiej reprezentacji optimum. więcej na plusliga.pl źródło: PlusLiga.pl
1. Dodane przez do azesiaka, w dniu - 10-01-2009 15:05 , IP: 77.253.251.16 Guma to nosi juz torbę, ale poniżej.Niech dalej grymasi .To pogra , w bambuko na male bramki.
|
2. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 10-01-2009 12:37 , IP: 88.156.10.78 poczynaniami*
|
3. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 10-01-2009 12:36 , IP: 88.156.10.78 AZS Częstochowa nie wątpie natomiast to nie jest jeszcze człoweik do samodzielnego dyrygowania poczyniami kolegów w ataku...zobacz jak Brazylijczycy męczyli się w fazie grupowej LŚ kiedy grał Bruno-to jeszcze nie poziom chociażby Marcelo o Ricardo nie wspominając.Fabian to wielki talent,ale za Gumą to może póki co torbe nosić.
|
4. Dodane przez AZS Częstochowa, w dniu - 10-01-2009 12:24 , IP: 83.4.215.130 O Drzyzgę się nie martw. My się nim zajmiemy wystarczająco dobrze.
|
5. Dodane przez azsiak ol, w dniu - 10-01-2009 12:11 , IP: 88.156.10.78 musi być w kadrze,bo Drzyzga nie pociągnie gry z braku doświadczenia i kto nam zostanie-rezerwowi Woicki i Żygadło? Neroj teraz lepszy,ale to ciągle nie reprezentacyjny poziom.
|
6. Dodane przez do PIo 68, w dniu - 10-01-2009 11:56 , IP: 77.254.2.197 a kto mowi ,ze Guma i Kadziu muszą byc , w kadrze.Guma to ma menopauzę męską.On juz nikogo nie poslucha.
|
7. Dodane przez były, w dniu - 10-01-2009 11:39 , IP: 83.26.60.68 Wagner już jako zawodnik był niespokojnym duchem, zawsze przekorny, chadzający własnymi ścieżkami. Trzeba przyznać, że już w latach 80-tych jako rozgrywający grał taką siatkówkę jak obecnie Brazylijczycy. To była rewolucja w stosunku do ówczesnego sposobu rozgrywania. Wynikało z tego powodu wiele nieporozumień, bo nie było to po myśli trenerów i zawodników, którzy byli nie przygotowani do tak szybkiego grania. Wagner zawsze był do przodu i miał swoje zdanie. uważam, że to dobra kandydatura, a jedyną niewiadomą jest jego zdolność do zjednania sobie zaufania kadrowiczów (ale to dotyczy każdego z przyszłych selekcjonerów).
|
8. Dodane przez Pio68, w dniu - 10-01-2009 11:37 , IP: 88.199.100.129 jak sie 25 lat to fakt ,że sie jest młodym ale trenerem to wtedy nie mozna być, bo wszyscy cie maja w du.... wyobraż sobie jak Guma lub Kadziu słuchaja sie takiego młokosa?!
|
9. Dodane przez kibic niezrzeszony, w dniu - 10-01-2009 11:35 , IP: 77.254.2.197 Tonny a o co Ci biega.Tatuś Grzesia Ci się nie podoba.Jak coś piszesz to , z sensem.A nie przywołuj ducha przeszłości.Ja jak czytam takie komenty , to rzygam odrazu.Kużwa a Stelmach , Sordyl , Panas i inni to żli.Spójrz , w lustro to to dopiero będziesz grymasił.
|
10. Dodane przez Pio68, w dniu - 10-01-2009 11:35 , IP: 88.199.100.129 tak sobie myslę,że może i z niego bedzie trener...... tylko dlaczego do tej pory nie prowadził żadnego zespołu PLS-u...z tego co pamietam prowadził kiedyś Radom ale to chyba było w I lidze, i zrezygnował gdy klub awansował bo mówił ,ze jest za młody i mało doswiadczony, a teraz chce zostac trenerem reprezentacji... samo nazwisko to za mało, może najpierw trzeba spróbować sił w PLS-ie (tylko czy ktos by go chciał?) pokazac co sie umie, zrobic jakis wynik i wtedy starac sie o kadrę.....bo tak na razie to taki wielki teoretyk z niego
|
11. Dodane przez 30996, w dniu - 10-01-2009 11:33 , IP: 83.30.92.193 młodzi trenerzy Wagner 44 lata Stelmach 42, Sordyl 40. panas 39 młodym to się jest jak sie jest trenerem i masię 25 lat. Oni młodzi są stażem, doświadczeniem trenerskim , warsztatem, brakiem pracy na różnych szczeblach. Mają tylko jakieś nazwisko , układy ludzi ze starego systemu którzy ciągną ich za uszy na siłę żeby ratować swoje posadki i swoje teorie dotyczące polskiej siatkówki
|
12. Dodane przez tonny, w dniu - 10-01-2009 11:05 , IP: 62.133.135.56 Wagner chce byc podobny do swojego tatusia, ale prawda jest taka, że trener z niego słaby i kompletnie nie ma pojęcia o nowoczesnej siatkówce. Jak slyszę o polskie mysli szkoleniowej, to mi robi niedobrze. Polska mysl szkoleniowa była 30 lat temu, teraz nie ma niczego.
|
13. Dodane przez paul, w dniu - 10-01-2009 10:18 , IP: 83.28.246.141 Ja też tak uważam. Myślę, że Wgner to inwestycja na przyszłość. Podoba mi sie jego podejście do pracy. jest bardzo ambitnym i konkretnym facetem. To co robi we Bielsku to naprawdę kawał dobrej roboty. Trzymam kciuki za dalsze sukcesy.
|
14. Dodane przez magda, w dniu - 10-01-2009 10:00 , IP: 83.9.148.185 Mądrze mówi. Zaczynam się do niego przekonywac. Nie wiem czy jest zdolny poprowadzic już teraz polską reprezentację, ale może w przyszłosci... ? kto wie..
| |