Marcin Wika: W reprezentacji nie ma straconego czasuOlimpijskie emocje za nami. Pozostał żal z powodu przedwczesnego odpadnięcia Polaków. O tym, dlaczego czas oddany reprezentacji nigdy nie jest stracony mówi Marcin Wika.
Reprezentacja.net: Minęło już trochę czasu od waszego występu w Pekinie. Śnią Ci się jeszcze po nocach teostatnie piłki z meczu z Włochami? Marcin Wika: - Już na szczęście wszystko wróciło do normalnego rytmu, z czego się bardzo cieszę. Wiadomo, że jeszcze czasem przemknie gdzieś przez myśl ten mecz, ale są to tylko pojedyncze wspomnienia. Co po tym spotkaniu powiedział wam w szatni trener Lozano? - Podziękował nam za cały turniej. Widział, że byliśmy zaangażowani w walkę podczas igrzysk i bardzo chcieliśmy wygrać. Trudno, nie udało się, taki jest sport. Jakiś etap w naszej kadrze narodowej się kończy. Czy wy, zawodnicy, rozmawialiście ze sobą o waszej wspólnej reprezentacyjnej przyszłości? - Nie, nie było żadnych rozmów w tym stylu. Każdy z nas chciał jak najszybciej zapomnieć i na razie nie podejmowaliśmy tematów dotyczących reprezentacji i tego, co dalej. Jakie wrażenie zrobiły na Tobie igrzyska oraz wioska olimpijska? Wcześniej miałeś już przedsmak tego uczestnicząc w Uniwersjadzie. - Szczerze mówiąc organizacja igrzysk olimpijskich w Pekinie nie robiła na mnie wrażenia, bo rzeczywiście po dwóch Uniwersjadach wiedziałem już, czego mogę się spodziewać. Jedyne co mnie poruszało, to fakt przebywania wśród gwiazd sportu, które dotąd mogłem oglądać jedynie w telewizji. To było dla mnie sporym przeżyciem. więcej na reprezentacja.net Reprezentacja.net
1. Dodane przez j, w dniu - 27-08-2008 18:51 , IP: 83.6.241.76 a zadajcie sobie pytanie czy przegrali bo zabraklo szczescia sportowego czy dobrze przepracowali czas przygotowawczy. Bo przeciez znane sa ich balowania od 2006 r.I to kazdy bez wyjatku.Sodowa uderzyla.
|
2. Dodane przez Kasiulka, w dniu - 27-08-2008 15:52 , IP: 89.78.230.65 Marcinek jest kochany , a jak strzela na kosza to pełen zachwyt. W końcu w ME strzelił najwięcej.
|
3. Dodane przez Konrad, w dniu - 27-08-2008 14:55 , IP: 213.134.160.232 Podziękujmy Panasowi, że nie naciskał by ściągnąć kolejnego niewypału typu McKienzie albo Sinisa Reljic tylko dał szansę się wykazać Piniorowi.
|
4. Dodane przez sandi, w dniu - 27-08-2008 12:18 , IP: 77.253.140.227 Marcin jest wspanialy! super siatkarz! zawsze gra do konca i dobrze wplywa na atmosfere na boisku! ;) dobrze ze go mamy ;)
|
5. Dodane przez ulla, w dniu - 27-08-2008 10:17 , IP: 83.9.96.173 mało że przystojny to jeszcze rozsądny i waleczny59091
| |