Rozmowy w PZPS: Matlak: Było miło, sympatycznie i na temat, Świderek: Byłem solidnie przygotowanyWczoraj w warszawskim hotelu Jan III Sobieski odbyło się spotkanie z dwoma kandydatami do objęcia posady trenera kadry żeńskiej, Jerzym Matlakiem i Alojzym Świderkiem. Każdy z nich zaprezentował swój program pracy z reprezentacją.
Jako pierwszy oko w oko z komisją stanął szkoleniowiec Farmutilu Piła Jerzy Matlak. Wszyscy, którzy wróżyli, że spotkanie komisji z pilskim trenerem będzie przebiegało w nieco nerwowej atmosferze, będą rozczarowani. Nic takiego nie miało miejsca. - Rozmowy przebiegały bardzo sympatycznie, przy wzajemnym zrozumieniu. Było mnóstwo pytań ze strony Komisji, ja również miałam kilka pytań ze swojej strony - relacjonuje Jerzy Matlak. - Wydaje mi się, że spotkanie było udane, ponieważ udało nam się ustalić rzecz priorytetową, która wcześniej nie była uzgodniona, a mianowicie kwestię tego, czy ja w ogóle jestem zainteresowany objęciem reprezentacji Polski. Wcześniej nikt mnie o to nie pytał. Skoro jednak przyjechałem do Warszawy, odpowiedź nasuwa się sama. W drugiej kolejności możliwość zaprezentowania swojego programu komisji dostał kontrkandydat Matlaka, Alojzy Świderek. Obaj kandydaci nie mieli okazji sie spotkać i wymienić uścisku dłoni - kiedy trener Świderek dotarł do hotelu Jan III Sobieski Jerzy Matlak był już w drodze powrotnej do Piły. Niedawny współpracownik Raula Lozano w kadrze męskiej przyznał, że rozmowa przebiegła pomyślnie. - Nie wiem, jak odebrała moje wystąpienie komisja, bo w tej kwestii nikt się nie wypowiedział. Ja sam oceniam swoją prezentację dobrze. Byłem solidnie przygotowany i powiedziałem wszystko, co zamierzałem, argumentując przy tym, moim zdaniem, właściwie - ocenia Alojzy Świderek. - Szczegółów mojej prezentacji nie zdradzę, gdyż będzie ona, podobnie jak ta przygotowana przez Jerzego Matlaka, dopiero rozpatrywana przez wydział szkolenia PZPS. Poczekajmy na oficjalny komunikat komisji. więcej na reprezentacja.net
|