Królewskie powitanie złotych BrazylijekPo powrocie do kraju tysiące fanów zgotowało braylijskim siatkarkom, które z Pekinu wracały ze złotym medalem, nisamowite powitanie. Była parada ulicami Sao Paolo i feta na cześć mistrzyń.
Drużyna prowadzona przez Jose Roberto Guimaraesa, który jako pierwszy trener w historii wywalczył olimpijskie złoto prowadząc zespół męski oraz kobiecy, zaprezentowała się w Peknie wspaniale - w całym turnieju przegrała tylko jednego seta, który padł łupem Amerykanek w meczu finałowym. - To był wspaniały turniej w naszym wykonaniu, nie spodziewaliśmy się tak dobrego występu - komentował brazylijski szkoleniowiec znany jako "Ze Roberto. - Ale olimpijski sukces jest owocem ciężkiej pracy wszystkich zawodniczek. Za nami ciężki czas, po nieudanych dla nas IO w Atenach mieliśmy spory kryzys, ale pokazaliśmy naszą siłę i zaczęliśmy ponownie pracować. Przed Igrzyskami Olimpijskimi w Atenach Brazylijki stawiane były w gronie faworytek do zdobycia złotego medalu. Niestety po porażce w półfinałach skończyły ten turniej na czwartej pozycji. W Brazylii na ich głowy posypała się wówczas miażdżąca krytyka. Jednak podniosły się i już z mistrzostw świata w 2006 r. wracały jako srebrne medalistki tej imprezy, a swoją rangę potwierdzały wygrywając kolejne edycje World Grand Prix w 2005, 2006 i 2008 roku oraz Puchar Świata w 2007 roku. - Naszym wielkim plusem była duża liczba opcji przygotowanych na każdą boiskową sytuację - zdradza brazylijski trener. - Podczas cyklu olimpijskiego rozegraliśmy 150 spotkań międzynarodowych, co sprawiło, że dobrze znaliśmy rywalki, z którymi przyszło nam się zmierzyć w Peknie. Nikt nie był dla nas nowością. Występ w Pekinie był ostatnim, jaki w barwach reprezentacji rozegrała jej 38-letnia rozgrywająca Fofao. - Lata spędzone w drużynie narodowej były dla mnie czasem szczęścia, a teraz w końcu nasza ciężka praca zaprocentowała w Pekinie. Przez wiele lat poświęcałam wszystko dla siatkówki, teraz w końcu przyszedł czas, by zrobić miejsce innym - mówiła rozgrywająca brazylijskiej drużyny. FIVB/Reprezentacja.net
|