Siedem grzechów głównych BonittyDlaczego Marco Bonitta nie jest już trenerem polskich siatkarek? Oto jego grzechy.
1. Pycha
Zwłaszcza w pierwszym roku pracy charakteryzował się nadmierną wiarą we własne możliwości. Nosił się w glorii mistrza świata 2002, chciał, by wszyscy postrzegali go jako nieomylnego. Nie umiał słuchać - siatkarek, działaczy, dziennikarzy. Nie znosił sprzeciwu, nawet jeśli komuś przyznawał rację, to tylko na pokaz. Jego wyniosłość przeradzała się często w agresję.
2. Chciwość
Wraz ze sztabem był najdroższym trenerem w historii polskiej siatkówki. Za rok brał 230 tys. euro. Gdyby mógł, zatrudniałby kolejnych Włochów do współpracy. Jeszcze zanim awansował na igrzyska, przebąkiwał o przedłużeniu kontraktu i podwyżce.
3. Nieczystość
Nieczystość w sensie niejasność kryteriów postępowania. To zarzut ze strony działaczy i siatkarek, że Bonitta faworyzuje niektóre z nich, nie bacząc na umiejętności sportowe.
4. Zazdrość
Spotykając się z rodakami prowadzącymi inne reprezentacje (w sumie było ich w Europie aż trzech), nie krył, że zazdrości im spokoju i warunków pracy. Niestety, szybko dowiedziały się o tym zawodniczki...
5. Nieumiarkowanie
Nie liczył się z pieniędzmi. Żądał od działaczy coraz więcej, kazał sprowadzać na zgrupowania specjalistyczny sprzęt fitness przewożony z innego końca Polski, mimo że bardzo podobny miał do dyspozycji na miejscu.
6. Gniew
Był niezwykle pamiętliwy. Nie mógł wybaczyć kilku siatkarkom, że zamiast cieszyć się po tokijskich kwalifikacjach z awansu, zostały w pokojach. Te same wyleciały z pamiętnego zgrupowania. Najbardziej poszkodowana okazała się jednak Eleonora Dziękiewicz, której Bonitta w ogóle nie zabrał na igrzyska.
7. Lenistwo
Raz tylko objechał Polskę, by porozmawiać z trenerami klubowymi. Było to przełomem, bo wtedy szkoleniowcy wyciągnęli do niego rękę. Później pokazał się tylko na finale Pucharu Polski i nielicznych meczach ligowych.
Źródło: Gazeta Wyborcza
1. Dodane przez paul, w dniu - 30-12-2008 07:33 , IP: 83.28.227.25 Tylko, że kiedy Bonnita rozpoczął pracę w Polsce to po tej drużynie złotek tak na dobrą sprawę nie było już śladu... Nie, żebym go broniła, bo tak naprawdę to nie zrobił tu nic.
|
2. Dodane przez michal93x, w dniu - 30-12-2008 06:22 , IP: 88.199.58.118 Bonitta wziął dwukrotne Mistrzynie Europy a zostawił jakimi osiągami.......???
|
3. Dodane przez paul, w dniu - 29-12-2008 17:52 , IP: 83.28.220.207 Ja uwierzyłam w Bonnite raz. Na turnieju kwalifikacyjnym w Halle. Patrząc wtedy na nasz zespół naprawdę można było przypuszcać, ze on chce z tą reprezentacją coś osiągnąć. Widać było wielkie zaangażowanie, radość z gry i wspaniałą atmosferę w drużynie. On miał wtedy świetny kontakt z dziewczynami. Szkoda, że niedługo potem tak się wszystko posypało...
|
4. Dodane przez MA-----, w dniu - 29-12-2008 17:20 , IP: 77.253.80.44 Na początku uważałam Bonittę za uśmiechniętego wesołego człowieka. Wierzyłam, że osiągnie z naszą kadrą sukces i po części tak było. Ale potem - te wszystkie kłótnie i spory doprowadziły do nieciekawej atmosfery w kadrze. Sądzę, iż wina leży nie tylko po stronie Bonitty, ale także po stronie PZPS i siatkarek.
|
5. Dodane przez paul, w dniu - 29-12-2008 16:31 , IP: 83.28.220.207 Taa, właśnie! Łatwiej było stać i patrzeć na to co sie dzieje a na koniec po prostu obrzucić goscia błotem. Typowo polskie, rzeczywiście...
|
6. Dodane przez Misia, w dniu - 29-12-2008 15:27 , IP: 217.98.25.106 Spojrzmy prawdzie w oczy! Tak na powaznie czyja to wina? Jego? czy dzialaczy PZPS, ktorzy na to pozwolili?? oczywiscie nie tlumacze zachowania Bonitty, ale czemu dopiero teraz o tym pisza, a nie odwazyli sie Go zmienic w odpowiednim momencie.. Facet sobie pozwalal na co chce.. zalosne.. dokladnie: "takie rzeczy, to tylko w Polsce..."
|
7. Dodane przez marcin, w dniu - 29-12-2008 14:02 , IP: 79.185.7.1 Takie rzeczy, to tylko w Polsce...
| |