siatkówka

Siatkówka

- wiadomości

Redaktor: Maciej Rżysko   
2008-08-28 17:52:56

Image
Canarinhos ubożsi o Andersona i Gustavo

Brak miejsca na podium w Final Six Ligi Światowej oraz nieobronienie tytułu mistrzów olimpijskich traktowano jako początek końca wielkiej Brazylii. Wśród komentatorów coraz częściej pojawiały się głosy o zmianie pokoleniowej, jaka czeka canarinhos. Pierwsze decyzje już są: w Pekinie w kadrze po raz ostatni zagrali Anderson Rodrigues i Gustavo Endres.

Anderson w reprezentacji Brazylii grał przez ostatnie osiem lat, które - jak podkreśla - były najlepszymi latami w jego życiu. - Przeżyłem dwa cykle olimpijskie, było wspaniale. Robiłem niewyobrażalne wcześniej rzeczy. Będę za tym tęsknił i wracał pamięcią do chwil spędzonych z reprezentacją - zapewnia. - Przyszedł jednak czas, żeby się pożegnać i ustąpić miejsca nadchodzącemu młodszemu pokoleniu. Mamy utalentowanych zawodników i jestem pewien, że dadzą sobie radę.

Brazylijski atakujący z reprezentacją zdobył dwa tytuły mistrza świata (2002 i 2006), tytuł mistrza olimpijskiego (2004) oraz sześciokrotnie zwyciężył w Lidze Światowej (2001, 2003-2007). - Chciałbym podziękować wszystkim za szansę, jaką mi dali- mówi. - Niektórzy z zawodników z obecnej reprezentacji już w niej byli, kiedy ja dołączyłem. Zostałem bardzo ciepło przyjęty. Dziś jestem lepszym człowiekiem dzięki wartościom i zasadom, których nauczyłem się w tej wielkiej rodzinie.

Z drużyną narodową żegna się również jedna z jej ikon, środkowy Gustavo. Decyzję podjął bezpośrednio po finałowej porażce ze Stanami Zjednoczonymi. - Dziś zagrałem swój ostatni mecz. Będzie mi tego wszystkiego brakować. Dzięki siatkówce dojrzałem jako osoba i jako sportowiec i mogę jedynie dziękować za to tej dyscyplinie - mówił wówczas.

Nad stratą środkowego ubolewa trener Brazylijczyków, Bernardo Rezende. - Strata będzie ogromna. Nie tylko ze względu na jego umiejętności, lecz również charakter. Rezende wyraża jednak nadzieję, że Gustavo nie oddali się zbytnio od reprezentacji i w jakiś sposób będzie mógł przekazywać jej swojego ducha i wartości.

Obaj zawodnicy żegnają się z drużyną ze srebrnymi medalami olimpijskimi na szyjach. Jak przyznaje Anderson, podczas turnieju dali z siebie wszystko i wierzyli do końca. - Stany Zjednoczone były jednak od nas lepsze - dodaje. - Nie czujemy się sfrustrowani faktem, że zdobyliśmy srebro. Normalne, że kiedy przegrywasz, jest ci smutno. Ale srebrny medal jest lepszy niż brązowy.

Wątpliwości co do swojej przyszłości w kadrze wciąż ma natomiast Andre Nascimento. Z kolei Giba i Sergio najprawdopodobniej pozostaną w drużynie i będą chcieli wystąpić na Mistrzostwach Świata we Włoszech w 2010 roku.

 

 sportowefakty.pl

Imię:
Komentarz:

Ochrona:* Code




  Skomentuj
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
transfery plusliga

Mam z Tobą do pogadania

Image
Paul Lotman: Na przyszłość reprezentacji USA patrzę z optymizmem

Przyjmujący Asseco Resovii Rzeszów, specjalnie dla Volley24, zdecydował się udzielić wywiadu, w którym, między innymi, ujawnia, kto według niego będzie gwiazdą amerykańskiej siatkówki w kolejnych latach oraz opowiada o lidze portorykańskiej.

 

Siatkówka | Siatkówka polska i światowa | Rozgrywki kobiet | PLus Liga | Liga światowa | Siatkówka | Siatkówka plażowa | Siatkówka mężczyzn | vintage | testy na aplikację |

x