Skowrońska: zaczęło się od Bonitty- Ktoś, kto udostępnia takie rzeczy dziennikarzom, zachowuje się nieodpowiedzialnie. Oczywiście, że kwestia zepsucia atmosfery zaczęła się od Bonitty - mówi "Przeglądowi Sportowemu" Katarzyna Skowrońska-Dolata, atakująca siatkarskiej reprezentacji Polski.
Nie obwiniam siatkarek za to, że nie udało nam się osiągnąć sukcesu w Pekinie. Wręcz przeciwnie, jeszcze raz biorę odpowiedzialność na siebie - zapewnia Marco Bonitta na wieść o tym, że fragmenty jego raportu napisanego dla PZPS przedostały się do prasy. W opublikowanych fragmentach raport mówi o relacjach wewnątrz zespołu, kłopotach, z jakimi przyszło się Bonitcie mierzyć przy okazji igrzysk w Pekinie i genezie konfliktu na linii: trener - zawodniczki. Wszystko oczywiście subiektywne, z punktu widzenia osoby, która nie ma sobie wiele do zarzucenia.
Chętnie natomiast wskazuje na winę innych. Przede wszystkim na Annę Barańską, z którą w ostatnich miesiącach kompletnie nie mógł dojść do porozumienia. On widział ją w roli mocnej zmienniczki dla Małgorzaty Glinki lub Anny Podolec. Ona miała ambicję walczyć o miejsce w podstawowej szóstce.
Oburzenia po opublikowaniu raportu nie kryje Katarzyna Skowrońska-Dolata. - Ktoś, kto udostępnia takie rzeczy dziennikarzom, zachowuje się nieodpowiedzialnie. Oczywiście, że kwestia zepsucia atmosfery zaczęła się od Bonitty. Nie usprawiedliwia to jednak faktu złamania poufności tak ważnego dokumentu - mówi nasza atakująca.
Tymczasem Małgorzata Glinka odsłania nieco kulisy pekińskich igrzysk. - W pewnym momencie już nie mogłam wytrzymać tego, co dzieje się w kadrze przy okazji olimpiady - kręci głową wieloletnia liderka reprezentacji. - Kilka razy zabierałam głos, rozmawiałam z tym, kto zachowywał się tak, a nie inaczej. Efektu to nie przyniosło, nie ma sensu do tego wracać. Powiem tylko jedno: w Pekinie nie zdarzały się sytuacje, które nie miały prawa się wydarzyć w tak ważnym momencie, czyli na igrzyskach. Więcej w "Przeglądzie Sportowym"
1. Dodane przez irek, w dniu - 13-10-2008 07:25 , IP: 62.29.164.66 Czyli ekspress B -S
| |