siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

2008-12-29 13:51:30

Image
Siedem grzechów głównych Bonitty

Dlaczego Marco Bonitta nie jest już trenerem polskich siatkarek? Oto jego grzechy. 

1. Pycha

Zwłaszcza w pierwszym roku pracy charakteryzował się nadmierną wiarą we własne możliwości. Nosił się w glorii mistrza świata 2002, chciał, by wszyscy postrzegali go jako nieomylnego. Nie umiał słuchać - siatkarek, działaczy, dziennikarzy. Nie znosił sprzeciwu, nawet jeśli komuś przyznawał rację, to tylko na pokaz. Jego wyniosłość przeradzała się często w agresję.

2. Chciwość


Wraz ze sztabem był najdroższym trenerem w historii polskiej siatkówki. Za rok brał 230 tys. euro. Gdyby mógł, zatrudniałby kolejnych Włochów do współpracy. Jeszcze zanim awansował na igrzyska, przebąkiwał o przedłużeniu kontraktu i podwyżce.

3. Nieczystość

Nieczystość w sensie niejasność kryteriów postępowania. To zarzut ze strony działaczy i siatkarek, że Bonitta faworyzuje niektóre z nich, nie bacząc na umiejętności sportowe.

4. Zazdrość

Spotykając się z rodakami prowadzącymi inne reprezentacje (w sumie było ich w Europie aż trzech), nie krył, że zazdrości im spokoju i warunków pracy. Niestety, szybko dowiedziały się o tym zawodniczki...

5. Nieumiarkowanie

Nie liczył się z pieniędzmi. Żądał od działaczy coraz więcej, kazał sprowadzać na zgrupowania specjalistyczny sprzęt fitness przewożony z innego końca Polski, mimo że bardzo podobny miał do dyspozycji na miejscu.

6. Gniew

Był niezwykle pamiętliwy. Nie mógł wybaczyć kilku siatkarkom, że zamiast cieszyć się po tokijskich kwalifikacjach z awansu, zostały w pokojach. Te same wyleciały z pamiętnego zgrupowania. Najbardziej poszkodowana okazała się jednak Eleonora Dziękiewicz, której Bonitta w ogóle nie zabrał na igrzyska.

7. Lenistwo

Raz tylko objechał Polskę, by porozmawiać z trenerami klubowymi. Było to przełomem, bo wtedy szkoleniowcy wyciągnęli do niego rękę. Później pokazał się tylko na finale Pucharu Polski i nielicznych meczach ligowych.

Źródło: Gazeta Wyborcza

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Komentarze (7)
1. Dodane przez paul, w dniu - 30-12-2008 07:33 , IP: 83.28.227.25
Tylko, że kiedy Bonnita rozpoczął pracę w Polsce to po tej drużynie złotek tak na dobrą sprawę nie było już śladu... 
Nie, żebym go broniła, bo tak naprawdę to nie zrobił tu nic.
2. Dodane przez michal93x, w dniu - 30-12-2008 06:22 , IP: 88.199.58.118
Bonitta wziął dwukrotne Mistrzynie Europy a zostawił jakimi osiągami.......???
3. Dodane przez paul, w dniu - 29-12-2008 17:52 , IP: 83.28.220.207
Ja uwierzyłam w Bonnite raz. Na turnieju kwalifikacyjnym w Halle. Patrząc wtedy na nasz zespół naprawdę można było przypuszcać, ze on chce z tą reprezentacją coś osiągnąć. Widać było wielkie zaangażowanie, radość z gry i wspaniałą atmosferę w drużynie. On miał wtedy świetny kontakt z dziewczynami. Szkoda, że niedługo potem tak się wszystko posypało...
4. Dodane przez MA-----, w dniu - 29-12-2008 17:20 , IP: 77.253.80.44
Na początku uważałam Bonittę za uśmiechniętego wesołego człowieka. Wierzyłam, że osiągnie z naszą kadrą sukces i po części tak było. Ale potem - te wszystkie kłótnie i spory doprowadziły do nieciekawej atmosfery w kadrze. Sądzę, iż wina leży nie tylko po stronie Bonitty, ale także po stronie PZPS i siatkarek.
5. Dodane przez paul, w dniu - 29-12-2008 16:31 , IP: 83.28.220.207
Taa, właśnie! Łatwiej było stać i patrzeć na to co sie dzieje a na koniec po prostu obrzucić goscia błotem. Typowo polskie, rzeczywiście...
6. Dodane przez Misia, w dniu - 29-12-2008 15:27 , IP: 217.98.25.106
Spojrzmy prawdzie w oczy! Tak na powaznie czyja to wina? Jego? czy dzialaczy PZPS, ktorzy na to pozwolili?? oczywiscie nie tlumacze zachowania Bonitty, ale czemu dopiero teraz o tym pisza, a nie odwazyli sie Go zmienic w odpowiednim momencie.. Facet sobie pozwalal na co chce.. zalosne.. dokladnie: "takie rzeczy, to tylko w Polsce..."
7. Dodane przez marcin, w dniu - 29-12-2008 14:02 , IP: 79.185.7.1
Takie rzeczy, to tylko w Polsce...
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x