Nieudany rewanż za finał LŚPo bardzo emocjonującym ostatnim cwiercfinale IO reprezentacja Stanów Zjednoczonych pokonała Serbów 3:2 (20:25, 25:23, 21:25, 25:18, 15:12) i dołączyła do ekip Rosji, Italii i Brazylii, które powalczą o medale. Był to niewątpliwie mecz Igrzysk Olimpijskich jak do tej pory.
W ostatnim meczu cwiercfinałowym mężczyzn spotkały się ekipy Stanów Zjednoczonych i Serbii. To spotkanie było swego rodzaju rewanżem za tegoroczny finał LŚ, w którym górą była drużyna USA. Amerykanie weszli na boisku poddenerwowani, co wykorzystali Serbowie. Doskonałe przyjęcie zagrywki, idealne rozegrania Nikoli Grbica i wspaniała gra w bloku pozwoliła im schodzic na pierwszą przerwę techniczną z prowadzeniem 16:10. Jednak po powrocie na boisko podopieczni Hugh McCutcheona poprawli grę w obronie i ataku, odrabiając wiele punktów. Gdy wydawało się, że sytuacja na boisku może ulec diametralnej zmianie, Ivan Milijkovic uderzył z potężną siła zagrywke w polu serwisowym, nie dając żadnych szans na odbiór. Podłamami Amerykanie, nie podjęli już walki i oddali seta 25:20. Drugi set od początku bardziej wyrównany niż poprzedni, choc przewaga Serbów nadal widoczna. Amerykanie byli już bardziej skoncentrowani i popełniali znaczniej mniej własnych błedów. Dzieki atomowej zagrywce Claytona Stanleya siatkarze z USA mięli okazję do wykorzystania kilku kontr i zdobyli w jednym ustawieniu 4 punkty. Serbowie jednak nie dawali za wygraną. Piękne siatkarskie po obu stronach, ale tylko do stanu 18:16. Potem zaczęła się seria błędów po stronie Amerykanów. Serbowie podłapali rytm gry i grali punkt za punkt. Trenerzy obu drużyn dokonali kilku zmian, ale ostatecznie po błedzie Serbów w przyjęciu po zagrywce Lloya Balla, Amerykanie wyrównali stan meczu na 1:1. Kolejna partia to bardzo dobre zagrywki Williama Priddiego i kłopoty Serbów w przyjęciu. Zawodnicy z USA piękne akcje przeplatali głupimi własnymi błędami. W obu ekpiach jak i na trubunach panowała niesamowita atmosfera. Gra punkt za punkt, mało błędów, mocne serwisy i wspaniała gra libero obu drużyn, czyli set na najwyższym światowym poziomie. Od stanu po 20 Ivan Milijkovic postanowił wziąc wszytsko na swoje barki i dzięki niemu jego zespół zdoły piłkę setową, którą nieprzyjemnym serwisem wykorzystał Dejan Bojovic. Na pierwszą przerwę techniczną w secie ostatniej szansy Amerykanów, faworyci tego spotkania schodzili z dwupunktowym prowadzeniem, które uzyskalki dzięki szczęśliwej zagrywce Salmona. Po powrocie na parkiet oba zespoły odpowiedziały sobie blokami i zrodziło się pytanie czy złoci medaliści z Sydney wytrzymają fizycznie tempo tego meczu. Niepodważalnym liderem serbskich siatkarzy okazał się bardzo skuteczny dzisiaj Ivan Milijkovic, do którego kierowane były niemal wszytskie piłki. Czas pokazał, że bardziej doświadczoną ekipą są mimo wszystko Amerykanie, którzy zdobyli dosyc dużą przewagę, pozwalającą im kontrolowac sytuację na boisku do końca tej partii i zwycięzyli 25:18. Początek tie-breaka to, jak w każdym secie tego meczu, zacięta walka z minimalną przewagą Serbów. Obie drużyny pobudzały się do gry częstymi okrzykami i dynamiczną radością po każdej akcji. Po dwóch błędach w ataku Stanleya i Priddiego, siatkarze z Europy uzyskują trzypunktową przewagę. Trener Hugh McCutcheon poprosił o czas dla swojej drużyny, po którym jego podopieczni wyrównują i walka w tie-breaku rozpoczyna się od nowa. W końcówce Nikola Grbic pogubił się w grze, wystawiał niedokładnie, co w dużej mierze przyczyniło się do porażki jego ekipy w piątym secie 12:15. Przypomnijmy, że jest to już kolejna przegrana Serbów ze zwycięzcami tegorocznej edycjii LŚ. Siatkarze Stanów Zjednoczonych zmierzą się w półfinale z Rosją. Składy: Serbia: Dejan Bojovic(12), Novica Bjelica(2), Bojan Janic, Vlado Petkovic, Marko Samardzic, Nikola Grbic(5), Milos Nikic(15), Andrija Geric(6), Ivan Milijkovic(28), Sasa Starovic, Marko Podrascanin(10).
USA: Lloy Ball(1), Sean Rooney, David Lee(15), Richard Lambourne, William Priddy(17), Ryan Millar(11), Riley Salmon(14), Thomas Hoff, Clayton Stalney(18), Kevin Hansen, Gabriel Gardner, Scott Touzinski. inf. własna
1. Dodane przez KSJW, w dniu - 21-08-2008 14:42 , IP: 83.22.171.165 USA, USA, mam nadzieje, ze Jankesi wygraja zarowno z kacapami jak i kanarkami.
|
2. Dodane przez $YFON, w dniu - 20-08-2008 21:17 , IP: 81.15.156.36 Ta wasza redaktor to jest dobra taki dokładny opis ze hej pozdro dla całej redakcji volley24 i redaktor:Anety Czyszczoń
| |