Czy urodzi się brazylijski "kompleks USA"?Stało się. Znamy parę finałową Igrzysk Olimpijskich. A jaki może być mecz o złoto? Przyjrzyjmy się z bliska rokowaniom na to spotkanie.
O początku faworytem była oczywiście Brazylia i nawet porażka w Lidze Światowej, nie odebrała tej reprezentacji tyułu głównych kandydatów do złota. Ale to własnie Amerykanie odprawili "canarinhos" z półfinałowym kwitkiem, by koniec końców wysoko unieść puchar zwycięzców. Cofając się jeszcze dalej, widzimy trzysetowy pojedynek tych drużyn na Pucharze Świata, w którym również wygrała ekipa McCutcheona. Wtedy jednak mistrzowie świata nie ponieśli żadnych konsekwencji, wygrywając turniej. Ale nie sposób zaprzeczyć, że "jankesi" mają solidną podstawę, by wierzyć w pokonanie finałowego przeciwnika. Nie ulega wątpliwości, że reprezentacja Stanów Zjednoczonych już może być zadowolona z tegorocznych wyników. Lecz nie byłaby sobą, gdyby spoczęła na laurach. Zresztą, jest to ekipa fighterów, ze Stanleyem i Priddym na czele. Oni zawsze walczą. W dodatku, wyniki pekińskich meczów pokazują, że drużyna jest "na gazie". Taka okazja może się długo nie powtórzyć, więc rywale na pewno nie mogą spodziewać się taryfy ulgowej. Nie ujmujmy jednak poziomu gry Brazylijczykom. Zespół ten słynie (a na pewno słynął) z tego, że w najważniejszych momentach przechyla wynik na swoją korzyść, czy to dzięki atakom Giby, jokerowym wejściom na zagrywkę, czy dawniej wirtuozerii Ricardo. Bernardo Rezende na pewno ma też szerszą ławkę rezerwowych, która może okazać się niezbędna w realizacji złotego snu. W niedzielę, obrońcy tytułu zagrają być może swój najważniejszy mecz, gdyż po turnieju, część zawodników chce pożegnać się narodową koszulką. Na pewno będą chcieli przejść samych siebie, by widowiskowo zakończyć legendarny już okres hegemonii. Wiadomo jednak, że nie jest to ta Nieosiągalna Brazylia z przeszłości. Nadgryzione morale, podszyte nieporozumieniami wewnątrz "wielkiej rodziny", odbija się na obrazie gry i nie pomaga w osiąganiu tak prestiżowych sukcesów. Najprawdopodobniej jednak, stawka niedzielnego meczu, na powrót zjednoczy wszystkich zawodników, a z jakim skutkiem - będziemy mogli się przekonać na własne oczy.
Niewątpliwym atutem finału jest brak zdecydowanego dominatora. Możemy się więc spodziewać spektaklu na najwyższym poziomie, walki do upadłego i gryzienia parkietu do samych fundamentów. Tylko takie show może być godne boju o olimpijskie złoto.
inf. własa
1. Dodane przez do wszystkich zainteresowanych, w dniu - 22-08-2008 20:11 , IP: 88.156.2.167 23.08 06:30-08:00 siatkówka K o 3. miejsce: Chiny - Kuba 14:00-15:30 siatkówka K finał: USA - Brazylia 24.08 04:00-05:30 siatkówka M o 3. miejsce: 06:00-07:30 siatkówka M finał:
|
2. Dodane przez OlaMleko, w dniu - 22-08-2008 20:04 , IP: 83.7.92.123 skarpetka, godziny meczow sa przez cale Igrzyska praktycznie takie same, a dwa niedzielne mecze beda w jednej hali, wiec po prostu beda ewentualne opoznienia, tak jak to juz bywalo
|
3. Dodane przez Radek, w dniu - 22-08-2008 20:03 , IP: 89.76.88.12 Nie chciałem nikogo wprowadzać w błąd podając takie godziny spotkań(o tych porach będą grały jutro siatkarki),ale miałem nadzieję,że siatkarze będą grali w podobnych godzinach tak jak dotychczas.Na finał trzeba będzie wstać,aby zobaczyć jak USA po raz kolejny pokonują "Wielką Brazylię".Osobiście nic do Brazylijczyków nie mam,ale uważam ,że USA bardziej sobie zapracowali i zasłużyli na złoto i to właśnie oni zwyciężą.
|
4. Dodane przez skarpetka, w dniu - 22-08-2008 19:51 , IP: 80.50.55.210 co ceremonia po 1h 50min gry w finale chyba zartują!!
|
5. Dodane przez OlaMleko, w dniu - 22-08-2008 19:44 , IP: 83.7.92.123 takie godziny znalazłam na fivb.org chyba ze ktos ma inne zrodla?
|
6. Dodane przez ..., w dniu - 22-08-2008 19:41 , IP: 217.8.188.139 a dlaczegp tak wcześnie?? miłobyć o 6.30 o 3 a o 1 o 14??
|
7. Dodane przez OlaMleko, w dniu - 22-08-2008 19:38 , IP: 83.7.92.123 04.00 - mecz o brązowy medal 06.00- finał 07.50 ceremonia dekoracji no,niestety :p
|
8. Dodane przez Radek, w dniu - 22-08-2008 19:30 , IP: 89.76.88.12 Tak samo typuję jak Hella, czyli 1.USA 2.Brazylia 3.Rosja. USA będą grali pewnie swoją siatkówkę,czyli walka o każdy punkt bez kompleksów i strachu przed rywalem i ta wola walki połączona z amerykańskim "luzem" da im złoty medal. Mecz o trzecie miejsce będzie pewnie o 6.30 rano,a finał o 14.00 w niedzielę więc chyba nie trzeba się będzie dopingować kawą,a zapowiada się zacięty bój i raczej nikt oglądając finał nie powinien zasnąć.
|
9. Dodane przez Hella, w dniu - 22-08-2008 18:39 , IP: 85.198.236.233 1.USA 2.Brazylia 3.Rosja 4.Włochy - mam nadzieje.. skoro nie moglo byc lepiej..
|
10. Dodane przez Dante, w dniu - 22-08-2008 18:18 , IP: 83.28.192.242 Stanley i Spóła Do Boju!! Hej Hej Juesej!! USA!!
|
11. Dodane przez sandra, w dniu - 22-08-2008 17:04 , IP: 87.205.58.188 ja chce zeby USA wygralo ^^ i bede im kibicowac ;) a o 6 jest mecz finalowy czy o 3 miejsce? bo roznie slyszalam.
|
12. Dodane przez Aga, w dniu - 22-08-2008 16:37 , IP: 79.163.91.246 Nie mam pojecia kto wygra. Wstanę o 6.00 i bede oglądała z kubkiem kawy, bo na ostatnim meczu zasnełam. Nich wygra najlepszy!
| |