Gruszka: Zwycięstwo dedykujemy Arkowi GołasiowiReprezentacja Polski mężczyzn w siatkówce, która w niedzielę w Olsztynie wygrała mecz z Węgrami (3:0) i tym samym zajęła pierwsze miejsce w turnieju eliminacyjnym grupy F do mistrzostw Europy, zadedykowała swoje zwycięstwo Arkadiuszowi Gołasiowi.
Kapitan polskiego zespołu, Piotr Gruszka, po meczu powiedział, że zwycięstwo w memoriale Wagnera cieszy go bardzo m.in. z tego powodu, że "tak jak sobie obiecaliśmy kiedyś, jesteśmy na podium i turniej dedykujemy Arkowi. Cieszę się, że mogę powiedzieć te słowa" - zaznaczył Gruszka. Arkadiusz Gołaś, zawodnik reprezentacji Polski w siatkówce, zginął tragicznie w 2005 roku.
Podsumowując turniej Gruszka podkreślił, że służył on zgraniu zespołu. "Szukamy ciągle sposobu, żeby jak najlepiej ten zespół funkcjonował i myślę, że z meczu na mecz to wygląda coraz lepiej" - zaznaczył Gruszka. W podobnym tonie wypowiadał się także trener Raul Lozano.
"To jest cały czas nasz etap przygotowań, to wszystko, te mecze, to są etapy na drodze. Kolejnym będzie Estonia i potem Portugalia - tam chcemy być w jak najlepszej kondycji" -powiedział Lozano. 
Trener przyznał, że reprezentacja Polski przed rozgrywkami w Portugalii musi m.in. "poprawić automatyzm działania". Dodał, że temu służyły m.in. zmiany rozgrywających. "Każdy rozgrywający ma swój styl i jego zmiana wprowadza brak precyzji w ataku. To właśnie musimy i możemy poprawić - automatyzm w grze zespołu" - zaznaczył Lozano.
Paweł Woicki, najlepszy rozgrywający turnieju w Olsztynie powiedział, że choć "wynik turnieju mówi sam za siebie" to nie jest do końca zadowolony ze swojej gry. "Jest wiele rzeczy, mankamentów, nad którymi muszę pracować, są kolejne cele, rzeczy, które muszę poprawiać" - powiedział Woicki.
Trener Raul Lozano po zakończeniu turnieju w Olsztynie, poinformował, że teraz szesnastu zawodników będzie trenowało w Warszawie i z nich wyłoni "12" na turniej w Tallinie. Lozano zaznaczył, że ma nadzieję, iż w tej grupie będą kontuzjowani zawodnicy, którzy nie grali w Olsztynie.
Źródło: PAP
1. Dodane przez Pat27, w dniu - 18-05-2008 21:53 , IP: 81.190.107.144 Może jestem pesymistą, nie wiem, może dla trenera Lozano(szacunek dla tego człowieka) gra była dobra jak na ten etap, ale poziom naszej gry był tragiczny. Jeżeli z tak słabym zespołem skuteczność w ataku z pierwszej akcji jest katadstrofalna to co będzie z przeciwnikami pokroju: Holandii, Bułgarii, Francji. Ja już nie piszę o Brazylii i Rosji. Trener Niemczyk powiedział, że w awans wierzy, ale raczej na medal z Pekinu już nie, i ja niestety muszę się z nim zgodzić. Znowu skrytykuje Świderskiego... naprawdę nie wiem czyWam się tak podoba jego gra, co z tego że gra pajpa z 2 linii, wychodzi dynamicznie. Takie rzeczy można pięknie sobie grać kiedy mamy dobre przyjecie, a tego nie mamy. 4 zagrywki w Świderskiego w pierwszym secie i 4 nie odebrane praktycznie, nie dało się nic z tego grać. No przecież Francuzi nam piłki na pajpa nie podarują za darmo wszyscy się zachwycają grą Wlazłego, tak tylko że w Skrze przyjęcie jest na tak dobrym poziomie (jak na polską ligę, że nawet niczym specjalnie nie wyróżnający się rozgrywający Dobrowolski zrobi co trzeba. No trochę lepsza zagrywka, trzeba to przyznać, ile trener pozwoli mocno im serwować
| |